Miniony weekend przyniósł rozstrzygnięcia kolejnych spotkań w ramach lig halowych rozgrywanych na terenie naszego powiatu. Tym razem wyniki nie stanowiły zaskoczenia, gdyż większość faworytów odniosła zdecydowane zwycięstwa. Szczególnie w Przodkowie i Sierakowicach. W Żukowie z kolei, poza wybitnymi występami Vigo i Meritum-Bedeker w I oraz Banina w II lidze, rywalizacja była już nieco bardziej wyrównana.
ŻUKOWO
W Żukowskiej Lidze Futsalu ciekawe widowisko stworzyli przede wszystkim zawodnicy Z.B.Z. Formela oraz Drink Teamu. Zdecydowanym faworytem spotkania byli ci drudzy, ale żukowianie dość niespodziewanie wysoko ustawili poprzeczkę ekipie z Kolbud, niemal przez cały czas depcząc przeciwnikom po piętach. Do przerwy przewodzący stawce Drink Team prowadził zaledwie 2:1. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i Z.B.Z. Zdecydowało się na wymianę ciosów z wyżej notowanym rywalem. Opłaciło się, bo w ostatniej minucie tej wojny udało się doprowadzić do wyrównania na 4:4 i mecz zakończył się ostatecznie podziałem punktów. Dla Żukowa było to pierwsze „oczko” w sezonie, dla Kolbud już siódme.
Nowym liderem został Meritum Bedeker Gdańsk, który wykorzystał potknięcie Drink Teamu i pewnie ograł UKS Skrzeszewo 6:0. Spora w tym zasługa Macieja Spyry, który zdobył dwie bramki i z pięcioma trafieniami na koncie dogonił w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców Marcina Oronia.
W Lidze Gminnej na wyróżnienie zasługuje zaś najbardziej drugi mecz i drugie „galaktyczne” zwycięstwo Banina, które tym razem upokorzyło Leźno II, zwyciężając aż 16:1! Siedem goli w tym spotkaniu wbił Marcin Dampc. Zarówno on, jak i koledzy z drużyny mieli jednak ułatwione zadanie, jako że team z Leźna przystąpił do meczu bez choćby jednego zmiennika, co szybko odbiło się na ich postawie na boisku.
O niemałej niespodziance można natomiast mówić w meczu Łapina z Żukowem III, a więc zespołów o najgorszej obronie i najlepszym przed tą kolejką ataku. Zamiast pogromu kibice mieli tymczasem okazję obejrzeć istny thriller! Już pierwsze minuty spotkania przyniosły zespołowi z Łapina prowadzenie 2:0. Na przerwę drużyny schodziły już jednak prze remisie 3:3. Ostatnia i decydująca o losach tej potyczki bramka padła w szóstej minucie po wznowieniu, a jej strzelcem był Sebastian Bloda. W sumie zawodnik ten skompletował w ten sposób hat-tricka i to jemu żukowianie zawdzięczają w głównej mierze 3 punkty. Słabe dotychczas Łapino pokazało się jednak z bardzo dobrej strony i jeśli podobną formę będą prezentować także w kolejnych meczach, z całą pewnością jeszcze zapunktują.
13 goli – Marcin Dampc (Banino)
5 goli – Ireneusz Skrzyński (Tuchom), Jan Przybyszewski (Banino)
4 gole – Robert Potrykus (Małkowo), Sebastian Bloda (Żukowo III), Krzysztof Bazichowski (Leźno)
PRZODKOWO
Ciekawie było też w Przodkowie, gdzie już w drugiej kolejce doszło do meczu na szczycie I ligi. Prowadzące w tabeli J.R. Pogórze nie sprostało jednak drugiemu Leo Lniska, przegrywając nadspodziewanie łatwo 1:5. Potkniecie zawodników z Trójmiasta wykorzystały aż trzy inne zespoły: Maniara, Saga i Enterech, które dzięki zwycięstwom także zdołały wyprzedzić Pogórze w tabeli. Dla tych ostatnich były to jednak pierwsze punkty w sezonie, podczas gdy Maniara i Saga, podobnie jak Leo, mają na koncie po dwa zwycięstwa.
W II lidze formą imponują dwa zespoły: 1912 Borkowo oraz Champions Przodkowo. Oba w miniony weekend wygrały po raz drugi w rozgrywkach. Oba zainkasowały też swoim przeciwnikom po 10 goli. Pierwsi Hopom, zaś drudzy teamowi Sosnowski Gdańsk. One też dość pewnie prowadzą w tabeli, choć tuż za nimi z identyczną ilością punktów, lecz znacznie gorszym bilansem bramkowym plasują się juniorzy Murkamu.
Bez jakiegokolwiek dorobku punktowego pozostają w dalszym ciągu cztery zespoły: wspomniane już Sosnowski i Hopy oraz Czeczewo i Campus.
Drugą serię spotkań rozegrano natomiast w Sierakowicach, gdzie do dwóch wyraźnie prowadzących po pierwszej kolejce Elwozu i Biura Rachunkowego Perfect, dołączył po minionym weekendzie także Tomasz BS Sierakowice. Wszystko za sprawą bardzo wysokiej wygranej 9:1 nad DDD Klukowa Huta. Cztery bramki dla triumfatorów zdobył Dawid Bulczak, a po dwie dołożyli Artur Formela i Paweł Labuda. Identycznym wynikiem zakończył się mecz Imperollu z Rulisem. Nieco skromniejsze wygrane tym razem stały się natomiast udziałem Elwozu i Perfekta. Pierwsi po hat-tricku Karola Kostucha uporali się 5:1 z Dachami Sierakowice, zaś drudzy 3:1 ograli Klejnę Puzdrowo. O kolejności czołowej trójki w tabeli decydują w tej chwili minimalne różnice w bilansie bramkowym.
Komentarze