Reklama

Kartuzy - kraina najbrudniejszych polskich jezior

Gotowy jest "Program Odnowy Kartuskich Jezior" autorstwa prof. Julity Dunalskiej z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. W czasie środowej sesji przedstawiała ona dramatyczny wręcz obraz kondycji naszych akwenów określając je jako "najbrudniejsze w kraju". Jednocześnie dodała jednak, że jest szansa na ratunek i uczynienie z nich prawdziwych "perełek" kaszubskiej ziemi. Potrzeba na to jednak co najmniej sześciu lat i ok. 20 mln zł.

Niegdyś mówiło się, że Kartuzy to jedyne miasto w Polsce, do którego każda droga dojazdowa prowadzi przez las. Dziś także o Kartuzach się mówi, a nawet uczy studentów, choć nie jest to raczej popularność przynosząca nam chlubę. Właśnie poznaliśmy bowiem wyniki trwających przez ponad rok wnikliwych badań czystości wód wszystkich kartuskich jezior. Ich wyniki są porażające i jak mówi nadzorująca badania prof. Julita Dunalska z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, "jesteśmy jednym z najpiękniej położonych miast jakie widziała, ale z najbrudniejszymi jeziorami w Polsce".

Badania naukowe prowadzone były w Kartuzach na bardzo szeroką skalę. Pobrano setki próbek wody, wykonano dziesiątki analiz i zbadano każdy metr linii brzegowej, wraz z wszystkimi punktami, z których do wody dostają się podejrzane ciecze i nieczystości. W sumie naliczono aż kilkadziesiąt takich miejsc, w tym wyloty kanalizacji deszczowej, a nawet sanitarnej. Jak podkreślono, bez uregulowania tej kwestii, żadne działania rekultywacyjne nie mają najmniejszego sensu.

Sytuacja jest dramatyczna

Największym problemem kartuskich jezior jest fosfor, którego znajduje się tu zdecydowanie za dużo, a przepływając między zbiornikami utrzymuje on fatalną kondycję praktycznie wszystkich akwenów. Pierwszym źródłem zanieczyszczeń jest już niewielkie Jezioro Mielonko z którego wypływa w kierunku Jeziora Karczemnego 30 kg fosforów w skali roku. Tylko na 400-metrowym odcinku dzielącym oba akweny przybywa kolejnych 25 kg, głownie z terenów działkowych i rur kanalizacji deszczowej.

Prawdziwy dramat zaczyna się jednak dopiero w przypadku Jeziora Karczemnego, do którego doprowadzana jest w wielu miejscach nie tylko kanalizacja deszczowe, ale i sanitarna! - To absolutnie niedopuszczalne - grzmiała w czasie swojej prelekcji prof. Dunalska. Bardzo płytki zbiornik, jakim jest Jezioro Karczemne przyjmuje ogromną wręcz dawkę toksyn, zamieniając się tym samym w tykającą bombę ekologiczną.

- Ładunek krytyczny dla tego jeziora to maksymalnie 20 kg fosforów w skali rocznej. Tymczasem Strugą Klasztorną wypływa z niego aż 351 kg! Jest to więc już sytuacja dramatyczna. Latem płynie tamtędy zielona, toksyczna zupa, z zawartością metali ciężkich włącznie. Macie w tej chwili w centrum miasta osadnik ścieków. W życiu nie pozwoliłabym własnemu dziecku nawet wejść do takiej wody - mówiła profesor Dunalska.

To jednak wciąż nie koniec fatalnych wieści. Na wlocie do Jeziora Klasztornego Małego jest jeszcze gorzej, bo dawka fosforów wzrasta tu do 466 kg, a do zbiornika wprowadzane są poprzez rury kanalizacyjne kolejne nieczystości. W efekcie ostatnie Jezioro Klasztorne Duże przyjmuje już zabójczą wręcz dawkę 960 kg fosforów, przy krytycznej wartości równej 100 kg.

Działania ochronne

- Sytuacje, w których do jezior dostają się najróżniejsze nieczystości z kolektorów deszczowych, a nawet ścieki bytowe są absolutnie niedopuszczalne i nie mają prawa mieć miejsca. Nawet incydentalnie. Bezwzględnym warunkiem jest więc odciąć dopływy wszelkich nieczystości i dopiero potem można zacząć działania rekultywacyjne - zaznacza Julita Dunalska.

Recepta na skuteczne leczenie kartuskich jezior jest zresztą już gotowa. Zakłada ona budowę sieci rurociągów, tzw. kanałów otwartych i odpływów, bez konieczności oddzielania Jeziora Klasztornego od największego źródła zanieczyszczeń, czyli Jeziora Karczemnego. Jeden z wariantów obejmuje także montaż stacji symultanicznego strącania fosforu na wysokości Jeziora Klasztornego Małego, ale zdaniem autorów programu jest on finalnie droższy i mniej skuteczny.

Kolejny etapem oczyszczania jezior miałoby być usuwanie osadów dennych z najgłębszych punktów ich dna, co stanowiłoby jedną z najdroższych operacji całej procedury rekultywacji, a na samym końcu przeprowadzono by tzw. inaktywacje fosforu oraz biomanipulację.

Wielka odpowiedzialność i wielkie pieniądze

- Macie teraz w mieście bombę toksyczną. Jeśli nic z tym nie zrobicie, w przyszłości sytuacja będzie jeszcze gorsza. To niewątpliwie ogromne wyzwanie, które stoi przez wami, ale musicie się zastanowić co zostawicie waszym dzieciom. Dodam tylko, że już teraz jesteście do tego świetnie przygotowani i macie spore szanse na uzyskanie dofinansowania. Gwarantuję też, że jeśli dojdzie do realizacji to będzie to wzorcowa inwestycja rekultywacyjna na skalę kraju, a w waszych jeziorach znów będzie można się kąpać - podsumowuje profesor Dunalska.

Brzmi obiecująco, ale i trzeba liczyć się z tym, że droga do tego celu nie będzie należeć do najłatwiejszych. Wszystkie etapy odnowy jezior rozpisano aż na sześć lat. Ich łączny koszt powinien zaś oscylować w granicach nawet 20 milionów złotych, co przy obecnej kondycji finansowej gminy jest kwotą niebotyczną.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    JUNAK - niezalogowany 2014-02-28 20:41:28

    Jaka to atrakcja ta promenada!! Wąchać szambo!!! stanowiska dla wędkarzy?? jeszcze nie widziałem tam żadnego! Te pieniądze trzeba było wydać na oczyszczanie NASZYCH JEZIOR. Ale w Kartuzach najpierw się buduje a potem myśli.(targowisko, Złota góra)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Olfaz - niezalogowany 2014-02-28 13:13:08

    Źródło fosforów to wszystkie środki chemiczne. Proszki; mydła, domestosy itp… dlatego zapytałem o kanalizację w Kartuzach. Bo jeśli 80% mieszkańców ma kanalizację to Straż Miejska ma do sprawdzenia pozostałe 20%. Jeśli sprawdzali jezioro to widzieli źródła nieczystości...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-02-28 12:32:29

    Całkiem ciekawe opracowanie. Jest gdzieś zamieszczone w necie w całości? Nie bardzo wiem, co to "fosfory", a w tym opracowaniu na pewno jest wzór chemiczny. Azotany i fosforany to składniki nawozów sztucznych, jeśli dobrze pamiętam, ale azotany i fosforany to są sole, a fosfory to same pierwiastki. Zajrzałem tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Fosfor aby dowiedzieć się o "fosforach", ale to chyba nie o to chodzi. Ktoś mi coś podpowie? Da jakąś wskazówkę? Pozdrawiam Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości