Dwa debiuty i dwa zwycięstwa! Dla III-ligowych beniaminków z Chwaszczyna i Przodkowa inauguracja historycznego dla ich klubów sezonu okazała się wyjątkowo dobra. Pierwsi pokonali w wewnętrznych derbach Cartusię 1923 Kartuzy, zaś solidnie przebudowany latem zespół przodkowian poradził sobie z Bałtykiem Koszalin.
Wydarzeniem pierwszej serii spotkań sezonu 2014/2015 był dla kibiców z powiatu kartuskiego z pewnością pierwszy wewnętrzny, derbowy pojedynek tej rangi. Debiutujące w III lidze KS Chwaszczyno podejmowało stałego już można powiedzieć uczestnika tych rozgrywek - Cartusię 1923 Kartuzy.
Choć w przedsezonowym starciu kontrolnym padł remis, a na korzyść Cartusii przemawiało z pewnością doświadczenie, faworyta tego meczu mimo wszystko trudno było wskazać. Nasz etatowy III-ligowiec stracił przed tym sezonem aż kilka podstawowych dotąd graczy. Dość dodać, że z Kartuzami pożegnali się m.in.: Formela, Piceluk, Czychowski, Gładczuk, Puczyński czy Gac.
Pierwszą groźną akcję w meczu przeprowadzili gospodarze, ale potem do głosu zaczęli stopniowo dochodzić goście. To oni byli stroną dominującą, prowadzącą grę i stwarzającą sobie okazje do zdobycia goli. Wydawało się, że próby te prędzej czy później przyniosą co najmniej jedno trafienie. Tymczasem kolejne minuty upływały, a wynik nie ulegał zmianie. Miejscowych ratował to świetnie dysponowany Grubba, to słupek, a innym razem strzelecka indolencja Cartusii.
Obraz gry nie uległ zmianie także po zmianie stron. Kluczowe dla losów tej potyczki okazało się jednak wprowadzenie na murawę Łukasza Dempca, który w 78 minucie wykończył ładną akcję swojego zespołu pewnie umieszczając piłkę w bramce rywali z 10 metrów. Jedna z nielicznych okazji Chwaszczyna do zdobycia bramki przyniosła nie tylko prowadzenie, ale i jak się okazało, pierwsze, historyczne, III-ligowe i na dodatek derbowe zwycięstwo!
Trzeci z naszych III-ligowców - GKS Przodkowo, także w roli beniaminka wypadł na inaugurację doskonale. Mistrz IV ligi przed nowym sezonem przewietrzył dość solidnie szatnię. Z drużyny odeszli m.in. Cirkowski, Broner, Olszewski, Czeszewski, Bloch, Kozerkiewicz, Sienkiewicz czy Bałut. Ich miejsce zajęła natomiast ciekawa mieszanka rutyny i młodzieńczego polotu. Do pierwszej grupy trzeba zaliczyć z pewnością uznanych już ligowych grajków, takich jak: Wojciech Pięta, Piotr Łapigrowski czy Mateusz Kołodziejski. Do drugiej m.in. obrońcę Kamila Pawlikowskiego oraz pomocników: Łukasza Kwaśnika, Damiana Matysa i Patryka Pomaskiego.
W sobotnim starciu z Bałtykiem Koszalin miejscowi od początku starali się narzucić swój styl gry i choć sprawiali lepsze wrażenie, goście umiejętnie bronili się przed utratą brami. Co więcej, w końcówce pierwszej odsłony sami zdołali dwukrotnie bardzo groźnie zaatakować.
Bramki, i to aż dwie, padły dopiero po przerwie. Pierwsza zaraz po wznowieniu, w 48 minucie. Druga na 20 minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Zdobywcami obu byli gospodarze, którzy tym samym III-ligowe zmagania rozpoczęli od cennego zwycięstwa i trzech punktów.
Druga kolejka spotkań już w przyszły weekend i znów zapowiada się wielce ciekawie. Cartusia podejmie bowiem u siebie Kaszubię Kościerzyna, a GKS Przodkowo czeka arcyciężki wyjazd do Wejherowa i starcie z miejscowym Gryfem. KS Chwaszczyno zmierzy się natomiast na wyjeździe z Bałtykiem Koszalin.
Komentarze