Nie tylko Cartusia wybiegła w środę na boisko. O ligowe punkty walczyli również w zaległych meczach IV-ligowy Murkam oraz wszyscy nasi reprezentanci na poziomie A Klasy. W przeciwieństwie do kartuzian, z różnym skutkiem.
Mecz ostatniej już bodaj szansy na pozostanie w grze o awans do III ligi rozegrali w Redzie piłkarze Murkamu Przodkowo. Faworytem spotkania były świetnie spisujące się przez cały sezon Orlęta. Gospodarze nie zawiedli, zwyciężając 2:1, choć momentami to podopieczni Jana Buchalskiego zdawali się mieć optyczną przewagę. Szczególnie w pierwszej połowie, gdy na bramkę Rybanta uderzali Godlewski, Barzowski i Dempc.
Gola zdobyli jednak miejscowi. W dość przypadkowej sytuacji Artura Dyszkiewicza z najbliższej odległości pokonał Hening. Druga odsłona wyglądała podobnie i gdy wydawało się, że Murkam jest już bliski wyrównania, Reda zadała jeszcze jeden cios, a egzekutorem w ich szeregach okazał się Szematowicz. Honorowe trafienie dla Przodkowa w ostatnich minutach zaliczył Rafał Przybyszewski.
Prawdziwy hit zobaczyć można natomiast było w Żukowie, gdzie drugi w tabeli gr. I GKS Żukowo podejmował słabo spisującego się ostatnio lidera z Chwaszczyna. Po niezwykle zaciętym meczu i golu tuż przed przerwą zwyciężyli przyjezdni, ponownie odskakując na cztery punkty.
Wygrał też Sporting Leźno, który sensacyjnie odprawił z kwitkiem samego lidera – Koronę Cedry Małe! Jedyny remis padł zaś w potyczce Amatora Kiełpino z Sokołem Zblewo, a więc czwartego z trzecim teamem grupy III.
IV Liga:
Orlęta Reda 2 – 1 Murkam Przodkowo
A Klasa:
GKS Żukowo 0 - 1 KS Chwaszczyno
Sporting Leźno 3 – 2 Korona Cedry Małe
Amator Kiełpino 3 – 3 Sokół Zblewo
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze