Reklama

Falstart z kolejowym połączniem Kartuz i PKM?

Przetarg na rewitalizację odcinka linii kolejowej Kartuzy-Glincz został unieważniony, ponieważ najniższa ze złożonych ofert o kilka milionów złotych przekroczyła zabezpieczoną na ten cel kwotę pieniędzy. Czy połączenie stolicy Kaszub z Pomorską Koleją Metropolitalną jest w tej sytuacji zagrożone? - W żadnym wypadku - uspokaja poseł Stanisław Lamczyk.

Przypomnijmy, że przebudowa 10-kilometrowej trasy kolejowej z Kartuz do węzła w Glinczu miała być zadaniem realizowanym niezależnie od trwającej już budowy Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, ale jednocześnie inwestycją warunkującą późniejsze połączenie PKM z Kartuzami i tą częścią Kaszub.

W ramach planowanego zadania ułożone miały zostać nie tylko nowe szyny, ale przebudowanych miało być także wszystkich dziewięć przejazdów na całej jej długości wraz z montażem oświetlenia, peronami w Dzierżążnie i Kartuzach oraz kompleksową wymianą całej infrastruktury technicznej i inżynieryjnej.

Miało, bo na taki zakres robót ogłoszono przetarg i choć chętnych nie brakowało, wskazana przez nich cena okazała się sporo wyższa niż pierwotnie na ten cel przewidziano. Najtańszy oferent zażyczył sobie za wykonanie tego zadania nieco ponad 35,1 mln zł brutto, podczas gdy inwestor dysponuje kwotą o przeszło 6 mln zł niższą.

W związku z powyższym przetarg unieważniono, a wraz z tym pojawiły się pytania o przyszłość tego przedsięwzięcia. Czy słusznie?

- Absolutnie nie, w żadnym wypadku realizacja tego zadania nie jest zagrożona - mówi ze stoickim spokojem poseł Stanisław Lamczyk, który od samego początku czuwał nad projektem Pomorskiej Kolei Metropolitalnej i nad tym, aby Kartuzy nie zostały w nim pominięte.

- Powiem więcej, są spore szanse na to, że zadanie to zostanie zamknięte jeszcze w tym roku - dodaje parlamentarzysta z Somonina.

Lamczyk zdradza też, że jednym z pomysłów na uniknięcie powtórzenia sytuacji z pierwszego przetargu jest rozbicie całego zakresu przewidzianych prac na dwa etapy.

- Najprawdopodobniej ogłoszone zostaną teraz dwa przetargi. Pierwszy na wymianę nawierzchni torowej, a drugi na automatykę i elektronikę. Pieniądze są zarezerwowane, a być może uda się uzyskać jeszcze jakieś dodatkowe środki - podsumowuje poseł Lamczyk.

Innymi słowy, mimo drobnego potknięcia już na etapie procedury przetargowej, wizja kolejowej podróży z Kartuz do Gdańska w 2015 roku pozostaje nadal aktualna.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wa - niezalogowany 2014-12-07 22:21:09

    http://www.rynek-kolejowy.pl/54975/W+Kartuzach+bedzie+nowy+dworzec.htm

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wa - niezalogowany 2014-03-28 23:46:43

    @bob xD: To nie gmina Kartuzy jest inwestorem, pod tym linkiem: https://zamowienia.plk-sa.pl/servlet/HomeServlet?MP_module=main&MP_action=publicNoticeDetails&noticeIdentity=2344 masz wszelkie informacje ( szczególnie SIWZ/WZ). http://www.rynek-kolejowy.pl/54975/W+Kartuzach+bedzie+nowy+dworzec.htm

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bob xD - niezalogowany 2014-03-26 19:03:42

    Czyli jak to mam rozumieć? Znowu gmina chce zrobić coś wspaniałego za marne pieniądze? Czyli po najmniejszych kosztach? Bo tylko tak to rozumiem. Czyli realizacja przebiegnie jak na złotej górze - pierwszy lepszy deszcz i tory się zapadną? Coś czuję, że do pociągu Kartuzy - Gdańsk wsiadać będą tylko ludzie zdesperowani ^^

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości