Od pewnego czasu część kartuskich radnych reprezentujących klub Prawa i Sprawiedliwości apeluje do gminy o zakup tabletów. Mają one zastąpić drukowane uchwały, usprawnić pracę radnych, a przy tym zmniejszyć koszty przygotowania papierowych wersji. Sprawę poruszano na sesji pod koniec maja, burmistrz poparł pomysł, na tym jednak się skończyło. Ostatnio temat w mediach społecznościowych znów poruszył Tyberiusz Krigier, wytykając gminie brak odzewu w tej sprawie. Kartuski magistrat wyjaśnia, że to rozwiązanie bardzo dobre, ale trzeba je dokładnie przedyskutować z radnymi i omówić warunki.
Pomysł nabycia tabletów dla radnych pojawił się po raz pierwszy kilka miesięcy temu, gdy rozpoczęła się pandemia koronawirusa. Z pomysłem wyszli członkowie klubu Prawa i Sprawiedliwości.
- Temat głównie był poruszany podczas pierwszej fali zachorowań na COVID-19. Wtedy sesje miały odbywać się zdalnie, jednak okazało się, że nasz urząd nie był na to kompletnie przygotowany. Brakowało odpowiedniego oprogramowania do obsługi sesji, a radni nie zostali wyposażeni w odpowiedni sprzęt, tak jak ma to miejsce na przykład w powiecie. Sesje przerywane były wielokrotnie z powodu problemów technicznych – informuje radny Tyberiusz Krigier.
- Sprawę chcieliśmy rozwiązać kompleksowo: zakupić tablety, które będą służyć zarówno do prowadzenia głosowań na sesjach jak i będą używane do przekazywania wszelkiej korespondencji. Warto dodać, że ustawa nakłada obowiązek głosowania imiennego w większości przypadków, a obecny system wielokrotnie się zawieszał. Elektroniczny obieg dokumentów oprócz ekologicznego aspektu pozwoli wprowadzić oszczędności z tytułu braku konieczności drukowania wszelkich materiałów – wyjaśnia radny.
Jak dodaje, radni PiS-u wystosowali do burmistrza specjalne oświadczenie. Przedstawili je na sesji, która odbyła się 22 maja.
- Burmistrz poinformował, że urząd przygotowuje się do zakupu tabletów i zbierają wymagane informacje. Na sesji powiedział: "Jeżeli będzie potrzeba to tablety zakupimy. Nie ma problemu.". Żadne zapytanie odnośnie wymagań sprzętowych do nas jednak nie trafiło – mówi Tyberiusz Krigier.
Jak dodaje, szacowany koszt zakupu tabletów dla 21 radnych powinien wynieść około 20 tysięcy złotych.Gdynia wydała na ten cel ponad 30 tysięcy złotych przy 28 radnych.
O sprawę zapytaliśmy wiceburmistrz Sylwię Biankowską. Jak poinformowała tablety nie zostały jeszcze zakupione, gdyż temat trzeba ponownie przedyskutować z radą. Jeśli radni wyrażą wolę pracy na tabletach i będą chcieli otrzymywać na nie projekty uchwał i dokumenty, to gmina jest jak najbardziej za wprowadzeniem takiego rozwiązania.
- Będziemy na ten temat jeszcze rozmawiać z radą. Nasze stanowisko jest jasne - jeżeli urząd miałby zakupić tablety dla radnych, to powinniśmy całkowicie zrezygnować z drukowania dla nich materiałów sesyjnych. Wówczas uważamy, że powinien zostać zmieniony statut w zakresie, w którym jest mowa o materiałach w wersji papierowych. Jesteśmy otwarci na ich propozycje w tym temacie - mówi wiceburmistrz Sylwia Biankowska.
Zastępczyni burmistrza dodaje, że zastanawiając się nad zakupieniem tabletów pod uwagę trzeba brać kilka aspektów. Sporo przemawia za tym rozwiązaniem. Prócz samego kosztu druku uchwał, oszczędności przyniesie rezygnacja z dostarczania dokumentów. Dotychczas robili to strażnicy miejscy.
- Trudno to wszystko podliczyć, bo np. materiały kserowane są przez urzędników, więc doliczyć trzeba byłoby też ich czas pracy. Koszty mogą być porównywalne, natomiast dla urzędu zakup tabletów na pewno byłoby mniej problematyczny. Czy dla radnych to lepsze rozwiązanie? Być może nie dla wszystkich. Pod uwagę należy też wziąć kwestię internetu: czy gmina miałaby pokrywać ten koszt, czy nie. Jeżeli tak, to czy radny powinien wówczas korzystać z tego internetu wyłącznie w sprawach związanych z jego obowiązkami i czy się do tego zobowiąże - dodaje Sylwia Biankowska.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
trzeba podkręcić 5G jak podkręcą 5G na telefony to duże prawdopodobieństwo będzie, że magistrat, radni i urzędnicy złapią koronaświrusa, te antenty na Urzędzie dobrze się sprawdzają na 3G i 4G, zobaczymy jak będzie z 5G
Gdzie transmisja , dlaczego nie ma ?
Najpierw się nauczcie przygotowywać w formie papierowej swoje uchwały, wnioski, interpelacje, a dopiero potem jak juz osiągniecie przyzwoity poziom, możecie pomyśleć o nowszej cyfrowej formie tych dokumentów.
Każdy z radnych posiada telefon dotykowy i bez problemu odtworzą wszystkie pliki na telefonie bez koniecznością wydawania pieniędzy na tablety a wogule w czasach gdy gminy nie stać na worki na odpady dla mieszkańców a i można dodać jeszcze ze przecież radni tak mało nie zarabiają żeby nie mogli sobie kupić tak upragnionych tabletów za swoje pieniądze
A to mają być tablety do pracy czy do gier? Mam dobry tablet za 200zł, który ogarnia PDFy, internet i wszystko co trzeba. Tablet za tysiąc złotych, to już przesada. A internet każdy radny na pewno ma, więc po extra dopłacać? Problem z połączeniem? Na Facebooku są teraz tzw "pokoje", więc można taką sesję rady zrobić, bez super drogiego sprzętu. Skoro ludzie rozmawiają przez internet z rodzinami z zagranicy bez problemu, to chyba w obrębie gminy też się da. Ale jak zwykle lepiej wywalić kasę na bzdety, niż na to co faktycznie jest potrzebne.
Ja proszę o ograniczenie mocy w gminnym Hyundaiu, w niedzielę na złotej górze - droga wewnętrzna do sceny a tam pirat o posturze biskupa bije rekordy prędkości - dużo rozumu życzę kierowcy!
trzeba podkręcić 5G jak podkręcą 5G na telefony to duże prawdopodobieństwo będzie, że magistrat, radni i urzędnicy złapią koronaświrusa, te antenty na Urzędzie dobrze się sprawdzają na 3G i 4G, zobaczymy jak będzie z 5G
Gdzie transmisja , dlaczego nie ma ?
Najpierw się nauczcie przygotowywać w formie papierowej swoje uchwały, wnioski, interpelacje, a dopiero potem jak juz osiągniecie przyzwoity poziom, możecie pomyśleć o nowszej cyfrowej formie tych dokumentów.