Reklama

Jak dojechać do kolegiaty?

10/08/2010 10:31
W najnowszym numerze "Gazety Kartuskiej" między innymi o stojących w mieście tablicach z nawami ulic, które wprowadzają odwiedzających nas turystów w błąd.

Żart to czy bezmyślność?

Jeśli żart, to zapewne w wykonaniu nudzącej się latem młodzieży, jeśli bezmyślność, to... A być może i jedno i drugie, w każdym razie pewne jest jedno – psuje wizerunek naszego miasta.
Do naszej redakcji przyszedł jeden z kartuskich listonoszy. Pytał, czy zauważyliśmy jak ustawiony jest drogowskaz na pl. św. Brunona, wskazujący ul. Klasztorną. Wstyd, ale nie zauważyliśmy. Tłumaczyć może nas jedno - najciemniej pod latarnią.

– Zaczepiła mnie jedna z turystek z pytaniem, gdzie w końcu jest ta ulica Klasztorna, bo chciała zwiedzić kolegiatę – mówi pan listonosz. – Pokazała mi drogowskaz, ustawiony obok figury św. Brunona, którym się kierowała, ale za nic do kolegiaty nie mogła trafić. Okazało się, że owszem, drogowskaz jest, ale pokazuje, że ulica Klasztorna to ulica 3 Maja.
Sprawdziliśmy. Nic dodać, nic ująć. Prawda. Gdyby turystka wraz z rodziną dalej szli zgodnie z tym znakiem, zaszliby do... Grzybna.
Mamy nadzieję, że służby gminne odnotują problem i ustawią znak prawidłowo, wszak kolegiata to perełka miasta i lepiej, żeby ludzie nie błądzili.

Podobna sytuacja jest na ul. Wzgórze Wolności,

również przed wjazdem (do niedawna wyłącznie wyjazdem) do kolegiaty. Mimo że ul. Klasztorna w końcowym odcinku jest zamknięta (wykopy), przy ul. Wzgórze Wolności jadąc od strony miasta, nadal stoi znak „zakaz skrętu w prawo”. Jak wobec tego dojechać ma pod kolegiatę para młoda i jej goście? Ten problem również nam zgłoszono. Fakt, jest parking przy Klasztornej, ale samochody weselne w żadnym razie się tam nie zmieszczą. Weselnicy skręcają więc od Wzgórza Wolności w prawo, mimo znaku zakazu. Miejscowi wiedzą, że można, bo na Klasztornej roboty, ale goście z daleka błądzą, bo, a nuż policja za rogiem...? Tu też na czas wykopów przy kolegiacie można by pomyśleć, by znaki zakazu zdjąć. Prowadzi to do wielu nieporozumień, błądzenia i wyrażania niechlubnych opinii na temat organizacji ruchu w mieście. I nie ma się co dziwić, nikt nie chce przyjechać na ślub np. chrześniaczki tylko po to, by rzucić ryżem...

L. Puzdrowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ivonek86 - niezalogowany 2010-08-15 13:28:27

    z góry pod prąd

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2010-08-11 14:26:42

    @nadia-comaneci: Licealistom tez należałoby wypłacic wierszówkę a to już poważny problem.@nadia-comaneci: Mnie tam bajki się podobały (większości chyba też), zatem nie rozumiem takiego zestawienia zwrotów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nadia-comaneci - niezalogowany 2010-08-10 12:24:32

    Jak czytam te "artykuły" Puzdrowskiej i Leszkowskiego to wołam: "dajcie lepiej pisać licealistom". Poziom merytoryczny "GK" będzie na pewny wyższy. To nie jest dziennikarstwo, to coś w stylu bajkopisarstwa. Ten język odrzuca i razi. Nic dziwnego, że sprzedaż wynosi chyba 300 egzemplarzy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości