Tuż po godzinie ósmej wybuchł pożar w szatni w zespole szkół na osiedlu Wybickiego. Natychmiast podjęto ewakuację wszystkich osób znajdujących się w budynku. Po udaniu się na pobliskie boisko i przeliczeniu uczniów, okazało się, że wewnątrz został jeden chłopiec. Strażakom udało się szczęśliwie wydostać ucznia ze szkoły - tak w wielkim skrócie wyglądał plan ewakuacji w kartuskiej "piątce".
Źródło pożaru zlokalizowano w szatni. Ogień zajął ubrania i doszło do szybkiego zadymienia pomieszczenia. Natychmiast włączono alarm przeciwpożarowy i uruchomiono procedurę ewakuacji wszystkich osób znajdujących się w budynku, które udały się na pobliskie boisko. Tam też nauczyciele przeliczyli uczniów. Okazało się, że brakuje jednego chłopca. Był on już pod opieką strażaka.
Taki scenariusz alarmu przeciwpożarowego przygotowano dla zespołu szkół na osiedlu Wybickiego w Kartuzach.
Jak przyznali strażacy, ewakuacja przebiegła bardzo sprawnie, a co najważniejsze nauczycielka zauważyła, że brakuje jednego ucznia.
Akcja, która została przeprowadzona pod okiem zastępcy Komendanta Powiatowego PSP w Kartuzach mł.bryg. mgr inż. Mariana Kwidzińskiego i kpt. mgr inż. Emilii Stępień, miała na celu sprawdzenie przygotowania placówki na wypadek wystąpienia zagrożenia.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze