Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no w poniedziałek jedziemy z rewizytą, do samego Gniewu na zamek, już się cieszę jak małolat 8)
W porządku. I właśnie to m.in. było warto napisać w samym artykule. Pierwsze czytanie wywołało u mnie mieszane uczucia: dużo przesadnej słodyczy w epitetach i za dużo własnego EGO. Bo, poważnie mówiąc uważam, że sam pomysł jest naprawdę dobry. Spoglądam na swoje pociechy i wiem, że może uda się mi kiedyś pokazać tamte wspaniałe miejsca, wszak to zmyślą o przyszłości tych najmłodszych z nas powstają tak wartościowe pomysły. Mniemam, że i tym razem tak było.
chleb ze smalcem i ogórki sponsorował szef Danmaru, a obiadek zjedliśmy już za swoje w innych stronach, ale ok, krytyka być musi, a co do kampanii - obecnie trwa cukrownicza, kończy się bodajże pod koniec roku :P 8)
Temat godny dziennikarza. Świetny pomysł wart zainteresowania. Niemniej artykuł z tego jednego spotkania kilku osób nieźle rozbudowany. Brzmi nieco jak kolejna kampania wyborcza. A propos: narzuca się pytanie za ile i za czyje pieniądze ta imprezka? Rzeczywiście nieskromnie - 3 zdania i 3 pochwały... samego siebie. OK. Hmm. drugi akapit i pierwsze 5 zdań to życiorys kandydata na.... no tego jeszcze nie wiemy. Generalnie te 5 zdań nieco zanudza czytelnika, ale potem jest już fajnie i jak określa autor, wręcz "przemiło w towarzystwie przemiłej pani starosty, przemiłych pana Jana i jego syna, którzy dodatkowo umilali chwile pobytu na Kaszubach" - jak dla mnie to istny raj, wszyscy są mili i wspaniali - ekstra! (jeszcze tam nie byłem). Ten drugi akapit to także (w 3 miejscach): mojego życia zawodowego(..), dla mojego pomysłu(...), i znowu: dla mojego pomysłu(..)... sporo tego EGO, ale - prawo autora. To też niech się później nie dziwi komentarzom... Tutaj zamarłem z ciekawości.. np. jakich? Ale to pewnie w następnym, mrożącym nie tylko krew w żyłach odcinku. Czytając dalej mam nieodparte wrażenie populistycznych haseł typu "musimy to zrobić razem, robimy? No... ...to róbcie.". No to mnie zaskoczyło. Bo po tak bogatym życiorysie w pierwszych 5 zdaniach drugiego akapitu myślałe, że chcociaż tam, skąd Pan pochodzi - ma pan kolegów. A tu: "mój były kolega". Ale głowa do góry - jakoś to będzie. Ciekawy język tych "niezwykle przemiłych" ludzi. Ciekawe, czy "(cyt.) anioł stróż", przemiła pani starosta - pedagog, popiera tego typu sformułowania? Pełna kulturka. A potem kolejny "mój były kolega"... To jest przegięcie! To jest gra na ludzkich uczuciach! Jedni chcą bić gdzieś w knajpach, inni skarżą po sądach, dookoła 93,4% wrogów (Źródło: inny post J.Sz vel "szpieg") i na dodatek w rodzinnych stronach sami "byli koledzy". Gdybym miał za co - to bym pił. A może kiedyś ktoś mnie na siłe z jakiegoś śmietnika wyciągnie i ogoli...[/quote]
gratulacje dla autora tekstu za pomysł i udany występ w naszej tivi, powodzenia bo pomysł bardzo ciekawy
sorki, bywam tam często i co? i wracam :P :P 8)
A może wysłać tam Szpiega i MGG. Jeżeli któryś nie wróci na pewno będzie nam lżej.
Jak dla mnie to za duzo tam rycerzy ,zahaczy taki mieczem i spodnie rozerwane albo blachy w aucie porysuje.Niech jedzie nasz lucznik Fanfir jako straz przednia czujka zwana jak wroci to mozemy sie wybrac. zreszta sama nazwa tego miasta jakas taka niespokojna ;)
chciałem tylko dodać, że mamy 2 wolne miejsca na wyjazd do Gniewu, szczerze, ale tylko dla forumowiczów, więc walić do mnie - kto pierwszy ten jedzie - mówię bardzo, bardzo serio, maila znacie co? 8) jak nie to jest pod tekstem 8)
sz.pilocie - ja słowa w czyn zamieniam, a mój wróg dalej pieprzy , ale ja za to nie otrzymam orderów od proboszcza ( bo mam je gdzieś), ale mam coś robić i nawet się nie pochwalić? rozumiem, że boli Cię szkoła na Wybiku... sorry jest nielegalna, zauważyłem, że 93,4 % (jak wyliczył kartuski OBOP) moich przeciwników to studenci z Wybika, nawet babcie kościelne już polubiły Szpiega, a studenci mają żal, że podważam ich status :P 8) no bo co to za student, skoro uczelni nie ma 8)
do mnie, a co, ja także chcem być bórmiszczem, ale Wonchocka :P :P :P
"Nieskromnie być chwalipięta, ale niestety muszę. Zrobiłem coś z czego mogę być dumny. Mianowicie zainicjowałem współpracę, taką rzeczywistą". To tak jakbym słuchał MGG. Niby tak się nie lubicie, a jesteście tak do siebie podobni. Nawet już nie wiem dla którego z Was może być to komplement?
Rozsądna wypowiedź karolajno......słowa uznania dla Janusza..... Szpiegu Jesteś Wielki......tylko kuj póki gorące....może na etapie szkół średnich, wymiana grup młodzieży, zespołów.....powodzenia ;)
wcale nie takie bla bla Panowie :? a nóż coś z tego wyjdzie :D nie bądźmy zawsze nastawieni na nie, ja szczerze wierzę że taki plan ma szanse rozwoju, czego z całego serca pomysłodawcom życzę ;) podobno wyżera była typowo "ceprowska" :lol: 8) [/i]
tak też myślałem, bo mi aż :cry: :cry: :P 8)
I to by było na tyle. 8) 8) :P :P[/quote] Przecież ja się nabijałem z komentarza o treści "blablal.." ;)
ale co tu krytykowac??????ze niby z tej wspolpracy nic nie wyjdzie ?mozliwe ze nie .Ze ktos ,cos chcial zrobic???? slaby w odczytywaniu tych monosylab jestem .Kilgore ,moj kolego z forum rozjasnij .Po Tobie zawsze wiecej sie spodziewam niz bla i ble .
ok, ja krytykuję wszystko, więc krytykujcie i mnie, a tak się starałem :( 8)
I to by było na tyle. 8) 8) :P :P
jestem z Chwaszczyna i popdoba mi się ta idea sam z chęcią na zamek w Gniewie się wybiorę, niby blisko a zawsze brak motywacji, chyba mnie zabiorą, pan Fopke też z Chwaszczyna
bla,bla,bla,ble,ble,ble,bla,bla,bla...........................
ja przepraszam, ale ten gruby z pierwszego zdjęcia miał być usunięty, zaraz zgłaszam reklamację 8)
no w poniedziałek jedziemy z rewizytą, do samego Gniewu na zamek, już się cieszę jak małolat 8)
W porządku. I właśnie to m.in. było warto napisać w samym artykule. Pierwsze czytanie wywołało u mnie mieszane uczucia: dużo przesadnej słodyczy w epitetach i za dużo własnego EGO. Bo, poważnie mówiąc uważam, że sam pomysł jest naprawdę dobry. Spoglądam na swoje pociechy i wiem, że może uda się mi kiedyś pokazać tamte wspaniałe miejsca, wszak to zmyślą o przyszłości tych najmłodszych z nas powstają tak wartościowe pomysły. Mniemam, że i tym razem tak było.
chleb ze smalcem i ogórki sponsorował szef Danmaru, a obiadek zjedliśmy już za swoje w innych stronach, ale ok, krytyka być musi, a co do kampanii - obecnie trwa cukrownicza, kończy się bodajże pod koniec roku :P 8)