Reklama

Gowidlino mówi „nie” dla miasta Sierakowice. Głos zabrał były wójt

Podczas ósmego spotkania konsultacyjnego w sprawie nadania Sierakowicom praw miejskich mieszkańcy Gowidlina wyraźnie opowiedzieli się przeciwko tej zmianie. Aż 210 osób zagłosowało „przeciw”, a jedynie 23 były „za”. W dyskusji pojawiły się wątpliwości dotyczące skutków finansowych, edukacyjnych i społecznych, a także brak rzetelnych analiz ze strony władz gminy.

W Gowidlinie odbyło się kolejne – już ósme – spotkanie konsultacyjne dotyczące planów nadania Sierakowicom statusu miasta. Tym razem głos zabrali mieszkańcy miejscowości, którzy zdecydowaną większością opowiedzieli się przeciwko tej inicjatywie. Wyniki głosowania nie pozostawiają wątpliwości: 210 osób sprzeciwiło się zmianie statusu gminy, natomiast tylko 23 wyraziły poparcie dla tego pomysłu.

W konsultacjach wziął udział były wójt gminy Sierakowice, Tadeusz Kobiela, który zwrócił uwagę na jeden z kluczowych problemów związanych z ewentualnym uzyskaniem praw miejskich – utratę tzw. dodatku wiejskiego dla nauczycieli. Jak podkreślił, obecni nauczyciele mają prawo do tego świadczenia jako prawa nabytego, dlatego gmina musiałaby pokryć te koszty z własnego budżetu. To około 1,5 mln zł rocznie. Nowo zatrudnieni pedagodzy takiego dodatku już by nie otrzymywali. Oznaczałoby to dodatkowe obciążenie finansowe dla samorządu.

Reklama

Podczas spotkania w Gowidlinie nie brakowało szczegółowych pytań oraz krytycznych uwag pod adresem sposobu prowadzenia konsultacji. Mieszkańcy podkreślali, że zabrakło spokojnej, rzetelnej dyskusji z udziałem przedstawicieli różnych środowisk – ekspertów, przedsiębiorców, nauczycieli oraz pracowników ochrony zdrowia, którzy mogliby przedstawić pełniejszy obraz możliwych konsekwencji zmiany statusu gminy. Jak podkreślał jeden z mieszkańców, to właśnie od rozmowy z różnymi środowiskami i poznania ich obaw, powinnien się zacząć proces przygotowania do nadania Sierakowicom praw miejskich. 

Reklama

Przeciwko nadaniu Sierakowicom statusu miasta głosował również były wójt Tadeusz Kobiela.

- Byłem przeciwny. Uważam, że to jeszcze nie ten czas, nie ta pora dla Sierakowic. Uważam, że ten czas nadejdzie, a jeszcze nie teraz. Jest za wcześnie. Mam trochę większe informacje od przeciętnego mieszkańca czy urzędnika, bo już to kiedyś rozważałem. I dlatego moim zdanie to jeszcze nie ta pora. Sierakowice powoli "dochodzą" do tej zmiany, ale póki co jest za wcześnie  - podkreślał Tadeusz Kobiela. 

Reklama
Tadeusz KobielaTadeusz Kobiela

Od czwartku konsultacje przeniosą się do samych Sierakowic – miejscowości najbardziej zainteresowanej zmianą statusu. Mimo to wciąż nie przedstawiono mieszkańcom rzetelnej analizy „za i przeciw” dotyczącej skutków finansowych, gospodarczych i społecznych tej decyzji, bo jej po prostu nie wykonano!

Kolejne dni pokażą, jak do sprawy podejdą mieszkańcy samych Sierakowic. Póki co przeciwko zmianie statusu Sierakowic opowiedziało się 1012 mieszkańców, z kolei "za" - 114!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/01/2026 10:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości