Coraz mniej niewiadomych pozostaje na finiszu lokalnych rozgrywek piłki nożnej halowej. Po Kartuzach, Sierakowicach i Chmielnie, w miniony weekend poznaliśmy kolejnego mistrza, tym razem z Żukowa, gdzie po koronę sięgnęły Meritum Bedeker oraz Banino. Klaruje się też pomału sytuacja w I lidze przodkowskiej Ziny.
PRZODKOWO
Rozgrywki w ramach Przodkowskiej Halowej Ligi Piłki Nożnej pomału wkraczają w decydującą fazę. W miniony weekend rozegrano bowiem już kolejną serię spotkań rundy rewanżowej. Tym razem obyło się bez niespodzianek, choć pogrom Enterechu przez Wodomex różnicą aż sześciu bramek może dziwić. Ekipa z Bojana jest prawdziwą rewelacją drugiej części sezonu. Po czterech kolejnych porażkach na początku zmagań teraz notuje zupełnie odmienną serię. Nokaut 8:2 dokonany na Enterechu był czwartym zwycięstwem tego zespołu w pięciu ostatnich potyczkach. Efekt? Awans z ostatniego na trzecie miejsce w tabeli!
Zwycięstwa odniosły też pierwsze dwa teamy w stawce. Leo nie bez kłopotów pokonało Pogórze 3:2, zaś Maniara bez walki sięgnęła po trzy punkty w niedoszłym spotkaniu z Norwoodem. Rusocinianie nie stawili się w ogóle na zawody. Tym samym dwójka ta coraz wyraźniej odskakuje od reszty stawki i coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że między sobą rozegra w tym sezonie batalię o tytuł mistrzowski. Przewaga odpowiednio 11 i 8 punktów nad trzecim Wodomexem na tym etapie rozgrywek może się okazać różnicą już nie do odrobienia.
W ostatnim meczu I ligi zamykające przed tą kolejką tabelę Drago ograło 6:2 Sagę i tym samym opuściło strefę spadkową.
W II lidze po raz kolejny rozegrano aż dwie kolejki. Komplet punktów zdołały w nich wywalczyć tylko dwie ekipy: Jase Kartuzy oraz dość nieoczekiwanie... Oldboys Małkowo, podwajając tym samym swój dotychczasowy dorobek punktowy. Kartuzianie ograli najpierw Sosnowskiego 9:2, a potem roznieśli wręcz Campusa 20:2! Sześć wywalczonych w ten sposób "oczek" pozwoliło temu zespołowi zrównać się punktami z liderem – 1912 Borkowo, który w sobotę uporał się z Hopami 5:3, zaś w niedzielę pauzował. Oba te teamy rozegrały po 10 spotkań, w których solidarnie wywalczyły po 27 punktów. Tuż za nimi plasuje się Lamirs, z dorobkiem uboższym o trzy punkty, ale i jeden meczem rozegranym mniej. Dystans traci za to do tej trójcy czwarty w tabeli Murkam Juniors. Przodkowianie w sobotę bez trudu zwyciężyli co prawda Czeczewo 11:3, ale w niedzielę asygnowali do gry nieuprawnionego zawodnika i przegrali walkowerem z Oldboys 0:4.
W Żukowie do rywalizacji wrócili po trzech tygodniach przerwy piłakrze grający w Lidze Gminnej. Nadrobili jednak część strat rozgrywając od razu dwie kolejki. Jak się okazało, nie wszystkie ekipy poradziły sobie z tą podwójną dawką emocji. Nie zawiodło przewodzące stawce Banino, które jeszcze powiększyło swoją przewagę nad resztą stawki i na kolejkę przed końcem zapewniło sobie końcowy triumf w rozgrywkach. Przyczyniły się do tego pewne, choć nie tak widowiskowe jak wcześniej wygrane nad Żukowem III 6:3 oraz Tuchomem 7:2.
Kolejne punkty stracił za to dotychczasowy wicelider – Glincz, ponosząc w sobotę klęskę 0:8 ze słabiutkim Łapinem! W niedzielę drużyna ta zgarnęła już pełną pulę za zwycięstwo nad Małkowem, ale wcześniejsza wpadka kosztowała ją spadek na trzecią pozycję w stawce. Co istotne, na kolejkę przed końcem tegorocznych zmagań! Teamem, który wykorzystał tą sytuację okazała się Przyjaźń, która żeby było ciekawiej, rywalizowała z tymi samymi zespołami co detronizowany Glincz, z tą tylko różnicą, że w odwrotnej kolejności. Poradziła sobie przy tym zdecydowanie lepiej zwyciężając Małkowo 4:3 oraz Łapino 8:1.
Warto też zauważyć, że weekend ten przyniósł aż trzy pojedynki derbowe. Żukowo rozniosło Żukowo II 10:0, Tuchom zremisował z Tuchomem II 3:3, zaś Leźno okazało się lepsze od Leźna II w stosunku 8:4.
O tydzień krócej odpoczywali zawodnicy Żukowskiej Ligi Futsalu, gdzie także rozegrana została przedostatnia już seria spotkań w tym sezonie. Stało się w niej to, co było niemal pewne już od jakiegoś czasu. Po mistrzowski tytuł sięgnęła ekipa Meritum-Bedeker Gdańsk, której wystarczał remis w choćby jednym z dwóch ostatnich meczy. Piłkarze z Trójmiasta nie kalkulowali jednak i w potyczce z trzecim Drink Teamem zgarnęli komplet punktów. Zajmujący drugie miejsce w tabeli Absolvent także zrobił co do niego należało i odniósł najwyższe zwycięstwo kolejki, ogrywając Z.B.Z. Formelę aż 7:1. Na Meritum co prawda to nie wystarczyło, ale wobec porażki drużyny z Kolbud, już teraz zespół ten może zacząć świętować wicemistrzostwo. Jedyną niewiadomą przed ostatnią kolejka pozostaje więc najniższe miejsce na podium, na które szanse mają zarówno wspomniany już Drink Team, jak i Z.B.Z. Formela.
W grupie spadkowej zwycięstwem 7:3 nad UKS Skrzeszewem piąte miejsce w tabeli na koniec sezonu przypieczętowali kopacze Vigo Tuchom. W drugim spotkaniu tej grupy Sulmin wypunktował zaś Dżambę 6:1 i kwestia ostatniej lokaty w stawce wciąż pozostaje otwarta.
Komentarze