Zgodnie z przewidywaniami, sporo emocji towarzyszyło poniedziałkowej dyskusji nad projektem budżetu gminy Kartuzy na przyszły rok. Debatę zdominował praktycznie jeden tylko punkt - budowa targowiska miejskiego, a raczej projekt, w oparciu o który ma ono powstać. Wiadomym było, że głosowanie nad tą kwestią będzie także wyznacznikiem podziału głosów nad uchwała budżetową. Tak też się stało. Budżet został przyjęty stosunkiem głosów 12 "za", 6 "przeciw", 1 "wstrzymany".
Gdyby wziąć pod uwagę liczbę i zakres uwag, jakie do projektu kształtu gminnej kasy na 2014 rok zgłaszali radni, można by uznać, że jest on bliski ideału. Potwierdzali to zresztą przy mównicy Mirosław Paczoska i Leszek Przewoski. Pierwszy stwierdził, że projekt jest "jeszcze lepszy" niż przed rokiem, zaś drugi przekonywał, że ten budżet i ten burmistrz to "gwarancja dobrego gospodarowania Kartuzami".
Równie entuzjastyczni nie byli już jednak radni opozycji, opierając swe uwagi głównie na projekcie budowy nowego targowiska miejskiego. Ich zdaniem chybionym pomysłem jest bowiem sięganie po pomoc "Jessici", która jest formę wsparcia pożyczkowego i zadłużanie gminy w sytuacji, gdy dostępny jest inny program, w formie dotacji.
- Od roku nie chcemy sięgnąć po pieniądze na budowę targowiska. Zamiast tego, wolimy je pożyczyć. Chciałabym to zrozumieć - mówiła radna Antczak.
- 100 samorządów w Polsce doszło do wniosku, że bardziej opłacalne jest wyłożyć 250.000 zł i resztę inwestycji sfinansować z dotacji ze środków zewnętrznych niż wszystko pożyczać. My nie. Dlaczego nie korzystamy z rozwiązań, które sprawdzają się na całym świecie? - wtórował jej Jerzy Pobłocki, dodając, że nowe kartuskie targowisko w kształcie proponowanym przez burmistrza nie zda egzaminu, ponieważ ludzie wolą kupować na tradycyjnych targowiskach, a nie bazarach ze sklepikami.
Zdaniem opozycji "Jessica" jest złym rozwiązaniem także ze względu na spore koszty zarówno budowy, jak i późniejszego utrzymania, a to finalnie doprowadzi do tego, że kupców, dla których inwestycja ta miała być przecież realizowana, nie będzie zwyczajnie stać na dzierżawę powstałych tam boksów.
- Mnie rynek w kształcie proponowanym przez program "Moje targowisko" nie przekonuje - ripostował radny Socha, zaś Mirosława Lehman przypominała, że koncepcji zagospodarowania tego miejsca było już kilka, ale zaakceptowana przez konserwatora zabytków została tylko ta ostatnia.
- "Moje Targowisko" to program unijny, konkurs. Może dostaniemy 100 tysięcy, może 500.000 zł. Tam kryteria są bardzo ostre. Wolę "Jessicę", bo tam wiemy jakie środki otrzymamy - ciągnął dyskusję Mirosław Paczoska.
- Tak, tylko że te pewne pieniądze z Jessici będzie trzeba oddać, a z "Mojego Targowiska" już nie - odbijali "piłeczkę" opozycjoniści.
- Oddać to będzie już musiała przyszła rada - skwitował tę wymianę z rozbrajającą szczerością radny Paczoska.
Radni domagali się również zarezerwowania środków na własną obsługę prawną, bo jak twierdzą, mają trudności ze skorzystaniem z opinii prawnej kancelarii świadczącej te same usługi na rzecz urzędu. O ile ten wniosek zyskał poparcie większości radnych, o tyle w kwestii targowiska stanęło ostatecznie na wersji z "Jessicą".
Stosunkiem głosów 12 "za", 6 "przeciw" i 1 "wstrzymujący" przyjęta została też cała uchwała budżetowa.
- Serdecznie dziękuję. Debatowanie o pieniądzach nigdy nie jest łatwe. Mam nadzieję, że uda nam się zrealizować przyjęte na 2014 rok zadania - podsumowała krótko burmistrz Lehman.
I tak dochody gminy Kartuzy na przyszły rok zaplanowania w wysokości 101,1 mln zł, podczas gdy wydatki mają się zamknąć kwotą 100,9 mln zł.
Na inwestycje przeznaczono ok. 10,5 mln zł. Sporo, bo aż 3,6 mln zł przeznaczono na zadania drogowe. 1,5 mln zł pochłonie rozbudowa Szkoły Podstawowej w Grzybnie. Pokaźne nakłady gmina poczyni także na szeroko rozumianą kulturę fizyczną - budowę dojścia na miejski stadion dla kibiców przyjezdnych, dokończenie hali sportowej w Kiełpinie oraz rewitalizację części os. Wybickiego w Kartuzach, gdzie powstać ma cały kompleks sportowo-rekreacyjny. W inwestycyjnym planie znalazło się także kilka projektów proturystycznych, dokończenie budowy remizy OSP w Łapalicach, a także zarezerwowano fundusze na dwa budzące najwięcej kontrowersji przedsięwzięcia w mieście - targowisko miejskie i zagospodarowanie Rynku.
Bartek Gruba
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na Prokowo/Sianowo jak zwykle - ani grosza... Kolejny rok bez zadnych sensownych inwestycji (oprócz jakis krytycznych napraw w szkole, po wieloletnim oczekiwaniu). Kpina i nic wiecej.
Na Prokowo/Sianowo jak zwykle - ani grosza... Kolejny rok bez zadnych sensownych inwestycji (oprócz jakis krytycznych napraw w szkole, po wieloletnim oczekiwaniu). Kpina i nic wiecej.