W miniony weekend rozegrana została pierwsza runda rewanżowa Superligi Kartuskiej Halowej Ligi Piłki Nożnej. Niespodzianek nie było i wszystkie ekipy pierwszej trójki wygrały swoje mecze. W najciekawszym meczu Grunke zwyciężyło minimalnie Drink Team, rehabilitując się tym samym za klęskę 7:1 w pierwszym meczu sezonu.
Ani zespół z Kolbud, ani z Somonina nie ma już szans na odegranie w tegorocznej edycji czołowych ról. Mimo to, ich bezpośrednie spotkanie w minioną niedzielę należało do najciekawszych i najbardziej zaciętych. Gdyby nie gol Olgierda Stanisławskiego trudno byłoby wskazać w pierwszej połowie lepszego. Sytuacja zmieniła się po zmianie stron, gdy Grunke zabrało się do odrabiania strat. Wkrótce potem przyniosło to efekt w postaci bramek Fryszkemuta i Tomaszewskiego, ale kolbudzianie nie pozostali dłużni odpowiadając trafieniem Kugiela. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się sprawiedliwym chyba podziałem punktów, na bohatera spotkania wyrósł Maciej Konkol, który w ostatnich już fragmentach zapewnił ekipie z Somonina trzy punkty.
W pozostałych meczach faworyci nie mieli większych problemów z odniesieniem zwycięstw. Prawdziwą lekcję pokory Karudowi dał Tombud, po raz drugi wygrywając zdecydowanie i w dwumeczu osiągając z tym rywalem rezultat 17:6! Mściwoj tylko do przerwy nie mógł znaleźć sposobu na Elus i pierwszą połowę zakończył remisując dość nieoczekiwanie 2:2. Po zmianie stron grała już jednak tylko jedna drużyna, a pięciobramkowa zdobycz potwierdziła tylko zdecydowaną przewagę Mściwoja. Wygrało także Millenium i to ta drużyna zachowała fotel wicelidera. Do bezkonkurencyjnego Tombudu traci jednak wciąż pięć „oczek”.
W II lidze sporym zaskoczeniem była wyjątkowa gładka wygrana Zbrójstalu z Justą&Blumi, a więc innym teamem górnej części tabeli. Przywidzanie grali jednak tym razem wyjątkowo bojaźliwie i już po pierwszej odsłonie meczu przegrywali 1:5! W drugiej połowie głównie za sprawą Rafała Żabińskiego gra nieco się wyrównała, ale ostatecznie to i tak kartuzianie cieszyć mogli się z pewnego zwycięstwa 8:3.
Jeszcze lepszą skutecznością popisał się lider rozgrywek na tym poziomie i główny pretendent do awansu – Graham. Niepokonani do tej pory sierakowiczanie zmietli bowiem z boiska Klejnę Puzdrowo w rekordowych w tym roku rozmiarach. Mecz zakończył się wynikiem 15:2, a aż pięć goli zapisał na swoim koncie Sebastian Milewski.
Wysoko wygrał także Jan&Tynk oraz 4 ML Budowa, zaś wyrównane boje z wyżej notowanymi przeciwnikami stoczyli ku zaskoczeniu kibiców piłkarze dwóch najgorszych ekip w całej stawce. Zamykający tabelę Iuvenes minimalnie uległ Wodjarowi, zaś przedostatni Fenix poszedł na wymianę ciosów z Kostbetem, przegrywając tylko 8:6.
Superliga:
Drink Team – Grunke 2:3
Rob Bud – Millenium 1:4
Elus – Mściwoj 2:7
Tombud – Karud 9:3
Komentarze