Reklama

Dzierżążno. Boisko niezgody

26/07/2010 13:30
Interwencji policji wymagał sąsiedzki konflikt, do jakiej doszło dokładnie przed tygodniem przy ulicy Szpitalnej w Dzierżążnie. Poszło o zlokalizowane pomiędzy blokami prowizoryczne boisko do piłki nożnej, a naprzeciw siebie stanęła czwórka lokatorów oraz grupa młodzieży. Póki co górą są ci drudzy.

Wszystko miało miejsce w poniedziałkowe popołudnie. Jak opisuje sytuację jeden z naszych czytelników, a zarazem mieszkaniec ul. Szpitalnej, trzy rodziny postanowiły zniszczyć znajdujące się pomiędzy blokami boisko. Mimo wyraźnego sprzeciwu i protestów tamtejszej młodzieży, wykopano jedną z bramek i zaniesiono je na nowopowstałe boisko do siatkówki, będące efektem realizowanego przez kartuski GOPS programu aktywności lokalnej dla tamtejszej młodzieży.

Cała sytuacja wywołała na osiedlu ogromne poruszenie, ktoś wezwał też policję oraz Mirosławę Gruba, która z ramienia GOPS-u nadzorowała projekt i przygotowanie boiska do siatkówki.

- Przybyli na miejsce policjanci przesłuchali najpierw kolegę, który po nich zadzwonił, potem porozmawiali z inicjatorami całego zamieszania, a na końcu pracownicę Ośrodka Pomocy Społecznej – opisuje wydarzenia nasz czytelnik.

Jak dodaje, jeszcze w czasie kiedy funkcjonariusze byli na miejscu, kilku chłopców przeniosło bramkę z powrotem na dawne miejsce i ponownie ją wkopało. Wszystko wskazuje jednak na to, że to dopiero początek walki o boisko albo i jego brak, choć najdziwniejsze w całej tej sytuacji jest to, że dwie spośród czterech osób uczestniczących w akcji usuwania bramki nie należą nawet do wspólnoty mieszkaniowej odpowiadającej bezpośrednio za teren na którym boisko się znajduje.

Byliśmy na miejscu i popytaliśmy jaki stosunek do problemu mają sami mieszkańcy.
- To boisko jest tu od przeszło dwudziestu lat. Grali na nim już moi dorośli w tej chwili synowie i nigdy nikomu to nie przeszkadzało. Młodzież musi mieć co robić. Lepiej chyba żeby kopali tutaj, niż przychodziły im do głowy różne inne pomysły – powiedział jeden z nich.

- Nie mamy nic przeciwko. Jak długo tu mieszkam nie zdarzyła się ani jedna sytuacja, żeby komuś wybito okno. Młodzież zawsze zachowywała się grzecznie więc nie rozumiem skąd teraz nagle komuś tak zależy na tym, aby pozbawić ich tego miejsca – dodała inna.

Podobnego zdania jest także nasz czytelnik.
- Dla naszej miejscowości jest to ważna sprawa, bo młodzież spędza dużo czasu grając w piłkę nożną. Boisko jest kiepskie, zrobione z piasku, co wiadomo może przeszkadzać, ale zamiast powziąć jakieś środki, pomóc młodzieży w zajęciu wolnego czasu, niszczy im się jedną z bardzo niewielu możliwości zajęcia się sobą – pisze w mailu.

Warto dodać, że w rejonie tym funkcjonuje aż osiem wspólnot mieszkaniowych i do nich w głównej mierze należy decyzja o tym co ma się znajdować na przylegających do bloków działkach. Jak wyjaśnia Stefan Bychowski, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Kartuzach, która administruje budynkami przy ul. Szpitalnej w Dzierżążnie, powinno to się jednak odbyć w drodze porozumienia, a nie spontanicznej decyzji kilku osób. Przyznał też, że otrzymał w tej sprawie pismo, ale z uwagi na fakt, że jest dziś w pracy pierwszy dzień po urlopie, nie miał jeszcze okazji się z nim zapoznać. Obiecał jednak, że sprawie się przyjrzy i wówczas będzie mógł na ten temat powiedzieć znacznie więcej.

Wygląda więc na to, że dalsze losy boiska powinny się rozstrzygnąć w niedługim czasie.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    malgorzata6 - niezalogowany 2010-07-30 15:26:36

    Nieprawdą jest że boisko przeszkadza pielęgniarką które śpią po nocy dzieciaki zaczynają grać na nim przeważnie po obiedzie albo wieczorem ale nigdy po 22 a cały okres jesienno-zimowy prawie w ogóle

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    epson - niezalogowany 2010-07-29 12:45:16

    Z tego co wiem boisko pomiędzy blokami zawsze przeszkadzało mieszkańcom bloków lecz nie było innej alternatywy. Kilka miesięcy temu młodzież zrobiła sobie nowe boisko, w prawdzie do siatkówki w miejscu, w którym nikomu to nie przeszkadza. W tym miejscu pozostał jeszcze duży plac na boisko do kopania, lecz tam młodzieży wogóle nie widać, siedzą tam tylko dorośli i popijaja piwo. To boisko pomiędzy blokami to tylko kość niezgody. W blokach mieszkaja pielęgniarki, które nie mogą sie wyspać po nocnej pracy - na to nikt nie zwraca uwagi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2010-07-28 23:34:49

    Prośba do alici aby się nie zrazała, to obecne forum jest mocne mdłe, chyba tylko twoje posty wywołuja u mnie jakies emocje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości