Reklama

Gmina Kartuzy. Latarnie gasną przed świtem

- Ludzie wychodzą do pracy rano: lampy są wyłączone, wracają z pracy: latarnie także nie świecą - alarmuje kartuski radny, Mariusz Treder. Burmistrz Kartuz tłumaczy, że jest to celowa polityka samorządu, spowodowana wysokimi kosztami oświetlenia. Jak dodaje, sytuacja zmieni się wraz z wymianą oświetlenia w gminie Kartuzy, która ma zostać przeprowadzona w tym roku.

Niedawno na kartuskiej Promenadzie Asesora pojawiły się problemy z niedziałającym oświetleniem. Trudności w przeciągu tygodniu udało się wyeliminować, ponieważ inwestycja wciąż jest na gwarancji. Teraz w gminie Kartuzy zaczęły pojawiać się kolejne uciążliwości związane z oświetleniem. Na problem na ostatniej sesji kartuskiej rady miejskiej zwrócił radny, Mariusz Treder.

- Niedawno pojawiły się problemy z oświetleniem fragmentów naszej gminy takich, jak: Dzierżążno, Mezowo czy ulica Mściwoja II w Kartuzach. Dzieje się to w ten sposób - światła świecą się przez całą noc, a o godzinie 5., kiedy ludzie wstają do pracy są już wyłączone. O 16., 17., 18 kiedy z niej wracają to też jest ciemno. Kto za to odpowiada w naszej gminie i jakie są szansę na poprawę? - pyta Mariusz Treder.

Burmistrz Kartuz tłumaczy, że funkcjonujące w ten sposób oświetlenie nie jest wadliwe i takie jego funkcjonowanie wynika z celowej polityki gminy.

- Każde pół godziny to są potężne pieniądze, stąd takie oszczędności. Mam nadzieję, że uda się to zmodyfikować przy wymianie oświetlenia. W tym roku w całej gminie Kartuzy lampy zostaną wymienione na energooszczędne, zwiększy się jakość światła i zmniejszy się ilość środków finansowych na energię - mówi Mieczysław Grzegorz Gołuński.

Radny Treder nie dał jednak za wygraną, pytając czy nie można w takiej sytuacji włączać na przykład co drugiej lampy. Zwrócił uwagę także na to, że obecne warunki na drogach i niesprzyjające aura stwarzają zagrożenie dla mieszkańców, którzy niezauważeni w ciemności mogą zostać potrąceni.

- To będzie możliwe dopiero, kiedy stworzymy nową sieć. Chcąc włączać tylko co drugą lampę, trzeba by zwiększyć ilość przewodów je łączących. Przy dzisiejszych połączeniach jest to niemożliwe, trzeba by zmienić okablowanie w ponad 2.500 opraw - odpowiada burmistrz Kartuz.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    raczek - niezalogowany 2016-02-09 01:42:50

    Celowa plityka Golunskiego: - Kartuski projekt rozwoju obszarow wiejskich - skasowany -instalacje lamp w solectwach - skasowane -oczyszczalnie sciekow - skasowane - asfaltowe drogi w solectwach - skasowane - chodniki- marzenie scietej glowy. - asfalt polozony w Kaliskach za poprzedniego wlodarza - zniszczony prze celowe skierowanie tamtedy ruchu samochodowego. Za to mamy: - powylaczane oswierlenie , zaznaczam ze w solectwach jedna lampa pojawia sie na ponad 100m dlugosci o iule jest. -drogi dwa szlaczki plyt jumbo, w ilosci dzior na m2 jestesmy w czolowce. -chodniki typu trawa. - wizyty w solectwach raz na rok, poprzedni burmistrz byl w solectwach minimum 3 razy w roku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości