Reklama

Ich rozstrzelane ciała kilka dni wisiały na kartuskim Rynku - tragiczne losy Heleny i Antoniego Kiedrowskich

Helena Kiedrowska miała zaledwie 23 lata, jej mąż Antoni - 21,a siostra Agnieszka była cztery lata od niej młodsza. Kiedrowscy byli małżeństwem od kilku miesięcy, wkrótce na świecie miało się pojawić ich dziecko. Choć przetrwali najtrudniejsze lata wojny, nie doczekali jej końca. Rozstrzelano ich na Rynku w Kartuzach na początku marca 1945 roku. Ich ciała opatrzone tabliczkami z napisem "Wir haben die Flüchtlinge geplündert" pozostawiono na miejscu zbrodni przez kilka dni. Tragiczne losy Heleny i Antoniego Kiedrowskich i Agnieszki Borzestowskiej upamiętniono z inicjatywy Barbary Kąkol, dyrektor muzeum kaszubskiego w Kartuzach.

Po latach wojny, Polska wreszcie miała zostać wyzwolona spod rąk hitlerowskiego okupanta. Na Kaszuby wkrótce miała dotrzeć Armia Czerwona. Działania wojenne dobiegały końca. Helena i Antoni Kiedrowscy mieli odtąd wieść spokojne życie, ciesząc się sobą i nowo założoną rodziną. Niestety nie doczekali tej chwili. Zginęli z rąk hitlerowców na kilka dni przed wkroczeniem wojsk.

Helena Kiedrowska, urodziła się 30 września 1921 roku w Grabowie w rodzinie Augustyna i Julianny Borzestowskich. Miała cztery lata młodszą siostrę Agnieszkę, która przyszła na świat 16 stycznia 1925 roku. Gdy wybuchła wojna dziewczęta były nastolatkami. Antoni Kiedrowski, przyszły mąż Heleny,  urodził się 11 czerwca 1923 roku w Gołubiu.

Reklama

W czasie wojny Helena i Antoni pracowali przymusowo w majątku Pawła Bluma w Gapowie. Pobrali się w 15 grudnia 1944 roku. Mieli już synka, gdy na początku marca zostali zatrzymani przez hitlerowców, Helena już spodziewała się kolejnego dziecka.

- Na podstawie dokumentów archiwalnych udało się ustalić, że w pierwszych dniach marca 1945 r. pokrzywdzeni zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy niemieckich jako podejrzani o kradzież mienia. Aresztowania mieli dokonać żandarmi niemieccy z posterunku w Parchowie i Stężycy. Zatrzymani zostali początkowo przewiezieni i przesłuchani na posterunku w Parchowie, a następnie osadzeni w Kartuzach - relacjonuje Barbara Kąkol, dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach.

Reklama
Barbara KąkolBarbara Kąkol

Wraz z Heleną i Antonim, zatrzymano siostrę kobiety - Agnieszkę. Całą trójkę po kilku dniach wyprowadzono w kordonie policji na Rynek przed kościołem ewangelickim.

- Przywiązano ich do wkopanych drewnianych słupków, najpierw esesmani oddali salwę, a następnie oficer dowodzący egzekucją oddał strzał w głowę każdej z ofiar. Przed samą egzekucją mowę propagandową wygłosił landrat — starosta Kartuz Herbert Busch. Groził zebranym na Rynku mieszkańcom Kartuz, iż za działania na szkodę Niemców spotkają ich takie same konsekwencje. To on miał wydać na pokrzywdzonych „wyrok”, o czym świadczyły obwieszczenia informujące o publicznej egzekucji podpisane jego nazwiskiem - informuje Barbara Kąkol.

Reklama
Barbara KąkolBarbara Kąkol

Zwłoki opatrzono niemieckim napisem:  "Wir haben die Flüchtlinge geplündert" - „Myśmy okradli uciekinierów”. Ciała ofiar pozostawiono na miejscu zbrodni przez kilka dni. Dopiero po tym czasie zakopano je w pobliżu cmentarza ewangelickiego. Po wojnie ekshumowano je i pochowano na cmentarzu katolickim w Kartuzach.

Na murach kościoła św. Kazimierza do dziś widoczne są ślady po kulach.

Dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach, postanowiła przywrócić pamięć o tragicznych losach rozstrzelanej trójki. Z inicjatywy Barbary Kąkol, 15 września br. w kościele pw. Św. Kazimierza w Kartuzach odsłonięto tablicę poświęconą ofiarom II wojny światowej, a szczególnie Helenie i Antoniemu Kiedrowskim, ich nienarodzonemu dziecku oraz Agnieszce Borzestowskiej. Tablicę wykonaną przez Wojciecha Czerwińskiego, odsłonił wraz z dyrektor, burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński, a poświęcił ks. Ryszard Różycki.

Reklama

Na tabliczce widnieje napis:

Pamięci Mieszkańców Powiatu Kartuskiego  - ofiar II wojny światowej,  szczególnie zaś małżonków Heleny i Antoniego Kiedrowskich,  ich nienarodzonego dziecka  oraz Agnieszki Borzestowskiej - rozstrzelanych przez okupanta niemieckiego na Rynku w Kartuzach na początku marca 1945 r.  Kartuzy, wrzesień 2022 r.

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kotwit 2022-09-20 20:07:46

    Piękna historia, tylko czytam ją na tym portalu trzeci raz w ciągu kilku lat. Proponuję postarać się o coś nowego, równie ciekawego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości