Reklama

Kartuzy. Burmistrz zabrania spotkań ws. podziału gminy?

Wygląda na to, że inicjatywa podziału gminy na miejską i wiejską wzbudziła w obozie włodarzy Kartuz spore poruszenie. Jak się dowiedzieliśmy, burmistrz Mirosława Lehman miała nawet interweniować w sprawie planowanego w Starej Hucie spotkania z mieszkańcami. - Nie rozumiem takiego zachowania. Dla mnie to ewidentny wyraz obawy, tylko że nie wiem czego pani burmistrz się boi - komentuje sytuację Tadeusz Belgrau, inicjator kartuskiego ruchu secesyjnego.

W ostatnich dniach coraz więcej mówi się o zawiązanym przez radnego Tadeusza Belgraua komitecie organizacyjnym utworzenia gminy wiejskiej Kartuzy. Grupa, w skład której weszło także kilkoro sołtysów przedstawiła na razie swoją argumentację za pośrednictwem mediów. Teraz chce jednak ruszyć w teren i przekonywać do swojej wizji mieszkańców gminy.

W sobotę w Starej Hucie miało odbyć się jedno z pierwszych spotkań, na którym planowano poruszyć ten temat. Wieść szybko się rozniosła i jeszcze w tygodniu trafiła także do magistratu. Reakcja burmistrza była jednak dość zaskakująca.

- Prezes straży pożarnej dostał telefon od pani burmistrz, w którym kategorycznie zabroniono mu organizowania w remizie jakichkolwiek spotkań bez jej wiedzy - potwierdza Wojciech Miotk, sołtys Starej Huty. - Zdziwiłem się, bo spotkanie miało dotyczyć głównie spraw związanych z nowymi zasadami odbioru śmieci - dodaje.

Tadeusz Belgrau nie ma wątpliwości, że to celowa blokada, mając uniemożliwić mu spotkania z mieszkańcami poszczególnych sołectw.

- Zakaz dotyczy nie tylko remizy, ale także szkoły. Docierają do mnie też słuchy, że podobny przykaz trafił także do innych sołectw. Nie mam pretensji do sołtysów czy dyrektorów, bo nie chcą się narażać. Rozumiem to. Nie rozumiem jednak zachowania pani burmistrz. Nie wiem czego się boi. Może tego, że przekonamy mieszkańców do naszych argumentów? My nie chcemy się spierać, ale współpracować - mówi.

Co na to Urząd Gminy? Nie wiadomo, nadal czekamy na odpowiedź na wysłane w tym temacie pytania. Sytuację skomentował jednak dla nas przewodniczący Rady Gminy, Ryszard Duszyński:

- Na miejscu burmistrza nie stroniłbym od takich spotkań, a wręcz sam na nie przyszedł i przedstawił swoje argumenty. Pomysł na secesję nie zrodził się z niczego. Są najwyraźniej jakieś tego przyczyny. Należy sobie więc w pierwszej kolejności odpowiedzieć na pytanie czym jest to spowodowane. Odpowiedź na nie będę chciał na pewno poznać gdy temat podziału gminy pojawi się na sesji - ocenił.

Mimo pojawiających się trudności członkowie komitetu radnego Belgraua nie poddają się i jak zapowiadają, jedno ze spotkań z mieszkańcami odbędzie się na pewno w Domu Pielgrzyma w Sianowie. Trwa ustalanie szczegółów podobnych spotkań w pozostałych częściach gminy.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    czeczewianin - niezalogowany 2013-03-06 09:44:41

    Sama pani Mirka zwana gbur-mistrzem nic by nie zrobiła,to współwina Rady Miejskiej ,która na takli styl sprawowania urzędu pozwoliła .Ten "rak " wziął się od IRKI,radnych typu Pobłocki,Wesołowski ,Przewoski i innych typu "rączka w górę" ale także od wyjątkowo moim zdaniem nierzetelnych i spolegliwych mediów, Dzisiaj pomniki marnotrastwa i rozrzutności w stylu Targu Zwierzęcego ,który świeci pustakmi czy Błotnej Góry wyjątkowego okazu moim zdaniem głupoty samorządowej decyzji generują koszty a te będą rosły. Zamiast zrobić promenadę (jeżeli już robić ) w Alei Filozofów co łączyłoby miasto z Wyspą Łabędzia woleli przyklepać drogę do Złotej Jesieni.O komunalnym budynku dla bogatych już nawet nie warto wspomnieć. Czy na tym polega dziennikarstwo ,żeby jak cielę patrzeć i łykać każdą bzdurę głoszoną przez UG ? Skąd to się wzięło ? A remont nie swojego budynku Domu Rzemiosła? Czy przy porządnie realizującej swoje zadania Radzie Miejskiej i rzetelnych dziennikarzach pani Mirosława miałaby szanse te buble przepchnąć ? Moim zdaniem nie.Ciekawe czy doczekamy słów przeprosin od jakiegokolwiek dziennikarza za te "pisaniny paplaniny " ku chwale pani ML swego czasu ? Teraz otworzyli oczy ? I tak pozostają niewiarygodni ,za późno ale lepiej niż wcale.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    grenadier - niezalogowany 2013-03-06 07:17:12

    Tematem postu nie jest podział gminy, tylko antydemokratyczna postawa burmistrza. Nie rozumiem jak w obliczu faktów ktokolwiek może ta kobietę popierać. Udostepnianie dokumentacji nastepuje dopieo w wyniku niekorzystnej dlA burmistrza decyzji sądu, przeszkadzanie w debacie spolecznej oraz bezmózgie zadluzanie gminy do granic określanych prawem świadczą, że ma zapędy dyktatorskie! Popierają ją juz chyba tylko ci, którzy czerpią korzyści z jej antydemokratycznej wladzy. Następny burmistrz nie bedzie w stanie wykonac nawet remontu chodnika, bo odsetki od kredytów pożrą caly budżet na inwestycje. To ma byc władza? Ona ma w d..... co stanie sie z gminą po zakończeniu jej tragicznej kadencji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2013-03-05 15:16:55

    @MastaJoda: dlatego wcześniej zastanawiałem się jak to wygląda od strony konstytucji, ponieważ nie mam zielonego pojęcia o tym, a Twoja teoria wydaje się być bazującą na aktualnych przepisach. Zatem się podpisuję :cool:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości