Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@violka1: nie zgadzam sie zatrudniałem niepełnosprawnego w lekkim stopniu, gościowi 1,5 roku brakowało do wymaganych lat jeszcze nie było zwrotów z PFRONu, całkiem inna sytuacja, całkiem inne podejście do pracy to nie pracodawców trzeba szkolić, może bywają wyjątki jak wszędzie tylko jak pracodawca widzi że zatrudniony nie wyrabia swojej pensji po 3-cim czy 4-tym miesiącu pracy to pewnie szlag go trafia mając umowę z niepełnosprawnym w ręce podobnie mogło być z Twoim szefem ......
Ja w poprzedniej firmie miałam do czynienia z niepełnosprawnymi ale na szczęście w lekkim stopniu. Faktycznie szef zgadzał sie ich zatrudnić tylko z powodu zwrotu z PFRON-u, inaczej by nawet o tym nie pomyślał. W dodatku pomiatał tymi ludźmi jak śmieciami a oni mu jeszcze za pracę dziekowali. Trochę zal ich bo niektórzy chcieli pracować i nie chceli być w zaden sposób dyskryminowani. Gotowi byli robić to co pełnosprawny - na miarę ich mozliwości- oczywiscie. Takie spotkania należą sie nie niepełnosprawnym tylko pracodawcom. Jak pisać cv i lm to mozna w necie znaleźć ale jak zmienić mentalnosć szefów firm....to już niewiele osób wie. Z doświadczenia wiem, ze wiekszosc tych co zatrudnia niepełnosprawnych robi to z chciwosci a samych niepełnospr. maja głęboko w d***. Po co wiec szkolenia tym ludziom? żeby ich podbudować psychicznie, nauczyć postępowania z mobberem?
jeszcze gdy prowadziłem zakład miałem zgłoszone w UP zapotrzebowanie na techników do serwisu RTV no i przyszedł-przyjechał jeden gosciu na wejściu miałem wtenczas jeden stopień (20 cm) uczniowie widzieli go przez okno to pomogli mu wjechać wózkiem początkowo jako klient który nie bardzo wiedział o czym gadać - czego chce w końcu zaczyna pytać o płace ....... ile on by zarobił po odpowiedzi że nie widzę go tutaj bo nie mam nikogo do jego obsługi a sam telewizora nie przestawi ...... zdenerwował sie cos tam o dyskryminacji plótł bo on przecież uczni widzi którzy mogliby mu sprzęty podstawiać ........ suma sumarum odjechał, oczywiście uczniaki pomogli mu z tym stopniem efekt był taki że po kilku dniach jakaś komisja z gminy zawitała do mnie o ten stopień przy wejściu im chodziło ......... komisje spławiłem ale do jesieni wyłożyłem betonowe podejście cegiełką likwidując stopień od tego czasu uczulenia dostawałem gdy ktoś na wózku przekraczał bramke jeden to mi tak drewniane wtenczas jeszcze drzwi wejściowe zarysował że szlag mnie mało nie trafił przez całe prawie 18-cie lat prowadzenia zakładu tylko jeden gościu na wózku zachował się przyzwoicie juz po wymianie drzwi na aluminiowe, przycisnął guzik domofonu i poprosił o przytrzymanie bo sie same zamykaja szacunek dla goscia ..... ale to tylko jeden generalnie niepełnosprawni zachowują sie tak jakby im się należało gdy pojawi sie taki to powinni wokół niego skakać bo ma taki kaprys oni wcale nie chca być traktowani jak normalni klienci ....... możlwe że są wyjątki ale ja osobiście jakoś się z nimi nie spotkałem
Na spotkaniu byłem , stary schemat . Rozżaleni niepełnosprawni odbiegający od celu spotkania ( chcieli by mieć samochód do dojazdu do pracy, najlepiej pracować w Urzędzie Gminy lub w Policji przy braku wykształcenia i mieć godne wynagrodzenie) Jeżeli są takie aspiracje osób niepełnosprawnych to się nie dziwie, że pracodawca ma nas w nosie http://imageshack.us
a czego ty wymagasz jak oni sami wiele niewiedzą.... pozwolę sobie przypomnieć że spadek bezrobocia to wzrost zatrudnia w urzędach pracy o ponad 30%....
Wiecie, co wystarczył nam temat, aby zgodnie stwierdzić , że przyczyna braku zatrudnienia osób niepełnosprawnych nie leży po stronie pracodawcy czy osób zainteresowanych, lecz po stronie przepisów , dokumentów, które musi wypełnić pracodawca przyjmując inwalidę. Chętnie przyjmują Ci, którzy wiedzą jak można obejść te formalności i wyciągnąć jak najwięcej korzyści z osób niepełnosprawnych. Co robi Urząd Pracy? Przysyła doradcę zawodowego na spotkania aktywizacyjne. Dobre jest i to, ale na tym się skończy. Pieniążki zostaną wydane CPR zadowolone ,http://imageshack.us że coś zrobiło w temacie , UP też. A inwalida będzie cieszyć się z darmowej kawy, którą wypije w OION i do następnego roku.http://imageshack.us
tia.. ja też się z wami zgodzę.
Drab-wlasnie o to mi chodzi.Takimi sprawami jak kieruje lala w mini co ma 20 lat to ja to widze cienko. (nie chodzi mi akurat o te Pania ze zdjecia) Powiem wprost-tylko rudy zrozumie rudego,biedny biednego a kulawy kulawego.Brutalna prawda. Widzial ktos zeby syty z glodnym sie dogadal? Jak prawo bedzie oplacalne dla pracodawcow zeby zatrudniac niepelnosprawnych to beda pracowac. Hipokrytom mowie nie! Filantropow nie ma.Biznes jest biznes a wciskanie kitu niepelnosprawnym ,ze zalezy to od pisania cv czy czystych nog i swiezego oddechu jest zwyklym sciemnianiem. Nie trzeba laski i pieprzonych szkolen.Warunkow do pracy trzeba .Wlasciwego prawa.
Znam tą sprawę bo ona mnie dotyczy. Masz rację WK, psu na budę się zda póki nie znajdą pracodawcy który nas zatrudni, lub nie zmienią się przepisy, które pozwolą im przy minimum (papierków) dokumentów mieć dojście do pieniędzy kryjących się za słowem Inwalida z Urzędu :rolleyes: Nie oszukujmy się , jaki pracodawca da pracę bez korzyści dla siebie chyba , że filantrop, szukaj ze świeczką.:rolleyes:
Kobitka ma na oko 25 lat,to jest Jej pierwsza praca i jest doradca zawodowym. Przeczytala dwie ksiazki ma wyzsze a zycia nie zna. Nauczac bedzie jak pisac zyciorys co psu na bude sie zda.
@violka1: nie zgadzam sie zatrudniałem niepełnosprawnego w lekkim stopniu, gościowi 1,5 roku brakowało do wymaganych lat jeszcze nie było zwrotów z PFRONu, całkiem inna sytuacja, całkiem inne podejście do pracy to nie pracodawców trzeba szkolić, może bywają wyjątki jak wszędzie tylko jak pracodawca widzi że zatrudniony nie wyrabia swojej pensji po 3-cim czy 4-tym miesiącu pracy to pewnie szlag go trafia mając umowę z niepełnosprawnym w ręce podobnie mogło być z Twoim szefem ......
Ja w poprzedniej firmie miałam do czynienia z niepełnosprawnymi ale na szczęście w lekkim stopniu. Faktycznie szef zgadzał sie ich zatrudnić tylko z powodu zwrotu z PFRON-u, inaczej by nawet o tym nie pomyślał. W dodatku pomiatał tymi ludźmi jak śmieciami a oni mu jeszcze za pracę dziekowali. Trochę zal ich bo niektórzy chcieli pracować i nie chceli być w zaden sposób dyskryminowani. Gotowi byli robić to co pełnosprawny - na miarę ich mozliwości- oczywiscie. Takie spotkania należą sie nie niepełnosprawnym tylko pracodawcom. Jak pisać cv i lm to mozna w necie znaleźć ale jak zmienić mentalnosć szefów firm....to już niewiele osób wie. Z doświadczenia wiem, ze wiekszosc tych co zatrudnia niepełnosprawnych robi to z chciwosci a samych niepełnospr. maja głęboko w d***. Po co wiec szkolenia tym ludziom? żeby ich podbudować psychicznie, nauczyć postępowania z mobberem?
jeszcze gdy prowadziłem zakład miałem zgłoszone w UP zapotrzebowanie na techników do serwisu RTV no i przyszedł-przyjechał jeden gosciu na wejściu miałem wtenczas jeden stopień (20 cm) uczniowie widzieli go przez okno to pomogli mu wjechać wózkiem początkowo jako klient który nie bardzo wiedział o czym gadać - czego chce w końcu zaczyna pytać o płace ....... ile on by zarobił po odpowiedzi że nie widzę go tutaj bo nie mam nikogo do jego obsługi a sam telewizora nie przestawi ...... zdenerwował sie cos tam o dyskryminacji plótł bo on przecież uczni widzi którzy mogliby mu sprzęty podstawiać ........ suma sumarum odjechał, oczywiście uczniaki pomogli mu z tym stopniem efekt był taki że po kilku dniach jakaś komisja z gminy zawitała do mnie o ten stopień przy wejściu im chodziło ......... komisje spławiłem ale do jesieni wyłożyłem betonowe podejście cegiełką likwidując stopień od tego czasu uczulenia dostawałem gdy ktoś na wózku przekraczał bramke jeden to mi tak drewniane wtenczas jeszcze drzwi wejściowe zarysował że szlag mnie mało nie trafił przez całe prawie 18-cie lat prowadzenia zakładu tylko jeden gościu na wózku zachował się przyzwoicie juz po wymianie drzwi na aluminiowe, przycisnął guzik domofonu i poprosił o przytrzymanie bo sie same zamykaja szacunek dla goscia ..... ale to tylko jeden generalnie niepełnosprawni zachowują sie tak jakby im się należało gdy pojawi sie taki to powinni wokół niego skakać bo ma taki kaprys oni wcale nie chca być traktowani jak normalni klienci ....... możlwe że są wyjątki ale ja osobiście jakoś się z nimi nie spotkałem