Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
w sensie atmosfera i zarobki.,.
@nadistota: Z tego co czytam - to dalej tak samo.....
Jak tam teraz wygląda atmosfera i zarobki??
Ha! To ja wam napisze cos. Nie wiem po pierwsze skad sie wziela za wynagrodzenie stawka 4 zeta za godzine??!! Mialem pracowac u nich na produkcji za 8 zl na godzine! Nie podjalem tej roboty bo sasiad dal mi wiecej na budowie. Dziwie sie wogle ze ktos chcialby robic za 4 zeta! Na umowie jaka mialem podpisac z Almarem byl zapis ze w razie gdy porzuce robote za przepracowany od ostatniej wyplaty okres do dnia odejscia dostalbym po te 4 zeta za przepracowane godziny za co nie mialbym dyscyplinarki. A temat kradziezy lososia tez jest mi znany nie tylko z artykulow. Wszystko w tym z gazety jest szczera prawda zaden tam marketing. Pewna znajoma namawiala mnie zebym do tej roboty poszedl bo sobie mozna niezle rybka dorobic. Piszecie ze ten szef jest „bee” bo chcial poznac prawde kto go okrada. Ja sie was pytam kto by jej poznac nie chcial bedac okradanym??!!! Bo ja to bym nogi z d… powyrywal gdyby mi ktos z domu cos wyniosl!
@Caramba: Nie bardzo w to wierze aby takie fakty wogóle miały miejsce, zatem nie ma tam takich pracownic ani w PR ani na taśmie. Istnieje jedynie fakt medialny sterowany przez PR Almaru. Nie jest to śmieszne ani tragiczne tylko sprytne.
@kaz: Cenny - z pewnością! Smaczny - niewątpliwie! Ale, czy te kobiety "reklamujące tańszą rybkę", gdzie się da i komu się da pracują w PR Almaru???? :/ JEST TRAGI-ŚMIESZNE!!!! :D
Sadzę, żę ta cała sprawa to marketing. Chodzi o pokazanie jaki to cenny towar, nie tylko smaczny ale i cenny. Świetnie rozegrana sprawa przez speców od marketingu z Almaru.
@Caramba: Dodane wto 10 sie 2010 00:18:49 CEST : Przepraszam czytajacych za pomyłki... ps. też bym chciała odzyskać wiarę w ludzi i... w te mocno zdewaluowaną dziś praworządność!
@Caramba: I trafiła kosa na kamień , Caramba patriotka z Ciebie. Już zacząłem wątpić, przy dzisiejszej pogonie za brzęczącą monetą przywracasz mi wiarę w ludzi.
Właśnie dotarłam do tego wątku i nie wytrzymałam, założyłam konto, by zabrać głos... Byłam niedawno na grillu u znajomych, nie wszystkich tam znałam. Przywiozłam ze sobą kupiony w Auchanie kawałek łososia, którego w domu podprawiłam. Po upieczeniu wszyscy zachwycali się, jak pysznie ta ryba smakuje z grilla. :) Jedna z osób doszła do mnie i zapytała na ucho, czy ja też mam dojścia do tańszej rybki z Alarmu. Opadła mi przysłowiowa kopara! :o To, co wcześniej wydawało mi się być plotką, w tym momencie potwierdziło się. Teraz po artykule z Dziennika Bałtyckiego nie jestem w ogóle zaskoczona tym, co przeczytałam. :rolleyes: Dziwi mnie jednak bardzo postawa tych kobiet, którym udowodniono kradzież i same też się do tego procederu przyznały. Zamiast z pokorą przyznać się do wynoszenia ryb, o czym i tak jak się okazuje na całe Kartuzy od dawna trąbiły, to atakują właściciela, którego okradały tyle lat (!), w dodatku bezwstydnie wymyślając sobie mobing! :mad: Czyj to wymysł, że się jego tak mocno trzymają?? Kto im go podpowiedział?? W dodatku Prokuratura, jakby ślepa :cool: i na zawołanie umarza sprawę! Ten, kto za tym stoi, mataczy na potęgę i widać to gołym okiem! Aż się boję, kogo broni prawo w tym kraju i KIM w ogóle jest to prawo?! :/ Sama zatrudniam kobiety i wolałabym na te panie nigdy nie trafić. :| Jeśli nie zostaną ukarane, ich praktyki mogą się powtórzyć w każdej innej firmie!!! Dodane pon 09 sie 2010 18:33:02 CEST : ...czy ja też mam dojścia do tańszej rybki z Almaru* :)
moja znajoma przez długi czas pracowała w Almarze i jest prawdą że "załatwiała" łosośia w różnej postaci ale zawsze miała na to rachunek więc nie piszcie że "starzy wyrzeracze" kradli bo mi to się kojaży z pracownikiem z długo letnim starzem.
no przeciez pisałam , że przez kilku złodzieji cała załoga ma przekichane, nawet niewinni zostaja karani i zmuszani do zeznań. Skoro przetzymywali przez 4 godziny wyzywając ludzi. Śłyszałam , że jakaś pani prawa ręka szefa słynie z tego, ze wyzywa ludzi od k... i itp. Przecieć to mobbing za to mozna bęknąć. Przez takie afery wypływają fakty i pokrzywdzeni, którzy nie wytrzymali i pozwalniali się. Zaczęli mówić głośno i n ie dusic tego w sobie. Oby mieli odwagę uczynic poważne kroki w tej sparwie. Przez tyle lat. Podejzene, ze była też próba uciszenia jednego ze świadków. czy to normalne by rozpędzać samochód w człowieka na parkingu. Mafia czy co. Nasza lokalna afera watergate= łosośgate. Tak się zastanawiam, kto miał oczy szerko zamkniete, bhp, inpekcja czy inne instytucje, które nie widziały, że parawa pracowników sa nagminnie łamane i te umowy bez prawa do urlopu czy chorobowego. Z tego co tu sie piszę. kilku wpadło na pomysł, by kraść. Ja tego nie pochwalam. Kradzież to kradzież i kradli to osoby, które były wyjadaczmi. Ciekawe ile towaru poszło na lewo bez faktury. Bo tyle pracownicy ukraść by nie mogli. Choć mogę się mylić. Polak potrafi. Kadry i ksiegowość dostaną w dupsko. Pewnie będą kontrole w ogniu krzyżowym.
Ej a ja nic nie wiedziałem że można łososia na mieście kupić. A tak poważnie, to po pierwsze ewidentnie dwie strony mają za uszami. No sorry, ale kraść a potem jeszcze narzekać? Trochę to nieładne. Ja się nie dziwie rewizjom, jakoś trzeba ukrócić ten proceder. A co do sytuacji w firmie, to wystarczy znać swoje prawa. Otworzyć sobie kodeks pracy, przeczytać ze dwa razy i mniej więcej wie się na co można sobie pozwolić. I dla mnie nie jest argumentem to, że w prywatnej firmie właściciel może dużo więcej, bo ponad nim jest prawo. Tylko trzeba to prawo znać... I jeszcze jedno: skoro właściciel znajduje pracowników za 4zl/h to tyle będzie płacił. Proste. Prawa rynku.
Gdyby nie było złodziejstwa to nie byłoby rewizji. Skoro jest tam tak źle jak tu wszyscy piszą to dlaczego tyle lat istnieje ten cały almar? W każdej pracy jest jakieś ale...Uważam, że nie ma wytłumaczenia dla ludzi, którzy okradają innych bo obojętnie jaka byłaby sytuacja poniżeniem dla mnie byłoby okraść drugiego. Dlaczego nikt nie pisał o tym co tam się dzieje np. miesiąc temu, dlaczego nikt nie współczuł tym ludziom-pracownikom skoro wszyscy wiedzą o sprawie? Żeby była jasność, nie bronię dyrekcji ale też nie pracowników(nie piszę o wszystkich!) bo krótko mówiąc są złodziejami.
do JANE JALI ty chyba nigdy nie byłaś pracodawczynią PRYWACIARZA. Ja akurat byłam i przez mobing zrezygnowałam.Takim wolno wszystko i nic im nie udowodnisz.Prywatna firma może duuuuuuuuuuuuużo więcej niż państwowa.Jej można wszystko.
@SinCity: Może wreszcie ktoś złoży wniosek w sądzie pracy albo przynajmniej poinformuje inspekcję pracy? Na bezprawie - jedna rada. A swoją drogą - niektórzy forumowicze dalej będą pisali peany na cześć kaszubskich przedsiębiorców i prywatnych firm, a prawda jest taka że z przyczyn charakterologicznych zawsze będzie nadreprezentacja cwaniaków wśród właścicieli firm, zaś w firmach o społecznej własności (spółdzielnia, firma państwowa, samorządowa) nawet jeśli są przekręty to nigdy nie dotykają zwykłego pracownika. pozdrawiam www.KaszebskoRewolucejo.pl
1. przez faktycznych złodzieji oberwali niewinni 2. Tą nadużywania swej władzy -szefa i obsługi biura >>sprawą powinien zająć prokurator- MOBING jest karalny!!!!!!!!!!!! Są śiadkowie, fakty, kamery. na coi czekacie.????????? 3. Prawa pracy za almar pownna się zabrakcja pracy , nikt tej firmy nie kontrolował?? a może koperta wszystko..? 4. Zmuszanie do fałszywych zeznań. brak słów. Dodane sob 31 lip 2010 20:20:20 CEST : sorki 3 gdzie była Inspekcja pracy? :lol: Już dawno szła pogłoska że to obóz pracy. O tych rybach s pod lady również , starzy wyjadacze dorabiali na baku.
Nie mam zamiaru bronić dyrekcji :lol: Przeczytałem artykuł w Dz. B . I współczuciem ogarnąłem :lol:Panią Gosię :lol::lol::lol: Wystarczy zapytać , kto jej zasponsorował zakup auta i mieszkania :lol::lol: , ano pryncypał :lol: więc jej wdzięczność nie zna granic :lol::lol: Jest to osoba tak samo znienawidzona przez pracowników , jak i lubiana przez wszystkich dostawców - kierowcow :lol::lol::lol: Miejsze z tym :lol: ale skąd się wzięły tak pioruńsko szybkie działania milicji w tej sprawie :lol::lol::lol:
W tej sprawie jest kilka wątków 1 ŚMIERDZI MI KALINIZMEM :lol: Czyli , jak kali ukraść krowę to dobrze....:lol: Wiadomą sprawą w Kartuzach było , że pokątnie można kupić łososia w każdej postaci :lol: I to jest dobre , jo ? :lol: A właściciel jest bebe , bo jest właścicielem . Czyli ludziska przyjmowali się do pracy z założeniem ,że dostaną 4 zyble na godzinę i tonę łososia do wyniesienia :lol: W tej sprawie współczuję właścicielowi . Najgorsze ,że korzystali z tego różni prominenci i ja w to wierzę , gdyż wiem na 100 % ,że różne panie donosiły rybki koledze Gniadowskiego - zza winkla , co ma dwa kojoty na masce . :lol::lol: Dobrzy znajomi - a walą się na wzajem w rogi :lol: Pracownice Almaru same się chwaliły na mieście ,że w lodówkach placu już nie mają , a ryb nawet koty żreć nie chcą :lol::lol:
Do przedmówczyni: skoro tam nie pracowałaś to skąd takie emocje "niech cały almar mnie pocałuje"? Nikt Cię nie zmusza żebyś tam pracowała. A tak na marginesie, to naucz się używać znaków przystankowych, bo Twoja wypowiedź wygląda jak jeden wielki bełkot. Ja skłaniam się do zdania Jane_Jane. Fakt, że nie trzeba mieć magistra żeby pracować na produkcji w Almarze, ale istnieją szkoły licealne w trybie wieczorowym lub szkoły policealne, gdzie można się dokształcić.
nigdy tam nie pracowalam i nie bede nie dość ze kutury za grosz nie ma ten ich caly boss to tak samo pracownicy z biura ponizaja ludzi i wg tam jest obóz koncentracyjny i tyle i za 4 zl jak tu ktos wspomniał to za to ja wole siedziec w domu i patrzec w sufit niz sie ponizac i jak kon tam tyrac wg mnie Nniech ten caly almar mnie pocałuje ludzie jeszcze znają swoja wartość a te panie co sie niby daly zastraszyc to moim zdaniem jakas bujda bo ja bym wyszla i koniec nic nie mogli by zrobic i zaraz do sądu pracy cos tu smierdzi hmm chyba zdechly węgorz chiński z almaru
uważam, że nie jest to wyłącznie kwestia wykształcenia ale także ŚWIADOMOŚCI czego pracodawcy wolno a czego nie. Zdecydowanie częściej taką świadomość mają ludzie których uświadomiono na temat ich praw, naczytali sie itp. a dodatkowo mają jakikolwiek atut w rękawie (np: solidne wykształcenie, umiejętności ) co zachęca ich do walki o swoje elementarne prawa wtedy kiedy ktoś ich rewiduje, wyzywa itp. To są prawa dżungli i trzeba być chyba skrajnie zdesperowanym żeby sobie na takie rzeczy pozwolić.
@Jane_Jane: Nie święci garnki lepią , gdyby wszyscy mieli wyższe wykształcenie to byś nie mogła tylko pomarzyć o bardziej cywilizowanym stanowisku. Sam prezes zniża się do tak prostackiego poziomu jakim jest rewizja osobista. Wystarczyłoby dać godną zapłatę i kradzieże by ustały.
Zaraz zostanę tutaj ukamienowana ale tylko dwie rzeczy jak yo czytam cisną mi się na usta: 1. trza było się uczyć i potem pracować na bardziej cywilizowanym stanowisku. 2. dlaczego teraz stękacie, czy ktoś z tym poszedł do urzędu pracy? zwrócił uwagę że pracodawca was tak a nie inaczej traktuje?? Sama mam rodzinę na utrzymaniu ale sytuacja w której ktoś mnie notorycznie wyzywa, rewiduje, obraża za urlop chorobowy który przysługuje każdemu od czasu do czasu, każe podpisywać umowy niezgodne z prawem jest totalnie nie do wyobrażenia... Uważam, że jeśli dzieją się takie rzeczy i nikt nie reaguje to dla pracodawcy ze złymi intencjami jest to tylko zielone światło: nikt się nie buntuje więc można wszystko... no i hulaj dusza, zasad elementarnej przyzwoitości w pracy nie ma...
zgadzam sie z wami w 100% omijajcie te firme dalekim łukiem to oszusci i naczagacze nic wiecej pracowałem tam tez niecałe moze 2 miesiace ale pracowałem i wiem jaka tom była atmosfera i wgl było to jeszcze przed ta "kradzieżą " niewspomne o pensji bo to prawda tam to za grosze człowiek haruje piatek swiatek i niedziela a jak poszedłem na chorobowe bo to wyzwali mnie od naczągaczy ze chce ich oszukac ze symoluje i wgl powiedziałem sobie dosć i od tego czasu zakaczyłem ten temat z pozal sobie firma Almar i nikomu niepolecam tej firmy nawet najgorszemu wrogowi
Prawda jest jedna. Miałem pracować w Almarze ale zrezygnowałem. Dawał mi 4 zł na godzinę. Przepraszam ile śmiech na sali. Po prostu szok. Popieram moją przedmówczynie. Ten cały prezes to gbur nie lider small biznesu. Tak samo jeden z pewnej firmy w Lesznie, ale to już inny temat...
Jestem byłą pracownicą firmy Almar. Z pracy zrezygnowałam niedawno. Powodem mojego odejscia była nerwowa atmosfera, jaką wprowadza szef. Każdego z pracowników ma za złodzieja ( a od niedawna i za alkocholika ), czego dowodem są codzienne rewizje osobiste (!!). Ponadto po przepracowaniu w miesiącu ok 220 - 240 godzin okazało się, że zarabiam niecałe 5 zl na godzinę (!!) a bywało, że pracowalam po 13 i więcej godzin. Do tego doszły jeszcze umowy, które nie pozwalają pracownikom na urlop czy chorobowe. A co do sprawy kradzieży, tak, miało to miejsce, ale nie na taką skalę. Prezes wyolbrzymia fakty. Nikogo nie złapano na goroncym uczynku. Ktos na kogoś doniósł a prezes rozdmóchał całą sprawę. Sama pamiętam, jak przetrzymywał te biedne kobiety od rana do późnego popołudnia w swoim biórze i wymuszał na nich zeznania. Jedna z tych kobiet załamała się nerwowo i konieczna jest rehabilitacja. Po tych "kradzieżach stulecia" mieliśmy ciągłe kontrole osobiste, rewizje, docinki ze strony szefa i kierownika, że jesteśmy złodziejkami. Czy tak się powinien zachowywać człowiek na poziomie? Lider small biznesu? Człowiek z wyższych sfer? Może warto zapytać kartuskich taksówkarzy, jak to szef wydaje zaoszczędzane na nas pieniądze w nocnych klubach? Wiem, że jest cięszko znaleźć pracę, ale omijajcie te firmę - nic dobrego was tam nie spotka.
w sensie atmosfera i zarobki.,.
@nadistota: Z tego co czytam - to dalej tak samo.....
Jak tam teraz wygląda atmosfera i zarobki??