Ireneusz Stencel, kapitan i podpora Cartusii Kartuzy w ostatnich latach, postanowił zawiesić buty na kołek. 39-letni zawodnik skupi się teraz na pracy w stężyckim samorządzie.
Informację o sportowej emeryturze naszego kapitana podał w czwartek oficjalny serwis internetowy klubu, choć zdaniem Tadeusza Orczykowskiego, kierownika drużyny, potwierdzenie tych doniesień od samego piłkarza jeszcze nie wpłynęło. Nie sposób jest się też w tej chwili skontaktować z samym zainteresowanym, gdyż przebywa on na urlopie. Niemniej, fakt niewznowienia przez niego treningów przed nowym sezonem może świadczyć o tym, że Ireneusz Stencel zdecydował się jednak na definitywny rozbrat z piłką.
Ireneusz Stencel całą swoją piłkarską karierę spędził na Pomorzu, pierwsze futbolowe kroki stawiając w Raduni Stężyca. W sezonie 1995/1996 przeszedł do Kaszubi Kościerzyna, szybko stając się ważnym ogniwem tego zespołu. Dwa lata później o mały włos nie wywalczył z tym klubem awansu do II ligi. Co nie udało się w Kościerzynie, stało się faktem już w gdyńskiej Arce, do której przeniósł się przed sezonem 2000/2001. Tym samym, jako pierwszy piłkarz ze Stężycy posmakował futbolu na zapleczu ekstraklasy. Na Kaszuby wrócił wiosną 2005 roku, zasilając pewnym krokiem zmierzającą ku III lidze Cartusię Kartuzy. Nie licząc krótkiej przerwy w drugiej części sezonu 2005/2006 pozostał tu już do swoich ostatnich piłkarskich dni. W sezonie 2007/2008 na krótko zasiadł na trenerskiej ławie niebiesko-biało-czarnych, zastępując zwolnionego Andrzeja Busslera. Później był asystentem Adama Adamusa.
W wyborach samorządowych w 2006 roku został wybrany radnym gminy Stężyca. Z pracą na rzecz społeczności lokalnej związał zresztą najbliższe lata swojego życia. Wiosną tego roku otrzymał propozycję bliższej współpracy z wójtem Stężycy Tomaszem Brzoskowskim i został jego zastępcą. Tym samym wyjazdowy mecz z Błękitnym Stargard Szczeciński z 19 czerwca był dla niego ostatnim w zawodniczej karierze.
Kartuskim kibicom z pewnością ciężko będzie pogodzić się z odejściem tak doświadczonego i solidnego zawodnika. Nie łatwo będzie też wypełnić po nim lukę w pierwszym składzie Cartusii.
Panie Irku, dziękujemy i życzymy dalszych sukcesów, choć już poza boiskiem.
UZUPEŁNIENIE:
Udało nam się skontaktować z Ireneuszem Stenclem, który ustosunkował się do pojawiających się informacji na jego temat:
- Prawdą jest, że od jakiegoś już czasu nosiłem się z zamiarem zakończenia przygody z piłką. Już kilka miesięcy temu informowałem o tym władze klubu, ale wówczas ustaliliśmy, że wrócimy do tej rozmowy przed nowym sezonem. Tym bardziej, że klub wyszedł z propozycją bym pozostał, nawet kosztem ograniczonego udziału w treningach. Jestem trochę zaskoczony tym co podano na oficjalnej stronie internetowej, choć przyznam, że rzeczywiście bliższy jestem w tej chwili decyzji o zakończeniu kariery. Myślę, że ostatecznie sprawa wyjaśni w ciągu kilku najbliższych dni, może tygodnia.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze