Na ćwierć miliona złotych wyceniono straty jakie wyrządził w samej tylko gminie Kartuzy orkan "Ksawery", który przed dwoma tygodniami nawiedził Polskę. Wartość wszystkich szkód wyrządzonych przez wichury jest jednak zdecydowanie większa i na samym Wybrzeżu sięga kilkudziesięciu milionów złotych.
Północna część kraju należała do najbardziej doświadczonych przez "Ksawerego" rejonów Polski. W sposób szczególny odczuły to obszary nadmorskie, choć także na Kaszubach siła podmuchów miała niszczycielską moc. Przekonali się o tym m.in. strażacy, którzy na pomoc wzywani byli w ciąg 36 kulminacyjnych godzin huraganu prawie 80 razy.
Powiat kartuski walczyć musiał głównie z zamieciami śnieżnymi, przewróconymi na drogi drzewami i brakiem prądu w wielu miejscowościach. W części domostw zasilania nie było nawet przez kilka dni.
Dziś, gdy mija już drugi tydzień od potężnych wichur, końca dobiega liczenie strat. Choć skutki orkanu nie były u nas tak poważne jak się spodziewano, pierwsze podsumowania i tak są porażające, a przypisane do nich kwoty nie oscylują już w tysiącach, a milionach złotych, i to całych dziesiątkach!
Cenę, jaką przyszło zapłacić za walkę z "Ksawerym" podała już także gmina Kartuzy. Za samo oczyszczanie miasta pomiędzy 6, a 9 grudnia zapłacić było trzeba bez mała 100.000 złotych. Na terenie sołectw rachunek był o połowę wyższy, co dało w sumie ćwierć miliona złotych. Za trzy dni. Kwota ta nie uwzględnia jednak strat w infrastrukturze energetycznej i poniesionych przez właścicieli prywatnych posesji.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze