Nie lada gratka czeka jutro lokalnych kibiców piłki nożnej. Dokładnie o godzinie 14 rozpocząć ma się pojedynek o prym na Kaszubach. Na stadionie przy ul. 3 Maja po oraz dziesiąty w III lidze zmierzą się drużyny Cartusii Kartuzy i Kaszubii Kościerzyna.
O wadze i randze tego spotkania nie trzeba przekonywać żadnego sympatyka futbolu w powiecie kartuskim i kościerskim. Szczególnie ostatnie lata dostarczają nam wyjątkowych emocji, bo od sezonu 2005/2006 obie ekipy nieprzerwanie rywalizują wspólnie na poziomie III ligi.
O ile pierwsze potyczki Kartuz z Kościerzyną należały do „biało-bordowych”, o tyle w dwóch ostatnich latach to niebiesko-biało-czarni mogą poszczycić się zdecydowanie korzystniejszym bilansem. W sumie w dziewięciu rozegranych do tej pory meczach zanotowano cztery zwycięstwa Cartusii, jeden remis i tyle samo triumfowi Kaszubii. Jutrzejsza batalia wyłoni więc samodzielnego lidera tej wewnętrznej rywalizacji.
W obu miastach nastroje bojowe. W Kartuzach po dwóch remisach na inaugurację rundy wiosennej wszyscy głodni są upragnionego zwycięstwa. Trudno o lepszą okazję na przełamanie niż spotkanie derbowe. Trener Adamus także powinien być spokojny, bo poza pauzującym za kartki Kitowskim, będzie mógł skorzystać ze wszystkich pozostałych zawodników. Lukę w defensywie wypełni po Wojtku najprawdopodobniej Bubienko. Jeszcze wczoraj pod znakiem zapytania stał także występ narzekającego na ból pleców Karasińskiego, ale jak się okazuje, uraz nie był groźny i jutro powinien wybiec na murawę w wyjściowej „11-tce”
- Cieszy nas ta wiadomość, bo strata dwóch podstawowych piłkarzy byłaby na pewno odczuwalna. Piotrek jednak był na masażach, czuje się lepiej i zadeklarował gotowość do gry – potwierdza kierownik drużyny Tadeusz Orczykowski dodając, że Cartusia ma na sobotę jasny cel – zwycięstwo.
Z podobnego założenia wychodzi jednak także sztab Kaszubii. Przed tygodniem kościerzynianie sprawili mega-sensację, ogrywając na własnym terenie jednego z głównych pretendentów do awansu – Orkan Rumia.
- Ambicją i wolą walki pokazaliśmy, że potrafimy zdobywać punkty ze ścisłą czołówką. Z podobnym nastawieniem jedziemy do Kartuz. Zagramy tam o zwycięstwo, choć nie ma jakiejś szczególnej mobilizacji tylko dlatego, że to derby. Dla nas to mecz jak każdy inny w lidze. Są trzy punkty do zdobycia i z takim celem wyjdziemy na boisko – zapowiada Dawid Klawikowski, grajacy trener naszych najbliższych rywali.
Kadrowo Kaszubia osłabiona jest niewiele bardziej niż zespół z Kartuz. Przymusową pauzę za siedem żółtych kartek muszą odbyć Wojtkiewicz oraz Wysiecki. Ich derby z pewnością ominą. Na prawej obronie zobaczymy w zamian najprawdopodobniej Krysińskiego. Mniej klarowna jest sytuacja w przypadku środka pomocy, gdzie miejsce Adriana może potencjalnie zająć kilku kopaczy. Największe szanse zdają się mieć Gołuński oraz nowi przy ul. Kamiennej Lewosz lub Litwinko. W pełni zdrowia są za to strzelec wyborowy Piotr Kwietniewski oraz bohater ostatniego meczu z Orkanem - Błażej Troka.
Tak czy inaczej zapowiada się wielka piłkarska uczta. Tym bardziej, że jesienny pojedynek Cartusii z Kaszubią (2:2) nie wyłonił „Króla Kaszub”. Początek dokładnie o godzinie 14.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze