Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moje 9-letnie dziecko niedawno również uczestniczyło w podobnych warsztatach ekologicznych dotyczącym czystego powietrza. I wydawać by się mogło, że było i minęło, że już dawno zapomniał o nich, tak jak ja. Ale jakie było moje zdziwienie, kiedy przy ostatnich odwiedzinach u dziadków zrobił nie lada awanturę, że on nigdzie nie pojedzie, bo dziadek go truje. Po dłuższej rozmowie wyszło o co mu chodziło – teściowie palą u siebie węglem, a na warsztatach dużo poświęcono temu zagadnieniu uwagi i jaki ma to wpływ na zdrowie i środowisko. My u siebie w domu mamy piec na pellet (Kostrzewy) – teraz też rozumiem jego wędrówki jakie urządzał sobie w tym czasie z kolegami ze szkoły do naszej domowej kotłowni, czy prosił czy bym mu nie dała trochę pelletu do słoika na zajęcia. Strach by pomyśleć co by było, gdybyśmy i my opalali dom węglem… Nie daj boże nie chciałby w nim już dłużej mieszkać :)
Moje 9-letnie dziecko niedawno również uczestniczyło w podobnych warsztatach ekologicznych dotyczącym czystego powietrza. I wydawać by się mogło, że było i minęło, że już dawno zapomniał o nich, tak jak ja. Ale jakie było moje zdziwienie, kiedy przy ostatnich odwiedzinach u dziadków zrobił nie lada awanturę, że on nigdzie nie pojedzie, bo dziadek go truje. Po dłuższej rozmowie wyszło o co mu chodziło – teściowie palą u siebie węglem, a na warsztatach dużo poświęcono temu zagadnieniu uwagi i jaki ma to wpływ na zdrowie i środowisko. My u siebie w domu mamy piec na pellet (Kostrzewy) – teraz też rozumiem jego wędrówki jakie urządzał sobie w tym czasie z kolegami ze szkoły do naszej domowej kotłowni, czy prosił czy bym mu nie dała trochę pelletu do słoika na zajęcia. Strach by pomyśleć co by było, gdybyśmy i my opalali dom węglem… Nie daj boże nie chciałby w nim już dłużej mieszkać :)