Reklama

Grzybno. Ludzie pomogli - dach w domu 95-latki już cały

Przed miesiącem pisaliśmy o 95-letniej mieszkańce Grzybna, która żyje sama w niszczejącym domu. Z prośbą o pomoc w znalezieniu sponsorów i ludzi skłonnych pomóc w remoncie zapadniętego dachu przed zimą zwrócił się do naszej redakcji Zenon Karcz, sołtys wsi. - Odzew przerósł moje oczekiwania. Udało nam się zdziałać więcej, niż byśmy sobie życzyli - mówi.

Starsza kobieta mieszka w starym budynku przy ulicy Długiej. Stan zdrowia nie pozwala jej już nawet wstawać z łóżka, a gdyby nie dochodząca opiekunka, która przygotowuje jej posiłki, myje ją i przebiera, najpewniej nie poradziłaby sobie z podstawowymi czynnościami.Na domiar złego latem zawaliła się część dachu nad częścią gospodarczą domu, ale sąsiadującą z pomieszczeniem, w którym mieszka 95-latka.

- Obawiam się, że za kilka tygodni, kiedy spadnie deszcz ze śniegiem i przyjdzie mróz, ta kobieta zwyczajnie zamarznie - mówił przed miesiącem sołtys Zenon Karcz.

Jak się okazuje, nie brakuje jednak ludzi dobrej woli, gdyż po naszej publikacji, telefon sołtysa rozdzwonił się, a chętnych do wsparcia jego inicjatywy znalazło się aż kilkoro.

- Zgłosił się sponsor, który zaoferował papę i deski, niezbędne do najpilniejszego remontu dachu. Zapewnił też, że w razie potrzeby jest w stanie pomóc także w przyszłości. Jego nazwiska nie podam, gdyż wolał pozostać anonimowy - nie kryje zadowolenia gospodarz wsi.

Problemu nie było też ze zorganizowaniem grupy, która z przekazanych materiałów zrobiłaby pożytek i naprawiła dziurawy dach. Kilkunastoosobowa ekipa większość prac wykonała już w jedną z ostatnich sobót. Całość zakończono kilka dni później.

- Poświęcili swój wolny czas, przyszli po pracy i zrobili wszystko zupełnie za darmo. Oni także nie chcą, by podawać ich nazwiska. Pomogli, bo czuli taką potrzebę, nie dla rozgłosu - dodaje Zenon Karcz.

Naprawa dachu to jednak nie wszystko. Akcja szukania sponsorów przyniosła bowiem dzięki naszym Czytelnikom znacznie dalej idące efekty. Do sołtysa zgłosiła się m.in. kobieta, która nie kryjąc zaskoczenia sytuacją staruszki z ul. Długiej zobowiązała się przygotować coś na kształt grafiku odwiedzin, dzięki któremu towarzystwa sędziwej mieszkance wsi dotrzymywać będzie nie tylko opiekunka, ale także kilka innych kobiet ze wsi.

Jeszcze inna osoba przekazała materac przeciwodleżynowy, a kolejne zapowiedziały, że podejmą się wymiany drzwi oraz nieszczelnego okna w pokoju zajmowanym przez kobietę. Trwają też rozmowy na temat przekazania jej na zimę opału i ocieplenia jednej ze ścian budynku.

- Cieszę się, że wciąż nie brakuje takich ludzi. Serdecznie im za to dziękuję. Wierzę, że wszystko uda się doprowadzić do końca i zapewnimy tej pani ciepłą, spokojną zimę - kończy sołtys Grzybna.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    annawanna - niezalogowany 2011-10-25 08:27:59

    Ojj. Przeginasz, wiesz? Ksiądz ogłosił potrzebę remontu, chodziło o pomoc, nie o pieniądze... A akurat na tego księdza nie powiedziałabym złego słowa. Idź raz na jego mszę i się przekonaj :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2011-10-24 15:56:40

    A ile sam ksiadz Piotr dal wiadomo? Pewnie polowe a moze i wiecej nawet bo ksieza to bogacze i maja z czego dawac.Wielki to ksiadz skoro tak sypnal groszem.Podziwiam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    annawanna - niezalogowany 2011-10-24 15:20:23

    Wszystko pięknie, ładnie, ale to nie zasługa sołtysa, tylko ks. Piotra Brzeskiego, który ogłosił w kościele potrzebę remontu. Nie lubię jak ktoś przypisuje sobie czyjeś zasługi!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości