Na terenie Bazy Wypadowej w Hejtusie przez kilka godzin w poniedziałkowe przedpołudnie bawiły się wnuki wraz z babciami i dziadkami. Oprócz licznych konkursów i wspólnej zabawy interesującą niespodzianką zarówno dla seniorów jaki i milusińskich były pokazy sokolnicze oraz psów husky. Zadbano też o poczęstunek i napoje, a na deser zaserwowano dzieciom lody.
Na coroczne spotkanie zaproszono dzieci z przedszkola samorządowego w Przodkowie oraz uczniów zerówki ze Szkoły Podstawowej w Przodkowie i w Wilanowie. Przez całą imprezę towarzyszyły im babcie i dziadkowie.
Przeprowadzono wiele konkursów z nagrodami. Jeden z nich polegał na odgadnięciu hymnów państw europejskich. Kolejnym punktem programu były tańce w wykonaniu najmłodszego i najstarszego pokolenia. Nie było łatwo, bo należało zaprezentować się na przykład w kankanie (można było być nawet w spodniach i… z miotłami w rękach). Tańczono też w rytmie rock and rolla i zaserwowano grecką dyskotekę.
Wszyscy dostawali w nagrodę wypłatę w euro. Szkoda, że to tylko podróbki, co wcale nie przeszkadzało, że zabawa była przednia.
Dzieci po raz pierwszy miały okazję zobaczyć sokoły, jastrzębie, sowy, rarogi i myszołowa towarzyskiego. Zainteresowanie pokazem sokolniczym przeszedł najśmielsze oczekiwania organizatorów. Podobnie było z pokazem psów husky, które służą do dogoterapii, więc dzieci mogły bez obaw zaprzyjaźniać się z czworonogami.
Czynna była karuzela i bajkolandia, a Wiewiór rozdawał cukierki. Korzystano też z przejażdżek bryczkami i z rad instruktorki, która zapoznawała chętnych z abc nordic walking.
Podczas imprezy wójta Andrzeja Wyrzykowskiego ogłoszono najmłodszym dziadkiem w gminie i wręczono mu kwiaty, symboliczne serce i odśpiewano gromkie "Sto lat".
- Od wielu lat jestem zapraszany na różne imprezy dla seniorów i dla dzieci, więc w prezencie organizuję wycieczki dla babć, dziadków i ich wnuków, aby mogły razem ze sobą pobyć - powiedział nam wójt przodkowskiej gminy. - Trzy lata temu postanowiłem, że nadszedł czas, aby poznawać własna gminę. Zaczęliśmy od wizyty w skansenie w Bielickowie, następnie na polu golfowym w Tokarach, a dzisiaj jesteśmy w Bazie Wypadowej w Hejtusie. Uważam, że takie imprezy to świetny sposób na integrowanie się pokoleń.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze