W miniony weekend w lokalnych salach sportowych rozegrano kolejną serię spotkań lig halowych. Tym razem w większości przypadków wygrywali faworyci, a liderzy umocnili się w czubie tabeli. Wyjątek stanowi Przodkowo, gdzie zaskakujących rozstrzygnięć było aż kilka.
ŻUKOWO
Coraz wyraźniejszych kształtow nabiera tabela Żukowkiej Ligi Futsalu. Niekwestionowanym liderem w wyścigu po mistrzostwo w dalszym ciągu pozostaje Meritum-Bedeker. W miniony weekend gdańszczanie zwyciężyli Z.B.Z. Formela 3:2 i ich przewaga nad drugim w tabeli Absolventem wynosi 6 punktów. Mecz był jednak wyjątkowo wyrównany. Meritum prowadził już co prawda 2:0, by na początku drugiej połowy pozwolić żukowianom doprowadzić do wyrównania. Gola na wagę trzech punktów zdobył jednak kilka chwil później Marcin Nasierowski. Wspomniany Absolvent z kolei umocnił się na pozycji wicelidera, po raz drugi w tym sezonie odprawiając Drink Team. Tym razem jeszcze wyżej niż w rundzie zasadniczej. Ekipa z Kolbud była w stanie nawiązać walkę z rywalami tylko w pierwszej połowie, którą przegrała 1:2. Po zmianie stron Absolvent zdominował już jednak grę niemal całkowicie, pokonując Kołpaka jeszcze trzykrotnie. W grupie spadkowej powiększyła się strata ostatniego w stawce Sulmina. Zespół ten przegrał w zaciętym boju 4:3 z Vigo Tuchom, zaś w ostatnim z rezegranych meczy Dżamba i Skrzeszewo podzieliły się punktami. Liga Gminna w miniony weekend pauzowała.
Miniona niedziela nie była zbyt udana także dla liderów Ligi Halowej w Przodkowie, gdyż pierwszych porażek w rozgrywkach doznało zarówno I-ligowe Leo, jak I II-ligowe Jase. Pierwsi nie tyle nieoczekiwanie, co wręcz sensacyjnie ulegli ostatniemu jeszcze niedawno w tabeli Wodomexowi 5:4. Ekipa z Bojana notuje w ostatnim czasie wyraźną zwyżkę formy. Po czterech kolejnych porażkach na początku rozgrywek, teraz wygrała już po raz trzeci z rzędu, jako pierwsza urywając punkty niepokonanemu dotąd Leo. Wpadka ta sprawiła, że przewaga zespołu z Lnisk nad goniącą ich Maniarą zmalała do trzech punktów. Gdańszczanie w innym spotkaniu górnej części tabeli ograli następnego pretendenta do podium – Enterech Przodkowo 6:3. Sytuacji tej nie wykorzystało Pogórze, kolejny team z szansami na podium. Gdynianie tylko zremisowali bowiem z niżej notowaną Sagą 4:4. Do walki włącza się też Drago, które jest coraz bliżej opuszczenia ostatniej pozycji w stawce. Duża w tym zasługa niedzielnego triumfu nad Norwoodem 6:2. Finisz ligi szykuje się więc wyjątkowo ciekawie.
Niemniej interesująco powinno być w lidze II. Tam w weekend rozegrano aż dwie kolejki i jak się okazało, wystarczyło to w zupełności by sporo namieszać w czubie tabeli. Niewątpliwie najistotniejszym wydarzeniem tych serii spotkań była porażka niepokonanego dotąd Jase z czwartym w stawce Borkowem, które w sobotę wygrało także z Murkam Juniors - innym z faworytów ligi i wzbogacając się o sześć punktów zostało nowym liderem! Tylko lepszym bilansem bezpośrednich spotkań wyprzedza jednak Jase. Co ciekawe na zrównanie się punktami z tą dwójką szanse mają także piłkarze Lamirsu, którzy rozegrali o jeden mecz mniej. Tuż za tą trojką trzyma się jeszcze Murkam Juniors z zaledwie 3-punktową stratą.
W Chmielnie rozegrana została pierwsza kolejka drugiej części sezonu. W grupie mistrzowskiej niespodzianek nie było i po komplet punktów sięgnęły dwie najlepsze drużyny sezonu zasadniczego. Niepokonany dotąd Stolem Garcz uporał się z Brillowskimi Kartuzy 7:3, zaś Tornado, po dużo cięższej przerawie i dwóch trafieniach Dawida Papiny okazało się minimalnie lepsze od Elektryka Garcz. Różnice punktowe dzielące zespoły w tabeli pozwalają przypuszczać, że kwestia tytułu mistrzowskiego i wicemistrzowskiego jest już raczej rozstrzygnięta. Stolem ma bowiem 6 „oczek” przewagi nad Tornadem, a ten z kolei następne 6 punktów nad Elektrykiem i Brillowskimi. Z tego też względu to właśnie rywalizacja o brąz pomiędzy ostatnimi dwiema ekipami wzbudzać zapewne będzie największe emocje. Na czoło grupy spadkowej po zaskakującej wygranej nad Krzewim Rogiem wysunęło się zaś Chmielno. Klejna Dachy pauzowała.
W II lidze po kolejnym zwycięstwie zanotowały Frankopol i Remus i to te dwie ekipy odskoczyły od reszty stawki na cztery punkty. Pierwsi po trafieniach Frankowskiego i Pobłockiego pokonali Team Tuchlino 2:0, zaś drudzy pewnie ograli Przewóz 6:1. Aż cztery gole dla triumfatorów zdobył Józef Maszk. Pierwszą „trójkę” zamyka na tym etapie Gladiator, który równie wysoko wygrał z Kwiaciarnią Zaremba 6:2. Dzięki zwycięstwu nad For Carem 3:2 ostatnie miejsce w tabeli zdołał opuścić Pianpur.
Komentarze