Reklama

Ewa Borowska trenerem UEFA B

10/07/2009 13:44
Od prawie dwóch lat prowadzi w Kartuzach żeńską drużynę piłki nożnej. Osiem miesięcy temu postanowiła wziąć udział w kursie trenerskim. Była jedyną kobietą w tym 25-osobowym gronie. Egzamin zdała bez problemu. Odtąd Ewa Borowska jest trenerem UEFA B.

Przygoda z drużyną żeńskiej piłki nożnej sprawiła, że pani Ewa zaczęła myśleć o tym, aby poszerzyć swoją wiedzę w tej materii, a jednocześnie – jak sama to określiła - bardziej sformalizować to, czym się zajmuje.

Wysłała więc kwestionariusz do Pomorskiego Związku Piłki Nożnej na kurs UEFA B. Odpowiedź otrzymała pozytywną i w ten sposób „załapała się” na szkolenie.

- Radość była wielka, ale jak na złość w tym czasie złamałam nogę – powiedziała. - Kiedy w październiku ubiegłego roku pojechałam na pierwsze zajęcia, mogłam poruszać się już o kulach.

Na pierwszym spotkaniu panowie, którzy brali udział w kursie, patrzyli na nią z nieukrywanym zdziwieniem, jakby chcieli powiedzieć, co ona tutaj robi? Jeden z nich wziął ją nawet za... wykładowcę.

Zajęcia zakończyły się w czerwcu br. We wszystkie weekendy trzeba było na wykładach wkuwać teorię. Ostatni miesiąc kursu zajmowała praktyka, czyli gra w piłkę na boisku w pełnym rynsztunku. Treningi pokazowe odbywały się pod okiem trenerów – Michała Globisza, Piotra Marandy, Mieczysława Gierszewskiego i Wiesława Wiki i Krzysztofa Słabika. Pani Ewie jedynie żonglerka sprawiała kłopoty, z pozostałymi elementami świetnie sobie radziła.

Po pokazowych treningach trzeba było przystąpić do egzaminu ustnego. Pani Ewa jako jedyna kobieta w 25-osobowej grupie poszła na pierwszy ogień. Trema była, gdy Andrzej Strejlau zadawał pytania. Nowo upieczona trenerka odetchnęła z ulgą, gdy okazało się, że wszystko poszło gładko.

- Warto było się uczyć – wyznała moja rozmówczyni. – Z wiedzą obowiązkowo trzeba być na bieżąco. Teraz jestem już trenerem międzynarodowym, co uprawnia mnie do pracy we wszystkich krajach Unii Europejskiej. – Po dwuletnim doświadczeniu prowadzenia drużyny piłkarskiej, będę mogła pójść na kurs trenera UEFA A – dodała.

Głównym organizatorem kursu był trener Kazimierz Iwański.

- Mam za sobą wiele trudnych miesięcy, ale dopiero teraz warto pracować – wyznała pani Ewa. – Moja żeńska drużyna piłkarska, którą prowadzę od października 2007 roku, stoi przed wielka szansą, gdyż wiele wskazuje na to, że od września br. dziewczęta będą grały w II lidze żeńskiej piłki nożnej.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2009-07-10 15:50:05

    kopana to sport dla chłopów, a tu Pani trener miejmy nadzieje, że w futbolu żeńskim będzie normalnie i prezesem klubu nie zostanie Jacek M. gratulacje dla Sz. Pani moja córka wali tu w hokeja na trawie, a to też niby męski sport ale nam się porobiło - chłop z chłopem, kobiety w spodniach, a trenerem kopanej kobieta... powodzenia Pani Trener!!! może się przydam? tu dziewczyny graja od lat z sukcesami, jakiś turniej? sparing? wcale nie bujam w obłokach, realne, a dla mnie byłaby to jakaś satysfakcja

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2009-07-10 14:54:42

    Kobieta - dynamit. Mnie nei zdziwi nawet jak kiedys podczas PŚ w Zakopanem spiker zapowie ,ze wlasnei skacze Ewa Borowska. I wygra pewno bo dla Niej nie ma rzeczy niemozliwych. Gratulacje,szacueneeeeeeek i podziw .Za rok mam nadzieje moja corka bedzie kopac bala w tej druzynie . Takich ludzi to podziwiam jak Pani Ewa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości