Reklama

Kapitalne zakończenie sezonu Cartusi. Astra - Cartusia 2:7

04/06/2009 14:23
Kapitalnie zakończył się tegoroczny sezon dla piłkarzy Cartusi Kartuzy. W meczu ostatniej kolejki rozgromili oni na wyjeździe Astrę Ustronie Morskie aż 7:2, odnosząc tym samym swoje najwyższe zwycięstwo nie tylko w tym roku, ale w całej dotychczasowej historii występów w III Lidze. Z 20 trafieniami Piotr Zagórski został najskuteczniejszym strzelcem rozgrywek.

Przed wyjazdem na mecz kibice Cartusi mogli mieć sporo obaw. Sami piłkarze rozwiali je jednak błyskawicznie. Już w 3 minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy znalazł się Mitura, a po kolejnych 4 minutach identyczną okazję miał Kordyl. To, co nie udało się młodzieży, uczynił już bez większych problemów Zagórski. W ciągu ośmiu minut wpisał się na listę strzelców dwukrotnie. W obu wypadkach z prawego skrzydła zagrywał mu grający o niebo lepiej niż jeszcze w sobotę Kordyl.

W 30 minucie doszło do niebezpiecznej i pechowej sytuacji, w której usiłujący wybić piłkę Tułowiecki, wyskoczył tak niefortunnie, że nogą złamał nos interweniującemu w tym samym momencie Karasińskiemu.

Po krótkiej przerwie przewaga biało-niebiesko-czarnych nie osłabła. W 39 minucie Zagórski uzupełnił klasycznego hat tricka, tym razem wykorzystując podanie Macha. Trzy minuty później na 4:0 podwyższył Mitura, dobijając przy tym strzał Dawidowskiego z lewej strony.

Miejscowi na boisku praktycznie tylko statystowali rewelacyjnie grającej Cartusi, którą z trybun dopingował m.in. były reprezentant Polski, Sebastian Mila, przyjaciel Piotrka Zagórskiego.

W drugiej części gry niewiele się zmieniło. Mimo wysokiego prowadzenia podopieczni Adama Adamusa nie zwalniali tempa, dominując niepodzielnie w każdej strefie boiska. W 52 minucie podwójne powody do radości miał Wojciech Kempiński. Obrońca zdobyczą bramkową uczcił bowiem narodziny córeczki. Nie obeszło się też bez słynnej „kołyski”.

Nim upłynęło kolejnych 120 sekund było już 6:0, a drugiego gola w tym meczu strzelił Mitura. W 63 minucie piłka po raz siódmy wpadła do bramki Astry! Egzekutorem już po raz czwarty w tym meczu okazał się Zagórski.

Szkoleniowiec ekipy z Kartuz dał pograć rezerwowym. Za Bubienkę wszedł Gruchała, za Macha – Cyman, a za kontuzjowanego Karasińskiego – Tyc. Zmiennicy nieco odpuścili czego efektem były dwa trafienia miejscowych w 73 i 78 minucie gry. Gole te nie mogły już jednak wyrządzić drużynie Cartusi krzywdy.

Mecz kończy się kosmicznym wynikiem 7:2, co i tak wydaje się być najniższym wymiarem kary dla snujących się po murawie piłkarzy Astry. Gdyby kartuzianie wykorzystali wszystkie stworzone przez siebie sytuacje, skończyłoby się na „dwucyfrówce”. Wynik tego spotkania, jak i postawa w całym zakończonym właśnie sezonie mogą i muszą cieszyć. Okazją do szerszych podsumowań będzie oficjalne zakończenie sezonu, jakie zarząd klubu planuje zorganizować w najbliższym czasie.

Astra Ustronie Morskie – Cartusia Kartuzy 2:7
Zagórski 13, 21, 39, 63
Mitura 42, 54
Kempiński 52

Cartusia: Tułowiecki – Mach (67` Cyman), Kempiński, Karasiński (73` Tyc), Stencel – Rubin, Bubienko (65` Gruchała), Dawidowski (78` Banaszak), Kordyl, Zagórski – Mitura

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości