Reklama

Kartuska Energa jedzie na manifestację

14/05/2010 09:29
W zaplanowanym na piątkowe południe marszu protestacyjnym pracowników grupy Energa w Gdańsku weźmie także udział spora reprezentacja energetyków z Kartuz. - Oczywiście, że jedziemy. Nie możemy spokojnie patrzeć na to, co zarząd robi z tą firmą - mówi anonimowo jeden z nich.

Protest ma się rozpocząć w samo południe przed siedzibą główną koncernu przy ul. Reja. Następnie uczestnicy manifestacji przejdą ul. Marynarki Polskiej i Jana z Kolna aż pod Urząd Wojewódzki, gdzie zamierzają spotkać się z wojewodą pomorskim, Romanem Zaborowskim.

- Najważniejsze jest to, aby przerwać dokonującą się w tej formie restrukturyzację. Idziemy dokładnie w tym samym kierunku co Stocznia Gdańska, a wszyscy doskonale wiedzą jak to się skończyło - mówi przedstawiciel protestujących z Kartuz. - W 2007 roku podpisane zostały w tej sprawie porozumienia, na mocy których wszelkie zmiany w spółce miały być konsultowane z nami, ale zarząd nie stosuje się do nich. Stąd decyzja o organizacji manifestacji - dodaje.

Poza kwestią nietrafionej ich zdaniem restrukturyzacji, związkowcy domagają się także 10-procentowej podwyżki płac. Według szacunkowych prognoz, w marszu może wziąć udział nawet 4 tysiące osób z 12,5 tysięcznej załogi koncernu.

- Nasza grupa jest dość liczna. Liczba chętnych była jeszcze większa, ale na miejscu zostaną brygady, które zapewnią normalne funkcjonowanie naszej placówce i w razie wystąpienia awarii, będą gotowe do działania - kończy nasz rozmówca.

Władze organizacji związkowych zapowiadają, że jeśli dzisiejsza manifestacja nie przyniesie pożądanych zmian, w poniedziałek 24 maja rozpocznie się strajk.

Stojący po drugiej stronie barykady zarząd odbija tymczasem "piłeczkę", nie kryjąc zaskoczenia postawą swoich pracowników.
- Celem zmian organizacyjnych jest uzyskanie większej sprawności organizacyjnej przez spółki Grupy, ponieważ obecnie wiele czynności pokrywa się lub wykonywanych jest w zróżnicowany sposób, wynikający z zaszłości historycznych. Zmiany mają uporządkować strukturę Grupy po to, by usprawnić funkcjonowanie spółek, zmniejszyć koszty ich działalności oraz sprawnie przeprowadzić największe w historii inwestycje, dzięki którym skróci się czas przerw w dostawach prądu, usuwania awarii, czy oczekiwania na przyłączenie do sieci - można przeczytać w komunikacie na stronach spółki.

Ten sam komunikat przypomina również, że w Grupie Energa obowiązuje najbardziej korzystna w całej branży energetycznej umowa społeczna, gwarantująca pracownikom m.in. zatrudnienie na co najmniej niepogorszonych warunkach do 2017 roku. Władze spółki wymieniają też pozostałe przywileje swoich pracowników: dodatkowe świadczenia zdrowotne, 80 proc. zniżki na prąd, deputat węglowy, bony świąteczne o łącznej wartości ponad 2000 zł rocznie, dodatkowy wolny płatny dzień z okazji Dnia Energetyka (14 sierpnia) czy premia roczna w wysokości miesięcznych zarobków (tzw. "trzynastka"). Te natomiast w roku 2009 w całej grupie wynosiły średnio 4 715, 83 zł brutto.

Kto wyjdzie zwycięsko z tego konfliktu? Trudno przewidzieć.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    alica - niezalogowany 2010-05-17 11:45:23

    Relację wideo z demonstracji można obejrzeć na www.KaszebskoRewolucejo.pl A jak czytam doniesienia prasowe o rzekomo bajecznej sytuacji pracowników tej firmy, to przypomina mi się tylko jeden stary dowcip: Gierek przyjechał na Stocznię po tym jak pracownicy dostali trzynastki i pyta dyrektora na co wydał trzynastkę. - Prawie całą trzynastkę - na Mercedesa i willę. - A resztę? - Resztę na książeczkę oszczędnościową. Pyta o to samo kierownika - Prawie całą trzynastkę - na Volkswagena i domek na wsi. - A resztę? - Resztę na książeczkę oszczędnościową. O to na co wydał swoją trzynastkę pyta zwykłego pracownika, pech chciał że to był jąkała: - Na tra... tra... tra.. tra... - Na trabanta? - Nie-e. Na tra... tra... tra... trampki. - A resztę? - Resztę żona dorzuciła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości