Pomimo tego, że mistrza Kartuskiej Halowej Ligi Piłki Nożnej poznaliśmy już przed tygodniem, także ostatnia kolejka tych rozgrywek pełna była emocjonujących i dramatycznych widowisk. Kibice byli m.in. świadkami zmiany na fotelu wicelidera Superligi oraz zapewnienia sobie końcowego zwycięstwa na jej zapleczu przez Graham Sierakowice.
Świeżo upieczony, choć jeszcze nie ukoronowany mistrz XX edycji KHLPN – Tombud Kartuzy stanął na wysokości zadania i w spotkaniu z Drink Teamem nie odpuścił nawet pięciu minut. Do przerwy ekipa z Kolbudy dzielnie stawiała jednak czoła faworyzowanym rywalom i przegrywała zaledwie 1:0. Po zmianie stron faworyzowani kartuzianie byli już zdecydowanie górą i ostatecznie triumfowali 5:2.
O wiele ważniejsze dla kształtu tabeli okazały się potyczki drugiego Millenium z ostatnim Elusem oraz trzeciego Mściwoja z szóstym Rob-Budem. Ekipa z Leszna chcąc zachować pozycję wicelidera musiała pokonać ustępującego i bardzo rozczarowującego w tym sezonie mistrza. Teoretycznie nie wydawało się to zbyt trudnym zadaniem, biorąc pod uwagę fakt, że pierwsze punkty Elus zdobył dopiero dwie kolejki wcześniej. Tymczasem na boisku zanosiło się na mega-sensację, bo po pierwszych 20 minutach gry Millenium przegrywało już 0:3! Co prawda w drugiej odsłonie zespół ten postawił wszystko na jedną kartę, wycofał bramkarza i szybko zdobył pierwszego gola, ale już chwilę później rywale dorzucili czwarte trafienie i praktycznie było po meczu. Wynik nie uległ zmianie do samego końca i kopacze z Leszna musieli pogodzić się ze spadkiem na trzecią pozycję w tabeli.
Ich miejsce tuż za plecami Tombudu zajął Mściwoj. Ubiegłoroczny wicemistrz skorzystał z niespodziewanego potknięcia największego rywala w walce o „srebro” i gładko uporał się z Rob-Budem, zwyciężając aż 11:2. Cztery gole dla zwycięzców wbił Rubin, zaś po hat-tricku dorzucili Knioch oraz Ustowski. Kolejka zamykająca tegoroczne zmagania zapowiada się więc wyjątkowo ciekawie. Już w najbliższą niedzielę w bezpośrednim boju o tytuł wicemistrzowski zmierzą się bowiem właśnie Mściwoj i Millenium.
W rywalizacji II ligowców także wiemy już prawie wszystko. Przewodzącemu stawce od dłuższego już czasu Grahamowi do zapewnienia sobie pierwszego miejsca w tabeli i pewnego awansu do Superligi wystarczał w niedzielę remis z 4ML Budową. Tak też się stało, choć długo wydawało się, że na koronację będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. Zespół z Kartuz zaskoczył lidera kilkoma szybkimi akcjami i po pierwszej połowie prowadził już nawet 3:1. W drugiej sierakowiczanie znając stawkę spotkania rzucili się do odważniejszych ataków i po bramkach Hejdena oraz Nurka zdołali doprowadzili do zwycięskiego jak się okazało podziału punktów.
Walka o drugie premiowane awansem miejsce wciąż jednak trwa. Z gry odpadły już jednak Justa&Blumi oraz Zbrójstal, które minionego weekendu do udanych zaliczyć z pewnością nie mogą. Pierwsi przegrali już drugi raz z rzędu w stosunku 3:2. Tym razem z niżej notowanym Elwozem. Drudzy natomiast sprawili jeszcze większą niespodziankę oddając pełną pulę punktową jednej ze słabszych ekip w lidze – Klejnie Puzdrowo 6:3. Szanse na Superligę zachowały zatem już jedynie Kostbet, który w niedzielę dopiero na 40 sekund przed końcem meczu zapewnił sobie zwycięstwo nad Zarexem oraz Jan Tynk, który w równie emocjonującym pojedynku z Wodjarem, także okazał się minimalnie lepszy. W tej chwili w lepszej sytuacji jest team z Miszewa, który ma dwa punkty przewagi. W ostatniej serii spotkań czeka go jednak batalia z niepokonanym dotąd Grahamem, podczas gdy zespół z Żukowa spotka się z 4ML Budową.
Superliga:
Drink Team – Tombud 2:5
Mściwoj – Rob Bud 11:2
Grunke – Karud 6:2
Elus – Millenium 4:1
Komentarze