W sobotę, 14 sierpnia na Złotej Górze odbył się I Zlot Pojazdów Terenowych Kaszuby 4x4. Na miłośników pojazdów terenowych i osobowych z napędem na cztery koła czekała ponad 100 km trasa z różnego rodzaju zadaniami. Zlot miał charakter charytatywny. Wszystkie zebrane środki trafią na rzecz kartuskiego hospicjum.
Stowarzyszenie Miłośników Pojazdów Terenowych i Zabytkowych „ KASZUBY 4x4” zaprosiło fanów motoryzacji na I Zlot Pojazdów Terenowych. Zaproszenie skierowane było do miłośników pojazdów terenowych i osobowych z napędem na cztery koła z podziałem na cztery klasy: turystyk, offroad, wyczyn i extreme.
Organizatorzy zlotu przygotowali różnego rodzaju atrakcje dla uczestników, jak i publiczności. Dla klas offroad, wyczyn, extreme przygotowane zostały odcinki w wąwozach i bagnach. Odcinki te były obserwowane na czas z kilkoma bramkami. Na dany odcinek wjeżdżała tylko jedna załoga i była zdana tylko na siebie. Uczestnicy mieli maksymalnie 15 minut na pokonanie danego odcinka. Natomiast dla "turystyka" przygotowano trasy na ponad 100 km. Na tych "trasach" uczestnicy mieli do rozwiązania kilkanaście zagadek i do przejechania jedną czasówkę.
Zlot odbywał się na terenach prywatnych i tzw. nieużytkach,
Organizatorami zlotu byli Stowarzyszenie Miłośników Pojazdów Terenowych i Zabytkowych „ KASZUBY 4x4”, Kartuskie Centrum Kultury, gmina Kartuzy oraz Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu na Złotej Górze.
Zlot miał charakter charytatywny. Wszystkie zebrane środki (20 tys. zł) trafią na rzecz kartuskiego hospicjum.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super impreza. Szkoda tylko że tak krótko wozili terenówkami.
Niszczenie lasu, przyroda będzie się teraz zbierać rok kiedy to znowu wjadą ,,zabawkami''
miłośnik przyrody się znalazł.
A po takiej "cudownej charytatywnej i rodzinnej" imprezie w lesie masa połamanych plastikowych zderzaków, nakapanego oleju z starych silników i puszek po piwie....
Zaperaszam na wizję lokalną. Po każdej imprezie przez Nas zorganizowanej członkowie stowarzyszenia sprzątają. Do prób wykorzystujemy tereny prywatne. Trzeba być całkowicie w niewiedzy żeby myśleć iż własciciel terenu po zostawionym bałaganie pozwoli nam ponownie na ten teren wjechać. W najbliższym czasie organizujemy sprrzątanie lasów zapraszam do pomocy.
Super impreza. Szkoda tylko że tak krótko wozili terenówkami.
Niszczenie lasu, przyroda będzie się teraz zbierać rok kiedy to znowu wjadą ,,zabawkami''
miłośnik przyrody się znalazł.