W programie najbliższej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach znalazł się cały zestaw uchwał związanych z kwestią utrzymania czystości i porządku w gminie. Co najistotniejsze, radni zamierzają wprowadzić drobną korektę wysokości opłat za wywóz nieczystości z gospodarstw domowych. Skorygowany został też kontrowersyjny dotąd zakres danych osobowych, jakich wymagano w składanych deklaracjach.
Uaktualnieniem uchwał śmieciowych w gminie Kartuzy tutejsi samorządowcy mają się zająć już w przyszłym tygodniu. W porządku obrad zaplanowanej na 26 lutego sesji znalazło się m.in. wprowadzenie zmian w cenniku opłat za wywóz nieczystości oraz przyjecie nowego wzoru deklaracji składanych przez właścicieli nieruchomości. Obie kwestie wzbudziły przed kilkoma miesiącami sporo kontrowersji i zakończyły się m.in. sądowym sporem na linii gmina - Spółdzielnia Mieszkaniowa "Kaszuby".
Na jakie konkretnie zmiany mogą liczyć mieszkańcy? W kwestii cen za wywóz śmieci z naszych posesji raczej niewielkie. Na dotychczasowym poziomie pozostać mają bowiem stawki dla osób, które póki co na segregację odpadków się nie zdecydowały. I tak, w zależności od liczby lokatorów w danej posesji, wynosić one będą: 26,80 zł (1 osoba), 40,89 zł (2 osoby), 54,99 zł (3 osoby) oraz 67,98 (4 i więcej osób). Jeśli jednak selekcja domowych śmieci nie jest nam obca, liczyć będziemy mogli na drobną bonifikatę, a comiesięczne opłaty spadną z 19 na 17 zł dla gospodarstw jednoosobowych, z 29 na 27 zł dla dwuosobowych i z 39 na 37 na trzyosobowych. Największe rodziny zapłacą dokładnie tyle, co do tej pory - 48 zł.
Gmina uderzyła się też w pierś w kwestii wzorów deklaracji śmieciowych, które ulec mają wyraźnemu uszczupleniu, jeśli chodzi o zakres wymaganych do tej pory danych.
Jak wyjaśnia się w uzasadnieniu do planowanych zmian uchwały, "dokonano weryfikacji druku deklaracji pod kątem interpretacji zapisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku, wobec czego niniejszą uchwałę dostosowano wzór deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi składanej przez właścicieli nieruchomości, do wymogów ustawowych."
Mówiąc wprost - urząd przyznał się wreszcie do błędu i usunął absurdalne zapisy i wymogi, na które już przed rokiem wskazywali m.in. mieszkańcy, dziennikarze, a nawet przedstawiciele GIODO. Z deklaracji zniknie część załączników, a także rubryki, w których należało wypisać m.in. imiona i nazwiska oraz daty urodzenia wraz ze stopniem pokrewieństwa współlokatorów. Nie będzie trzeba już także dostarczyć urzędowi rachunków za wodę. Część danych zmieni zaś charakter z obowiązkowych na fakultatywne i tylko od dobrej woli wypełniającego zależeć będzie czy je urzędnikom zechce podać.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze