Reklama

Historia wojennych Kaszubów - miłość, trudne wybory i Wehrmacht

Co to znaczy mieć dziadka z Wehrmachtu? To dobrze czy źle? Przed jakimi wyborami stawali Kaszubi w czasie okupacji niemieckiej? Kto tworzył TOW "Gryf Pomorski"? Na te i inne pytania odpowiada najnowsza produkcja Fundacji Aby chciało się chcieć "Jutro będzie padać" - film fabularny, który opowiada losy Kaszubów podczas drugiej wojny światowej. Premiera filmu miała miejsce w niedzielę w Centrum Kultury "Spichlerz" w Żukowie.

Jutro będzie padać to film fabularny, który przedstawia historię dwóch braci Jana i Stanisława. Opowiada ich lata młodzieńcze na Kaszubach, które zbiegły się z okresem międzywojennym i drugą wojną światową. Janek trafia do armii i Wehrmachtu. Stanisław podjął się do Tajnej Organizacji Wojskowej "Gryf Pomorski". Film ukazuje trudne wybory, przed jakimi stawali Kaszubi w czasie drugiej wojny światowej. Jak podkreśla reżyser projektu, ma odkłamać historię wojenną Kaszubów.

- Ten film jest ważny dla Was, dla osób, które mają dość zakłamywania historii. Takiej warszawskiej wizji jak to na Kaszubach jest, co to znaczy dziadek z Wehrmachtu. Czy to dobrze czy niedobrze. Bardzo nam zależało, aby ten film poruszył najważniejsze kwestie, czyli trudnych wyborów. Historia, którą znamy z podręczników jest piękna. Piękna jest postawa Kaszubów, którzy walczyli o to, by zachować swoją tożsamość. Jest też okropna, bo okropne są rzeczy, które okupanci wyrządzili ludziom na tej ziemi - podkreślał podczas premiery scenarzysta i reżyser Sebastian Hermano Karaśkiewicz.

Reklama
Sebastian KaraśkiewiczSebastian Karaśkiewicz

To już kolejny film produkcji Fundacji Aby chciało się chcieć.

- Jest to film fabularny o relacjach polsko-niemiecko-kaszubskich w pierwszej połowie XX wieku. Jest to historia dwóch braci, Kaszubów, z których starszy, aby chronić rodzinę przed obozem, podpisuje niemiecką listę narodowościową i idzie służyć w Wehrmachcie. Młodszy ucieka do partyzantki - podaje Fundacja Aby chciało się chcieć.

Za zdjęcia i montaż odpowiedzialny był Piotr Zatoń, kierownikiem produkcji była Ewelina Karczewska Luhm, a muzykę Paweł A. Nowak. W rolę głównego bohatera Stanisława wcielił się Dominik Szyca.

Reklama
- Bardzo serdecznie dziękuję całej ekipie filmowej. Lista nazwisk jest bardzo długa. Zaczyna się od aktorów pierwszoplanowych, poprzez aktorów drugiego planu, trzeciego, poprzez statystów - sceny potańcówki pod Szadym Bukiem. Kilka telefonów kierownika planu sprawiło, że pod Szadym Bukiem spotkało się 20/30 osób. Wszyscy byli świetnie ubrani, mieli szampańskie humory, świetnie tańczyli. Kolejny dubel, kolejny dubel. Zaczął padać deszcz, a oni dalej tańczyli i mieli dobre humory. Kaszuby welcome to! Wtedy zrozumiałem dla kogo ten film jest naprawdę ważny. Chciałbym też uhonorować osoby, które zawsze schodzą gdzieś na drugi plan, a bez których film by nie powstał. Mówię tu o ekipie technicznej. W normalnej ekipie filmowej jest 30 osób, z których każda wie, co ma robić. A nasza ekipa liczyła trzy/cztery osoby. Dlatego więc wielkie brawa dla operatów dźwięku, światła, kamery..Chciałbym też podziękować człowiekowi, który był perpetuum mobile tego projektu, kołem zamachowym, który wykonał tytaniczną pracę zarówno na planie, jak i później przy komputerze, a więc Piotrowi Zatoniowi - mówił reżyser i scenarzysta Sebastian Hermano Karaśkiewicz.

Fundacja Aby Chciało się Chcieć ma już na swoim koncie filmy fabularyzowano-dokumentalne – „Ze śmiercią na Ty” – opowiadający o kaszubskich obrzędach związanych ze śmiercią i pochówkiem, „Na psa urok” – traktujący o kaszubskich zwyczajach i obrzędach w poszczególnych porach roku, dwie części „Żywiołów” – w których przedstawiono wyjątkowych, utalentowanych mieszkańców regionu, a także adaptację Remusa w animacji poklatkowej z postaciami rzeźbionymi przez Irenę Brzeską. "Kaszuba Remus" z 2019 roku był pierwszym w pełni fabularyzowanym dziełem Piotra Zatonia i Eweliny Karczewskiej - Luhm.

Reklama

Przed rokiem Piotr i Ewelina stworzyli opowieść nawiązującą do serialu „Podróż za jeden uśmiech”, który powstał na kanwie powieści Adama Bahdaja o tym samym tytule. Seruak na ekranach pojawił się w styczniu 1972 roku. Zdjęcia do niego powstawały m.in. w Chmielnie czy Somoninie. W niedzielne popołudnie w Chmielnie odbyło się widowisko upamiętniające 50-lecie premiery. Film "Tam, gdzie kwitną malënë" opowiada historię sióstr ciotecznych - Poli i Dżej, które ruszają w podróż autostopem z Warszawy na Kaszuby. Na ekranie podziwiać możemy także Danutę Stenkę i Henryka Gołębiewskiego. Film dostępny jest na kanale YouTube.

Fundacja Aby chciało się chcieć w swoich produkcjach pokazuje i zatrzymuje w kadrach to, co w Kaszubach urzekające i wyjątkowe, ale też nie boi się poruczać trudnych, aczkolwiek bardzo ważnych dziejów Kaszub i Kaszubów, czego przykładem jest najnowsza produkcja. Niebawem z pewnością odbędą się projekcje filmu. Jeśli będziecie mieli możliwość, to zachęcamy do obejrzenia tego filmu.

Czy taki film jest ważny dla Kaszubów?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości