Historyk Andrzej Borzestowski po raz kolejny zabiera czytelników w podróż do przeszłości Kartuz. W najnowszym wydaniu „Kącika historycznego INFO” autor przybliża obraz dynamicznego rozwoju miasta w latach trzydziestych XX wieku, kiedy mimo kryzysu gospodarczego wznoszono dziesiątki nowych budynków. Tekst ukazuje skalę ówczesnego ruchu budowlanego, przedsiębiorczość mieszkańców i zaangażowanie władz miejskich, które wspólnie kształtowały oblicze przedwojennych Kartuz.
KĄCIK HISTORYCZNY INFO: W ostatnim "kąciku historycznym INFO" opisałem historię powstania oraz przemiany jakim ulegały wybrane ulice naszego miasta w okresie międzywojennym. Obecne wydanie "Kącika historycznego" przedstawia ruch budowlany w Kartuzach - głównie w pierwszej połowie lat 30. XX wieku. Jest to część pierwsza tego tematu. [Pisownie oryginalna]
Pomimo ciężkiego i długotrwałego przesilenia gospodarczego ruch budowlany rozwija się nadzwyczajnie. Z kązdym tygodniem, miesiącem wyrasta coraz to nowsza i większa budowla. Jeżeli ruch ten tak dalej będzie postępować w niedługim czasie zniknie zupełnie w naszym mieście - Kartuzy - brak mieszkańc. W roku bieżącym 1931, ukończone będą co najmniej pod dach wyprowadzone następujące domu mieszkalne:
Ogólna ilość mieszkań składających się z 2,3,4 pokoi, kuchni - wyniesie 42 [izb mieszkalnych 158] o ogólnej zabudowanej objętości 6.950 m3. Wszystkie budowle wykonywane są solidnie z cegły palonej o stropach nad piwnicami betonowanymi, dachy zachowane sa poza wystające atyki szczytowe zakończone często przy frontowej ścianie gzymsem z leżącą rynną i kryte sa papą. Pokoje są duże - przeciętnie 20 m2 powierzchni. Oprócz wyżej wymienionych zupełnie nowych budynków, wybudowano wiele nabudówek, dobudówek - powiększając przez o ilość mieszkań.
Projekty budowlane wykonał architekt Pamuła, który również kontroluje, by budynki budowane były ścićle według planów i nie było żadnych fuszerek.
Jak na miasto Kartuzy o niespełna 6.000 mieszkańców tak olbrzymi ruch budowlany świadczy o przediśbiorczości, pracowitości i oszczędności tych mieszkańców, a szczególnie budujących. Bardzo ważne, że budujący inwestują własne pieniądze. Niemałą zasługę w takim rozmachu budowlanym ma magistrat kartuski - albowiem place jakie posiadał tym, którzy chcieli budować sprzedał po najniższej cenie [ok. 20 gr za 1 m2], z zastrzeżeniem, że w ciągu jednego roku budynek stanie pod dachem.
Porównując ruch budowlany w naszym mieście z ruchem budowlanym w innych miastach, możemy stwierdzić, że budujemy najwięcej z większości miast polskich.
Ogółem buduje się w bieżącym roku 18 budynków mieszkalnych o 61 mieszkaniach [239 izbach] o ogólnej objętości 20000 m3, licząc 1 m3 zabudowanej objętości po 50 zł - wartość wznoszonych budowli wyniesie okolo 1 miliona złotych. Licząc ludność Kartuz na 5.500 mieszkańców, przypada kązdych 100 osób prawie 4,5 izby w budowanych domach. Czy to nie imponuj ące i warte zaznaczenia.
opacował: historyk Andrzej Borzestowski
"Historia nauczycielką życia]
P.S. Zapamiętaj! za 2 tygodnie kolejna część
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze