Trwa fantastyczna seria dwóch zespołów z powiatu kartuskiego, debiutujących w tym sezonie na poziomie III ligi. Zarówno KS Chwaszczyno, jak i GKS Przodkowo wygrały w sobotę swój trzeci mecz i po czterech seriach spotkań przewodzą rozgrywkom, zajmując dwa pierwsze miejsca w tabeli gr. "bałtyckiej". Punkty zgubiła ponownie Cartusia, która uległa u siebie z Bałtykiem Gdynia i plasuje się w połowie III-ligowej stawki.
Tak imponującego startu ligi w wykonaniu "naszych" beniaminków nie spodziewali się chyba nawet najwięksi optymiści. Debiutanci grają efektownie i co najważniejsze - efektywnie, w każdej z czerech rozegranych dotąd kolejek punktując. Ekipa z Przodkowo z 9 bramkami jest najskuteczniejszym zespołem w lidze. Chwaszczyno z kolei z jednym golem straconym w ten weekend może poszczycić się najszczelniejszą obroną.
Pogoń II Szczecin - KS Chwaszczyno 1:4 (0:3)
Podopieczni Aleksandra Cybulskiego po ostatnim ligowym triumfie nad faworyzowanym Gryfem Wejherowo udali się do Szczecina. "Portowcy" przed tygodniem polegli w Przodkowie i liczyli, że w starciu z drugim beniaminkiem z powiatu kartuskiego w pełni się zrehabilitują. Tym bardziej, że podejmowali rywala na własnym boisku. Co więcej, motorem napędowym ich akcji miał być sam Patryk Małecki!, który nie pojechał z pierwszym zespołem do Łęcznej, tylko został w Szczecinie by wspomóc drużynę rezerw.
Miejscowi od pierwszych minut przejęli inicjatywę i raz za razem atakowali bramkę chwaszczynian. Żadna z tych akcji nie przyniosła im jednak upragnionego gola. Podobnie jak i w poprzednich ligowych starciach bardzo dobrze funkcjonował blok defensywny Chwaszczyna i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Po zmianie stron goście zagrali nieco odważniej, próbując wykorzystać ofensywne ustawienie gospodarzy konstruując szybkie kontrataki. Taktyka ta szybo przyniosła efekt, bo już w 54 minucie padł pierwszy gol dla przyjezdnych, a jego zdobywcą został Łukasz Beyl. Po kolejnych trzech minutach było już 0:2, a wynik podwyższył Łukasz Czerwionka. Rozbici takim obrotem spraw szczecinianie ledwo wznowili grę, a otrzymali trzeci cios! Po rzucie wolnym do bramki Pogoni trafił jeszcze Przemysław Kus. W ciągu zaledwie 5 minut ekipa KS rozstrzygnęła praktycznie losy tego pojedynku na swoją korzyść.
W 67 minucie nie mogący pogodzić się laniem jakie sprawili miejscowym chwaszczynianie Patryk Małecki zaczął mieć zastrzeżenia do pracy sędziego, który w końcu nie wytrzymał i wyrzucił byłego reprezentanta Polski z murawy. Tuż przed końcem Pogoń została jeszcze dobita przez Przemysława Dudę.
Gdy wydawało się, że ekipa KS Chwaszczyno dowiezie czyste konto "z tyłu" do końca w czwartym kolejnym starciu ligowym, chwilę rozluźnienia w ich szeregach wykorzystał Robert Obst, zaliczając honorowe trafienie dla miejscowych.
Cartusia 1923 Kartuzy - Bałtyk Gdynia 0:1 (0:1)
Faworytem tego spotkania byli gospodarze. Niebieskie-biało-czarni od początku sezonu nie tylko grają przyzwoitą, choć nie zawsze skuteczną piłkę, ale i na ich korzyść przemawia historia starć z ekipą z Gdyni. Bałtyk po raz ostatni wygrał bowiem w Kartuzach... 15 lat temu.
Passa ta miała zostać podtrzymana także w sobotę, tymczasem słabsza dyspozycja gospodarzy już po 30 minutach gry mogła przesądzić o losach tego spotkania. Najpierw już w 16 minucie po dośrodkowaniu Krzemińskiego szybszy od naszych obrońców był Mariusz Węgliński i z bliskiej odległości umieścił piłkę w bramce Jajkowskiego. W 28 minucie mogło i powinno być już 0:2. Po faulu w polu karnym na Krzemińskim sędzia podyktował "11-tkę", której na nasze szczęście nie Ziemak.
Po tak zimnym prysznicu miejscowi w końcu się "obudzili", co jeszcze przed przerwą zaowocowało aż trzema znakomitymi okazjami do zdobycia bramki. Podopieczni Piotra Kwiatkowskiego nie po raz pierwszy w tym sezonie mieli jednak kłopot ze skutecznością i nie zdołali wykorzystać żadnej z nich.
Po przerwie gra była już zdecydowanie bardziej wyrównana, a okazje do wykazania się mieli napastnicy obu zespołów. Wynik nie uległ już jednak zmianie i Cartusia zanotował drugą porażkę w rozgrywkach. Z zaledwie 4 oczkami na koncie kartuzianie są dość nieoczekiwanie najsłabszym reprezentantem powiatu w lidze, plasując się na 9 miejscu w tabeli.
Komentarze