Reklama

Homoseksualiści z Kartuz na łamach "Wyborczej"

O napaści na homoseksualistów - Piotra i Pawła, którzy postanowili zamieszkać na jednym z kartuskich blokowisk wcześniej pisano na łamach Newsweeka. Tym razem sprawę podniosła Gazeta Wyborcza. Tymczasem już niedługo domniemanym prześladowcą pary ma zająć się sąd.

- Wszystko zaczęło się zaraz po tym, jak wynajęliśmy dwa pokoje zaledwie kilometr od rynku, nad jeziorem. To był koniec listopada 2013. Spokojna dzielnica, do głowy nam nie przyszło, że możemy wzbudzić kontrowersje. Odbywałem akurat staż fryzjerski. Co drugi, trzeci dzień pod blokiem zaczęło się pojawiać czarne bmw z młodymi karkami w środku. I docinki: "Co tam, cioto? Gdzie pedałujesz?". Nie mogłem zrozumieć, skąd w ogóle wiedzą, że jestem gejem - mówi Paweł dla Gazety Wyborczej.

Po upływie kilku miesięcy, para przeprowadziła się na osiedle Sikorskiego, gdzie mieszka rodzina Pawła. Jednak na przeprowadzce ich gehenna się nie skończyła, po miesiącu ponownie rozpoczęły się wyzwiska.

- Sytuacja stała się na tyle toksyczna, że od pedałów zaczęli wyzywać też kolegów, którzy nas odwiedzali - kontynuuje Paweł.

W lipcu para po raz kolejny postanowiła się przeprowadzić, tym razem w okolice kartuskiego centrum, co motywowali znajdującym się tam monitoringiem. Po upływie kolejnego miesiąca doszło do następnego zajścia.

- Wypakowywałem towar z auta na podwórzu szpitala, w którym pracuję. Wtedy podszedł do mnie jeden z nich: "Chcesz w główkę, pedale? No co, chcesz?". Nie odpowiedziałem. Odwróciłem się i dalej wypakowywałem towar. Wtedy usłyszałem tylko: "Ty pedale jebany! Ty dziwko!", i poczułem but na swoich plecach. Kopnął mnie z całych sił. A potem dodał: "Zgłoś to na policję, to cię potnę!". Miałem szczęście, że całe zajście widział mój szef. Wezwał policję, radiowóz był na miejscu po kilku minutach. Ale napastników już nie znaleźli. My ich jednak zdążyliśmy dobrze poznać. Postanowiliśmy, że nie będziemy dłużej znosić tego terroryzowania. Zrobiłem obdukcję. Na komisariacie złożyłem zawiadomienie. Policjantka, która mnie wysłuchała, powiedziała, że to pierwsze takie zgłoszenie w Kartuzach - opowiada Gazecie Wyborczej Piotr.

Sprawa trafiła do prokuratury, która 31 października skierowała do tutejszego sądu akt oskarżenia przeciwko sprawcy zdarzenia. Prokurator zarzucił 19-latkowi wielokrotne znieważanie, uszkodzenie ciała Piotra i grożenie mu pocięciem, "czym wzbudził u zagrożonego uzasadnioną obawę, że groźba zostanie spełniona" - cytuje Wyborcza.

Więcej można przeczytać w Gazecie Wyborczej.
oprac. MS



PRZEPROSINY

Przepraszamy Pana Wiesława Malinowskiego za omyłkowe zilustrowanie artykułu jego wizerunkiem.

Redakcja portalu Kartuzy.info
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2015-02-04 20:57:51

    Jeśli chodzi o zboczeńców to Putin ma moje pełne poparcie, gangrenę należy odcinać z ciała ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2015-02-04 19:25:36

    violka1, nic się nie bój. Skoro góra nie chce do Mahometa, to Mahomet przyjdzie do góry :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    violka1 - niezalogowany 2015-02-04 18:32:01

    Robin> to jedź do swego kolegi Putina i pomóż mu w walce ze zboczeńcami, zwyrodnialcami i innymi takimi. Co tu jeszcze robisz?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości