W nocy z środy na czwartek o godzinie 2.05 doszło do groźnego pożaru obory w Gowidlinie. Ogień strawił znaczną część obiektu. Na szczęście w środku nie znajdowały się żadne zwierzęta.
Jak informuje właściciel, ogień zauważył jeden z sąsiadów. Najprawdopodobniej pożar mógł wybuchnąć na skutek uderzenia pioruna.
Ogień strawił znaczną część obiektu. W oborze nie znajdowały się żadne zwierzęta. Straty wstępnie oszacowano na około 50 tysięcy złotych.
W akcji gaszenia pożaru uczestniczyły jednostki OSP z Sierakowic, Gowidlina, Tuchlina, Kamienicy Królewskiej, Mojusza, Sulęczyna oraz Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza z Kartuz.
Komentarze