Reklama

Gmina Stężyca już z budżetem - "pociąg nie zwalnia"

Samorządowcy gminy Stężyca jako pierwsi w powiecie kartuskim przyjęli budżet na przyszły rok. W projekcie znalazło się kilka sporych inwestycji, a co za tym idzie dość wyraźnie wzrośnie zadłużenie gminy. - Zastanawiam się czy ten rozpędzony już pociąg nie przyspiesza aż za bardzo. Już raz w historii tej gminy musiał nawet się zatrzymać - nie krył obaw radny Kulwikowski. - Jako maszynista tego pociągu mówię: śmiało i odważnie do przodu, zapewniam że nie ma ryzyka - przekonywał pozostałych rajców wójt Tomasz Brzoskowski. I przekonał, bo uchwałę przyjęto jednogłośnie.

Do dość specyficznej terminologii odwoływali się w czasie wtorkowej sesji radni gminy Stężyca dyskutując o projekcie budżetu na przyszły rok. Dość obrazowe porównanie gminy i jej finansowych planów do pociągu zaproponował przewodniczący komisji budżetowej, Józef Kulwikowski.

- Ten pociąg za sprawa licznych inwestycji i projektów pędzi. Pięknie, ale z drugiej strony stają możliwości finansowe gminy, bo to one decydują jak szybko i jak daleko jeszcze pojedziemy. Nie wiem, czy nie chcemy jechać szybciej niż możemy, czy nie ryzykujemy, że wypadniemy z torów - zaczął radny ze Zgorzałego.

Największy jego niepokój wskazywała dość odważna polityka inwestycja gminy. Suma nakładów na realizację różnych zadań ma bowiem przekroczyć w Stężycy 10 mln zł, a więc mniej więcej tyle, co w gminie Kartuzy, tyle że budżet Kartuz sięga 100 mln zł, podczas gdy Stężycy zaledwie 40 mln. To zaś, jak wskazywał radny przełoży się bezpośrednio na wzrost zadłużenia z planowanych na koniec tego roku 4,4 mln zł do spodziewanych 13 mln zł na koniec 2014 roku.

- Czy nie przyspieszamy za bardzo? Boję się negatywnych skutków dla gminy na przyszłość. Pamiętajmy, że to będzie ostatni rok tej kadencji i naszym obowiązkiem jako radnych jest zostawić gminę w możliwie najlepszej kondycji finansowej. Pytanie czy wsiądziemy wszyscy do tego pędzącego pociągu - ciągnął dalej Kulwikowski.

Wątpliwości co do osiągniętej prędkości pociągu pod nazwą Gmina Stężyca nie miał natomiast wcale wójt Tomasz Brzoskowski. Podtrzymując dyskusję w klimacie kolejowym zaznaczył, że nie chciałby "zwalniać do poziomu ciuchci", tym bardziej, że wszystkie zaplanowane inwestycje oparte zostały gruntownie przemyślane i opierają się na dokładnych przeliczeniach.

- O finanse i bezpieczeństwo gminy w tej sferze jestem spokojny. Uważam, że nie ma żadnych powodów do obaw i dlatego będę tego budżetu bronił. Wiele gmin może nam zazdrościć naszej obecnej kondycji ekonomicznej. Jako maszynista tego pociągu mówię, że trzeba iść do przodu, śmiało i odważnie. Wiemy, jak grać bezpiecznie i to właśnie robimy - uspokajał Tomasz Brzoskowski, zaznaczając, że kredyty zaciągnięte zostaną wyłącznie na inwestycje z wykorzystaniem środków unijnych.

Ostatecznie radni przyjęli projekt jednogłośnie. Budżet gminy na 2014 rok uchwalono na poziomie 41,1 mln zł, zaś wydatki - 45,9 mln zł.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    makbet17 - niezalogowany 2013-12-05 12:47:00

    liczę na chodniki, bo dzieci chodzą ulicą lub polami do szkoły...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rosomak - niezalogowany 2013-12-04 09:10:03

    wyda na kampanie wyborcza do wyborow samorzadowych 2014, ktora juz sie najwyrazniej rozpoczela

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    makbet17 - niezalogowany 2013-12-03 21:52:07

    Czyli jakie są planny na rok 2014? Co gmina zrobi z tymi 10 mln?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości