Cmentarze ewangelickie, błędnie zwane niemieckimi, a także hitlerowskimi, często są zapomniane. Pochówki na nich nie zawsze wiązane są z II wojną światową. Na terenie powiatu kartuskiego jest ich wiele, jak te w Kobysewie pod Przodkowem.
Nasza tożsamość oraz tradycja kulturowa to m.in. dbanie o miejsca związane z historią lokalną. Trzeba uchronić historię od zapomnienia, w tym cmentarze ewangelickie - jak zrobiła to Emilia Maszke, za której sprawą upamiętniono cmentarz ewangelicki w Szklanej.
- Za zmarłych trzeba się modlić się, a historię zostawić historykom - podkreśla Ks. Proboszcz Wacław Mielewczyk z parafii w Przodkowie, który co roku w dzień zaduszny odwiedza cmentarz ewangelicki w Kobysewie pod Przodkowem.
Na terenie Powiatu Kartuskiego jest wiele cmentarzy ewangelickich, niektóre są zaniedbane - mówi Barbara Kąkol Dyrektor Kaszubskiego Muzeum w Kartuzach.
- Na cmentarzach są pochowane osoby, którze były sąsiadami Kaszubów. Jeden z cmentarzy znajdował się w Parku Majkowskiego w Kartuzach w latach 1862- 1968, gdzie upamiętniono miejsce za sprawą Towarzystwa Miłośników Kartuz w roku 1993 - dodaje.
Zachęcam do obejrzenia filmu:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze