Reklama

Instytut Pamięci Narodowej kwestionuje nazwę os. XX-lecia PRL

24/11/2009 10:21
Podczas ostatniej sesji odczytano list Janusza Kurtyki, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, skierowany do przewodniczącego kartuskiej Rady Miejskiej, w którym zwraca się o podjęcie stosownych kroków w celu zmiany tejże nazwy. W liście występują jednoznaczne i mocne określenia.

Szef IPN-u jednoznacznie stwierdza, że obowiązująca nazwa w sposób bezpośredni nawiązuje, a wręcz „gloryfikuje” stalinowski system totalitarny, z którym Polacy zmagali się przez wiele lat.

Oto treść listu:

Wypełniając obowiązki wynikające z ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz mając na względzie udział organów państwowych i instytucji Trzeciej Rzeszy Niemieckiej i Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (oraz ich reprezentantów), w tym powoływanych przez nie struktur, partii, organizacji politycznych oraz zbrojnych, organów władzy w latach 1939–1989 (oraz ich reprezentantów), w likwidacji niepodległego bytu państwa polskiego oraz ich udział w zwalczaniu dążeń niepodległościowych, gwałceniu praw obywatelskich i praw człowieka, a także popełniane w ich imieniu zbrodnie nazistowskie, zbrodnie komunistyczne oraz inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i/lub zbrodnie wojenne, informuję, że na terenie Kartuz wciąż znajduje się osiedle XX-lecia PRL, będące w swej istocie przejawem gloryfikacji systemu totalitarnego i stalinowskiego zniewolenia Polski.

Budowa nowego systemu władzy, prowadzona od 1944 roku na mocy decyzji Józefa Stalina, oznaczała uderzenie w suwerenne i legalne instytucje Rzeczypospolitej Polskiej oraz reprezentujące je podziemne struktury władzy cywilnej (Delegatura Rządu) i wojskowej (Armia Krajowa) w kraju. PRL zbudowano na gruzach II Rzeczypospolitej i Polskiego Państwa Podziemnego, bezwzględnie i krwawo likwidowanego siłami NKWD i Armii Czerwonej oraz przede wszystkim formacji podległych Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego (UB, MO, KBW). Pełna zależność PRL od ZSRR oznaczała realizację priorytetów polityki sowieckiej przez jej władze w całym okresie istnienia, z reguły wbrew interesom polskich obywateli i polskiej racji stanu. Immanentnymi cechami PRL były likwidacja gospodarki wolnorynkowej, gwałcenie swobód obywatelskich oraz liczne – w myśl dzisiaj obowiązującego prawa nie podlegające przedawnieniu – zbrodnie (w tym mordy sądowe), popełniane pod osłoną instytucji państwowych PRL. Zdajemy sobie sprawę z faktu, iż nazwa ta nadana została przed 1989 rokiem, jednakże dzisiaj wciąż utrwala ona tezy propagandy politycznej i indoktrynacji społeczeństwa z okresu stanu wojennego. Faktycznie stanowi wyraz lekceważenia pamięci ofiar totalitaryzmów oraz braku szacunku dla dorobku walki Polaków o wolność obywatela i niezawisłość Państwa w XX wieku.

Przypominając zapis artykułu 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., zakazujący istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, oraz art. 256 Kodeksu Karnego, zakazujący „publicznego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa”, pragnę zwrócić uwagę, że utrzymywanie tego rodzaju nazw w niepodległej Polsce jest sprzeczne z porządkiem prawnym Rzeczypospolitej Polskiej, a jednocześnie jest działaniem niewychowawczym, pochwałą zbrodniczych ideologii i działalności wymierzonej w niepodległość Ojczyzny.
Wyrażając uznanie dla podjętej przez Radę Miejską w Kartuzach uchwały z dnia 27 grudnia 2007 r., zmieniającej nazwę ul. Janka Krasickiego na ul. Ignacego Krasickiego, zwracam się jednocześnie z prośbą i apelem o niezwłoczne podjęcie dalszych kroków ukierunkowanych na zmianę nazwy osiedla, która nie licuje z szacunkiem dla pamięci o ofiarach komunizmu oraz utrwala zafałszowany obraz najnowszych dziejów Polski.

Jednocześnie informuję, że w zgodzie z § 2, ust. 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 listopada 2000 roku „nie pobiera się opłaty za wydanie dowodu osobistego od osób zobowiązanych do wymiany dowodu osobistego z powodu administracyjnej zmiany nazwy miejscowości, nazwy ulicy lub numeru domu”. Dotychczasowa praktyka wielu samorządów pozwalała na wprowadzenie nawet kilkuletniego okresu przejściowego, w którym obowiązują równolegle dwie nazwy, co pozwala mieszkańcom lub firmom działającym na danym terenie na rozłożenie w czasie i ominięcie ewentualnych dodatkowych kosztów związanych ze zmianami adresowymi.

Janusz Kurtyka
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej


Temat zmiany nazwy osiedla podjęty będzie na komisjach, przed kolejną sesją. Już dziś wiemy, że zdania mieszkańców osiedla co do ewentualnej zmiany nazwy, są podzielone. Rozmawialiśmy z kilkunastoma osobami, wyrywkowo wybranymi z książki telefonicznej i... jednomyślności nie ma. Mieszkańcy różnie argumentują pozostawienie obecnej, bądź powołanie nowej nazwy. Sondę, którą przeprowadziliśmy, opublikujemy za tydzień.

L.P.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2009-11-30 09:34:25

    @emimamuska: Moze i wielu tak powiedziało, ale raczej na zasadzie jak się było młody, to życie było piekne, woda sucha, a kamienie miękkie. Raczej bliżej prawdy jest pogląd, że niewielu miału lepiej i to raczej na zasadzie porównawczej do owczesnego poziomu życia - miało lepiej od innych. Natomiast sama nazwa dotyczy lat zbrodniczych i dyskusja , było lepiej czy gorzej raczej nie jest na miejscu, pogwałono wolność osobistą ludzi, okradziono z domów, gospodarstw, zakładów pracy, wykonano wiele wyroków śmierci, złamano wiele żyć, np wyroki więzienia dla młodziezy szkolnej w liczbie 10tys, ci co przeżyli do normalności w większości nie powrócili, a mając na uwadze, że była to młodzież zdolna i ambitna strata jest zawsze niedoszacowana. Faktów przerażajacych było wówczas wiele, osobistych tragedii bardzo dużo, pozostawienie tego na kartach historii przy gloryfikacji tego okresu np poprzez nadawanie nazw osiedli jest działaniem społecznie szkodliwym, krzywdzacych ludzi z tamtego okresu jak i nas dziedziczących (w sensie ogólno narodowym) ich przeszłość wybory o dokonania, zmiana na nazwę sensowną w dłuższej perspektywie jest dla mieszkańców korzystna, mi się często zdarza w luźnej rozmowie z kontrahentami opowiadanie o naszym miescie, o Kaszubach, o miejscach ważnych historycznie i o postaciach historycznych, dobre wejście w rozmowę buduje relacje, wydaje mi się , że lepiej mówić o bohaterstwie inki niż o dokonaniach w latach 44-64.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    emimamuska - niezalogowany 2009-11-29 10:14:47

    z kart historii nic nie da się wymazać a to co czasem dzieje się w Polsce w tych czasach niejednokrotnie wielu z nas powiedziało "za komuny było lepiej";) nazwa ulicy mieszkańcom osiedla nie przeszkadza więc po co na siłę to zmieniać szczególnie że większość mieszkańców to już starsze pokolenie które dobrze pamięta tą komune

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    radar - niezalogowany 2009-11-26 11:49:04

    @moniamamuska: popieram takie myślenie :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości