Kartuska prokuratura postanowiła wszcząć śledztwo w sprawie pożaru kościoła w Mojuszu. Dochodzenie będzie prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania pożaru. Tymczasem mieszkańcy i sąsiednie parafie włączają się w pomoc w odbudowie świątyni.
Jak tłumaczą śledczy, na razie nic nie wskazuje na to, aby ktoś celowo podpalił kościół, ale na tę chwilę nie można też tego jednoznacznie wykluczyć.
- Zostało wszczęte śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania pożaru. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do pożaru nie przyczyniły się żadne osoby trzecie, aczkolwiek ostateczne wnioski będzie można wyciągnąć dopiero po przeprowadzeniu postępowania w tej sprawie - wyjaśnia prokurator Marcin Szreder.
Obecnie parafia czeka też na ekspertyzę techniczną obiektu, by podjąć decyzję o odbudowie bądź też budowie nowego kościoła. Tymczasem chęć pomocy w odbudowie świątyni deklarują parafianie, lokalni przedsiębiorcy oraz sąsiednie parafie.
W najbliższą niedzielę, 23 lutego przed kościołem św. Marcina w Sierakowicach zostanie przeprowadzona zbiórka do puszek. Z kolei w niedzielę, 2 marca Koło Gospodyń Wiejskich z Paczewa rozstawi stragany z domowymi wypiekami. Dochód z ich sprzedaży w całości zostanie również przekazany na rzecz odbudowy kościoła w Mojuszu.
Pomoc w odbudowie świątyni, na tyle ile pozwolą na to przepisy prawa, deklaruje też Urząd Gminy Sierakowice.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze