Dzielnicowi z Komisariatu Policji w Żukowie po raz kolejny udowodnili, jak kluczowa może być szybka i zdecydowana reakcja służb mundurowych. W nocy z soboty na niedzielę uratowali życie 25-letniej mieszkance gminy, która po zażyciu silnych leków i w stanie silnego pobudzenia opuściła dom w samych klapkach, informując rodzinę, że udaje się do sklepu. Od tego momentu kontakt z nią się urwał.
Do zdarzenia doszło w środku nocy w Żukowie.
- W minioną niedzielę, 6 kwietnia około godz. 1.00 policjanci z Żukowa otrzymali zgłoszenie, z którego treści wynikało, że 25-letnia mieszkanka gminy Żukowo, po zażyciu silnych leków, wyszła z domu w klapkach, informując rodzinę, że wybiera się do sklepu, ale od dwóch godzin nie wróciła do miejsca zamieszkania. Na miejsce natychmiast udali się dzielnicowi z Żukowa. mł.asp. Łukasz Wenta i st.post. Filip Cirocki, którzy kilkukrotnie sprawdzili teren i trasę, którą miała poruszać się kobieta. W pewnym momencie dzielnicowi zauważyli ją, leżącą przy drodze. Kobieta była wyziębiona, kontakt z nią był znacznie utrudniony. Policjanci udzielili 25- latce pomocy przedmedycznej, zapobiegając jej wychłodzeniu i natychmiast wezwali na miejsce karetkę pogotowia, która przewiozła kobietę do szpitala. Dzięki szybkiej interwencji służb nie doszło do tragedii, a kobieta trafiła pod opiekę specjalistów - informuje st. sierż. Aleksandra Philipp, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze