Reklama

Gorąca sesja kartuskiej rady

10/07/2009 18:23
Dzisiaj 10 lipca br. na wniosek sześciu radnych, m. in. Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego, została zwołana nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Kartuzach. Tematem, który wywołał ostrą dyskusję, było zwolnienie prezesa Kartuskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji - Andrzeja Kwidzińskiego.

Co było powodem, że zwołano sesję w trybie przyspieszonym? Dlatego że grupa sześciu radnych złożyła taki wniosek. Podpisali się pod nim Mieczysław Grzegorz Gołuński, Alicja Jaworska, Zygmunt Konkol, Andrzej Pryczkowski, Regina Olszewska oraz Jan Kiedrowski.

Podczas prawie pięciogodzinnych obrad tematem przewodnim była sprawa odwołania prezesa spółki KPWiK - Andrzeja Kwidzińskiego. - Zadaje sobie pytanie, jaki jest cel dzisiejszej sesji - oznajmiła burmistrz Mirosława Lehman. - Obrady zwołuję się w uzasadnionych przypadkach, dlatego nie rozumiem grupy inicjatywnej pod przewodnictwem radnego Gołuńskiego. Dotąd nie pytali oni o rozwój spółki, mimo że było na to sporo czasu. Dziś ta sala najwyraźniej ma być miejscem linczu i przesłuchań - dodała.

Radny Gołuński "w rewanżu" zarzucił pani burmistrz, że nie pofatygowała się, aby zaprosić radę nadzorczą Kartuskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji na sesję. Upominał się też o to, aby wziąć pod uwagę ludzki aspekt tej sprawy, dotyczącej osoby prezesa spółki - Andrzeja Kwidzińskiego.

Zarówno były burmistrz Kartuz, jak i też część radnych wyrazili swoją opinię na temat zwolnionego prezesa KPWiK. Uznali go za osobę godną podziwu i dobrego zarządcę.

Radnego Gołuńskiego intrygował prawdziwy powód odwołania prezesa. Zastanawiający dla niego był fakt, że na godzinę przed jego zwolnieniem nastąpiły zmiany w przepisach spółki. Uważał on, że była to zła i nieprzemyślana decyzja. Nie omieszkał też dodać, że straty przynosi kartuska pływalnia.

Burmistrz Mirosława Lehman stwierdziła, że ważne jest, by przedsiębiorstwo się rozwijało, a nie tylko trwało w martwym punkcie, mimo poprawnego zarządzania. Istotnie jest również to, że pracownicy spółki - według Mirosławy Lehman - nie mają tak pozytywnego zdania o swoim szefie, jak niektórzy radni.

Podczas sesji głos zabrał odwołany prezes - Andrzej Kwidziński. - Realizowaliśmy wszystkie zadania na terenie miasta - oznajmił. - Zbudowaliśmy szesnaście wodociągów, które śmiało można by porównać z tymi, które budowane są w Unii Europejskiej. Ponadto przez ostatnich sześć lat spółka wypracowywała zyski. Jest ona przygotowana do realizacji wielkich wyzwań - dodał.

Andrzej Kwidziński podziękował wszystkim radnym i sołtysom, którzy wspierają go i uważają go za dobrego człowieka.

Po raz kolejny głos zabrał Mieczysław Grzegorz Gołuński, który apelował o poparcie dla byłego prezesa Kwidzińskiego, a także o ponownie rozpatrzenie sprawy jego odwołania.

Przewodniczący Rady Miasta - Jerzy Pobłocki żądania Gołuńskiego określił mianem plebiscytu.

Burzliwa kartuska sesja zakończyła się jednogłośną decyzją, zobowiązującą komisję rewizyjną do zajęcia się sprawą zmian w Kartuskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji.

Andrzej Baranowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Drab - niezalogowany 2009-07-14 09:37:17

    Tak kierownik basenu pan Lehman powinien ruszyć cztery litery aby pieniążki Unijne naszego Neczka nie omijały.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2009-07-14 09:12:40

    Przyznam ,ze tego nie rozumie. cytat: W spółce po raz pierwszy odnotowano stratę w wysokości ok. 60 tys. zł. Od kilku lat wyniki finansowe spółki były coraz słabsze, nie podejmowano działań, by to zmienić. Zwracaliśmy uwagę na sposób księgowania w firmie, ze szczególnym uwzględnieniem pływalni. Okazało się, że przy innym sposobie księgowania kosztów pośrednich w firmie, basen przynosi zyski. Przy obecnym księgowaniu basen przynosi firmie straty. Nie stawiamy byłemu prezesowi zarzutów. Uważamy, że spółka mogłaby działać po prostu lepiej. Nastały nowe czasy i spółka powinna podjąć nowe wyzwania, sięgać po unijne pieniądze. Toczą się rozmowy o dalszej współpracy z odwołanym prezesem. ... Czyli ,ze zwolniono pana Kwidzinskiego bo basen przynosil straty a jakby poksiegowac po niemiecku to przynosilby zysk?Czyli cygan zawinil a kowala powiesili? A od czego jest magik zwany kierownikiem basenowym ? Czy aby nie bierze kasy za starania aby basen byl rentowny ? No jo ale jak sie wygania klientow z basenu to nei dziwota ,ze basen ma straty.To nei basen a Ksiestwo do ,ktorego my wszyscy doplacamy nawet jak tam nie chodzimy.Dziwne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    BOLEK - niezalogowany 2009-07-14 08:55:18

    Pani Burmistrz szuka dobrze płatnego stanowiska dla swojego męża to P.kwidziński musi spadać:rolleyes::) Dodane wto 14 lip 2009 08:57:43 CEST : Zacznijcie się bać bo na Was przyjdzie kolej pożegnania się z stanowiskiem ( nie znacie dnia i godziny i spadacie )

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości