Reklama

Gmina Kartuzy straciła milion złotych. Głupota, czy prywata?

Gmina pozbyła się działek przy ulicy Wzgórze Wolności w Kartuzach, na których wybudowano market Biedronka. Według burmistrza miał być to świetny interes dla kartuskiego samorządu, gdyż pozwoliłby uzyskać wolne środki na inwestowanie. Jak się okazało gmina zamiast zyskać straciła. Łącznie ponad milion złotych.

W 2011 roku zauważyliśmy, że burmistrz Kartuz chce sprzedać nieruchomości, na których budowany był market Biedronka. Działki te stanowiły własność gminy. W latach 90. spółdzielnia nabyła do nich prawo użytkowania wieczystego, które później sprzedała prywatnej osobie. Ta wystąpiła do gminy o wykup nieruchomości. O naszych wątpliwościach co do ekonomicznego sensu tej transakcji pisaliśmy w artykule pt. "Kartuzy. Gmina pozbywa się majątku, ktoś inny robi interes". Zwróciliśmy uwagę na to, że sprzedaż działek nie jest obowiązkowa i radni mogą odmówić. Pytaliśmy więc dlaczego burmistrz forsuje ten pomysł i ułatwia prywatnej osobie zrobić dobry interes na majątku gminnym.

Najwyraźniej temat przekazania za grosze majątku gminnego prywatnemu przedsiębiorcy był dla Mirosławy Lehman bardzo ważny. Po naszej publikacji przygotowała na sesję rady miejskiej specjalną prezentację. Wyjaśniała w niej radnym zasady sprzedaży nieruchomości, które są oddane w użytkowanie wieczyste i zaprezentowała przykładowe wyliczenia. Twierdziła, że użytkowanie wieczyste to przeżytek PRL-u i należy się go jak najszybciej pozbyć ("uregulować"). Korzyścią dla gminy miało być pozyskanie środków finansowych, które można byłoby przeznaczyć od razu na bieżące inwestycje. W efekcie argumentacji burmistrza, bez głębszego zastanowienia, rada udzieliła zgody na sprzedaż działek.

Posługując się przykładowymi danymi przedstawionymi na sesji wykazaliśmy, że była to co najmniej nierozsądna decyzja ("Zarżnąć owcę, czy strzyc owcę?"). Co roku do gminnej kasy wpływało 3 procent wartości nieruchomości. Po prostym podzieleniu ceny sprzedaży przez wysokość opłaty rocznej wynikło, że wpływy do budżetu (z tytułu opłaty rocznej) wyrównają cenę sprzedaży po około 11 latach. Twierdziliśmy, że to świetny wynik finansowy z tytułu posiadania nieruchomości, dlatego nie należy się jej pozbywać. Burmistrz miała jednak odmienne zdanie.

- 100 tysięcy zainwestować dzisiaj, a 100 tysięcy zainwestować za 11 lat - myślę, że to ogromna różnica. - stwierdziła.

Aby uściślić liczby zwróciliśmy się do Mirosławy Lehman z szeregiem pytań dotyczących nieruchomości, w stosunku do których prawo użytkowania wieczystego zostało przekształcone w prawo własności. Burmistrz udostępniła część danych, ale w taki sposób, że nie można zidentyfikować, których nieruchomości dotyczą. Nasza skarga w tej sprawie czeka na rozpatrzenie przez sąd administracyjny. Mirosława Lehman umorzyła też postępowanie i nie udostępniła operatów szacunkowych nieruchomości. Jej decyzję w tej sprawie zaskarżyliśmy do SKO, które nakazało ich udostępnienie ("Kolejna bezprawna decyzja Burmistrza Kartuz uchylona przez SKO").

Po zapoznaniu się z operatami wiemy już dlaczego burmistrz nie chciała podzielić się z nami zawartymi w nich informacjami. Z góry przepraszamy za to, że następna część tekstu będzie zawierała obliczenia matematyczne, ale najwyraźniej takowych nikt w gminie dotąd nie przeprowadził.

Wskazana nieruchomość o powierzchni 3980 m2 została wyceniona na 329.000 zł (82,49 zł za 1 m2). Przy czym różnica pomiędzy wartością prawa własności a prawem użytkowania wieczystego w tym wypadku wyniosła 112.508 zł. Rocznie do kasy gminnej z tytułu opłaty za użytkowanie wieczyste wpływało więc 9.870 zł (0,03 x 329.000 = 9.870).

Po uchwale rady miejskiej użytkownik wieczysty wniósł o przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Złożył jednocześnie wniosek o rozłożenie opłaty z tego tytułu na 20 rocznych rat. Ich wysokość ustalono na 5.625,40 zł (112.508 / 20 = 5.625,40). W maju 2012 roku burmistrz Kartuz wydała decyzję, na mocy której przekształcono użytkowanie wieczyste we własność na rzecz prywatnej spółki.

Zamiast uzyskać jednorazowy wpływ w wysokości 112.508 zł, to kwota ta spłynie w 20 ratach. Zamiast dotychczasowego wpływu w wysokości 9.870 zł rocznie, do kasy gminnej trafi jedynie 5.625,40 zł. Czyli dzięki tej decyzji przez najbliższe 20 lat gmina będzie tracić 4244,60 zł rocznie (9.870 - 5.625,40 = 4.244,60), co daje łącznie kwotę 84.892 zł (4.244,60 x 20 = 84.892).

Gmina nie będzie mogła także pobierać żadnych opłat po upływie 20 lat. W latach od 2031 do 2092 (przez 61 kolejnych lat, do końca okresu obowiązywania użytkowania wieczystego) nie wpłynie do kasy gminnej ani jedna złotówka (zamiast 9.870 zł co roku). Co daje kwotę 602.070 zł (9.870 x 61 = 602.070).

Decyzja podjęta przez burmistrza sprawiła także, że gmina nie jest już właścicielem nieruchomości o wartości 329.000 zł.

Łączna strata, którą poniosła gmina Kartuzy wynosi: 84.892 zł + 602.070 zł + 329.000 zł = 1.015.962 zł

Powyższy zestaw obliczeń mógłby wykonać bez kalkulatora każdy rozgarnięty uczeń szkoły podstawowej. Burmistrz chyba jednak nie liczyła, gdyż przekonując radnych do podjęcia uchwały w sprawie sprzedaży działek, nie wspomniała, że gmina poniesie jakąkolwiek stratę.

- Uważam, że gmina postępuje słusznie regulując prawo własności, bez jakiegokolwiek uszczerbku dla budżetu - w tym momencie mamy środki na inwestowanie. - podsumowała swoje wystąpienie na sesji Mirosława Lehman.

Dzięki burmistrzowi i bezmyślnie popierającymi ją radnym gmina straciła ponad milion złotych, a zyskał go prywatny przedsiębiorca. Poprzez stosowanie inżynierii finansowej a"la Lehman gmina nie posiada teraz ani środków na inwestowanie, ani wpływów z opłaty rocznej, ani nieruchomości. Co więcej, musi jeszcze do całego interesu dopłacić. Głupota? Trudno powiedzieć. Patrząc jednak na zaangażowanie burmistrza w sprawę, przygotowywanie specjalnych prezentacji, przekonywanie radnych i ukrywanie informacji można odnieść wrażenie, że cała sprawa miała na celu doprowadzenie do wzbogacenia się pewnych osób kosztem gminy. Zastanawiamy się czym trzeba się zasłużyć dla Mirosławy Lehman, aby być tak preferencyjnie potraktowanym?

Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2013-07-07 15:52:08

    To nie jest głupota, to jest celowe działanie. Wycena wartości nieruchomości była skandaliczna i zrobiona na zlecenie Gminy. Dziwne, że Prokuratura, CBŚ, CBA i cholera wie kto jeszcze na to nie reagują. Wpisuje się to w głupotę radnych, którzy udzielili Burmistrz absolutorium. Widać, że przewał zrobiony po przykryciem uchwał niepełnosprawnych radnych, może zostać bezkarny. Ciekawe czy Burmistrz waloryzowała innym użytkownikom wieczystym opłaty??? Bo łaskawość Burmistrz wobec właściciela gruntu na którym wybudowano Biedronkę jest ogromna i wymierna finansowo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dkarol - niezalogowany 2013-07-07 11:07:30

    głupota można nazwać tylko działanie p. Kitowskiego który rzuca kalumnie na mnie i na gmine nie mając pojęcia o prawie które mi przysługiwało do przekształcenia uzytkowania wieczystego w prawo własności. Chamstwo osoby rzucajacej te oskarzenia jest tym wieksze im więcej osób to czyta i daje im wiare sądząc iż piszący wie co robi a jest on zwykłym ignorantem i pieniaczem. W zwiazku z artykułem p. Kitowskiego w kartuzy.info , szkalujacym mnie oraz działania Burmistrz gminy w sprawie przekształcenia użytkowania wieczystego we własność pragne wyjaśnić , iż odbyło sie ono na podstawie ustawy z dnia 29.07.2005r o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości w brzmieniu nadanym jejprzez art. 2 ustawy z dnia 28,07,2011 o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz niektórych innych ustaw( D.U. Nr.157, poz. 1110). Do celów aktualizacji opłaty ustalono wartość działek wg. aktualizacji rocznej z dnia 22,12.2010r RL.NL 72240-39/10 wg. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21.09.2004 w sprawie wyceny nieruchomosci i sporzadzania operatu szacunkowego.. Wyjaśnienia tego nie udało mi sie umieścić na innym portalu , gdyż pisanie na portalu p.Kitowskiego jest poniżej mojej godności , ale żaden nie odważył sie napisać prawdy , pewnie dlatego że kłamstwa są bardziej interesujace Nie sądzę aby to go uspokoiło , ale zainteresowani mogą sie sami zapoznać z ww.ustawami i ocenić tą sprawę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    upkey - niezalogowany 2013-06-20 10:07:39

    Po tych wyszystkich wpadkach ja się pytam gdzie jest CBŚ, CBA ? Podejrzewam, że to głębsza siatka więc potrzeba czasu- czekajmy na aferę, będzie napewno ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości