Reklama

Kartuzy. Burza wokół modernizacji deptaku. Radni kłócą się z burmistrzem o rodzaj płytek

Prace przy modernizacji płyty kartuskiego deptaku trwają w pełni. Okazuje się jednak, że realizacja tego zadania wzbudza sporo kontrowersji. Dotyczą one materiału, z którego ma być wykonana nawierzchnia tego odcinka. Urząd po uzgodnieniach z projektantami postanowił wykorzystać tam ceramiczne płyty gresowe. Ostry sprzeciw wobec tego pomysłu wyrażają kartuscy radni, którzy optują za tym, by użyć trwalszego ich zdaniem i bardziej wytrzymałego granitu.

Centrum Kartuz w ramach prowadzonych prac rewitalizacyjnych zmienia się z każdym miesiącem. Na początku lutego ruszyły prace związane z modernizacją płyty deptaku łączącego Rynek z ul. Hallera. Jego nawierzchnia ma zostać wykonana ze specjalnych, ceramicznych płyt gresowych. Zdaniem radnych, nie jest to jednak dobre rozwiązanie. Problem na ostatniej sesji, poruszył radny Jerzy Pobłocki. Temat powrócił na środowym spotkaniu Mieczysława Gołuńskiego z radnymi. Ci po raz kolejny zaapelowali, by zmienić plan i wykonać ją z granitu, którego wykorzystanie, ich zdaniem, projekt początkowo zakładał.

- Nie będę się powtarzał, ale zrezygnowałbym z płyt gresowych. Zobaczy pan, co będzie się działo po roku czy po dwóch. Nie chcę krakać. Wykorzystałem nie tylko swoją wiedzę, ale też spytałem o zdanie fachowców. I żaden podkład, bo mam informacje, że chcecie takie rozwiązanie zastosować, nic w tym układzie nie zmieni - mówił radny Jerzy Pobłocki.

Podkreślił, że na pierwotnych spotkaniach z projektantem była mowa o płytach granitowych. Zdaniem Mieczysława Gołuńskiego wszystko jest realizowane zgodnie z projektem, tak jak zakładano od początku.

- Tak jak projekt został zrobiony, jest od początku. Nic nie było mieszane. Nikt tam nic nie dopisywał. Nie jest to mój wymysł, to projektanci mają wizję i oni tworzą. To tak, jak projektant buduje mi budynek. Mogę mieć swoje uwagi, natomiast, to, co zostało przygotowane, zostało w taki sposób rozpisane i tak musi być zrobione - odpowiedział burmistrz.

- Nie ma nic innego, jak to, co od początku było w projekcie. Pewnie rozmawialiśmy wszyscy i każdy miał w głowie lub świadomości kilka innych projektów, które wcześniej pokazywano - wyjaśniał.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w materiałach, które pojawiały się na stronie urzędu oraz w publikacjach prasowych na ten temat od początku była mowa o płytach z granitu.

Były wątpliwości...

Jak przyznał burmistrz, po tym, jak zgłoszono uwagi, co do wytrzymałości materiału, jaki planuje się zastosować, pojawiły się pewne wątpliwości. Rozwiali je jednak projektanci, wykonawcy i producenci gresu.

- W pewnym momencie chcieliśmy jednak zamienić płytki i zrezygnować z gresu. Sami się wahaliśmy, ale projektanci nas zapewnili, ze nie ma powodów do obaw - mówił burmistrz.

- Odbyło się kilka spotkań z projektantami, przyjechali przedstawiciele firm produkujących materiały, jakie chcemy zastosować. Jednoznacznie wszyscy stwierdzili, że ten gres jest bardziej wytrzymały od płyt granitowych. Może jesteśmy bardziej przyzwyczajeni do płyt granitowych, natomiast ten materiał ma znacznie większe odporności, mniejszą kurczliwość i lepsze naprężenia, które z tego tytułu wynikają. Stwierdzono jednoznacznie, że nie ma żadnych obaw o materiały, jeśli zostaną położone zgodnie ze sztuką. Gwarantują nam, że będziemy płytkę chcieli oderwać, to uda się to zrobić tylko z betonem - wyjaśniał Mieczysław Gołuński.

Głos zabrał również wiceburmistrz Wojciech Jaworowski, który uczestniczył w ostatnich spotkaniach ze specjalistami.

- Nie pracowałem przy projekcie od początku, trudno mi się więc odnosić do tego, jakie były pierwsze założenia. Na spotkaniach, w których brałem udział rozmawiano o gresie. Zapewniono nas, że jeżeli chodzi o wytrzymałość, dostawca gwarantuje, że po tych nawierzchniach mogą poruszać się samochody o ciężarze do 3,5 tony - mówił wiceburmistrz.

- Oczywiście wszystko będzie zależało od tego, w jaki sposób będą płyty ułożone i przyklejone. Wiadomo, że jeśli materiał zostanie źle ułożony, to nie będzie efektu, a jego własności użytkowe mogą być różne. Zapytałem na spotkaniu, czy takie rozwiązania na zewnątrz gdzieś stosowano. Dowiedziałem się, że takie płyty zastosowano przed podkarpackim urzędem wojewódzkim - dodał.

Ocenicie po skończeniu prac

Burmistrz usiłował przekonać radnych, by nie oceniali przedsięwzięcia przed jego zakończeniem.

- Przypomnijmy sobie, jak zaczynaliśmy rewitalizację rynku. Niektórzy mówili, że kartuski rynek nigdy nie będzie żył. Zobaczcie państwo, jakby na przekór wszystkim, którzy to mówili rynek żyje. Jest tam bardzo dużo ludzi - mówił Mieczysław Gołuński.

- Nie mówmy tego, że będzie to złe. Jeżeli się okaże, że jest to złe i jaka będzie przyczyna, to jest wykonawca, który daje nam kilka lat gwarancji. Spokojnie, my też mamy argumenty, jeżeli coś będzie nie tak. Jeżeli coś się będzie miało dziać, to się będzie działo i będziemy mieli z tego tytułu możliwości. Tego zadania nie realizuje pierwsza lepsza firma, tylko Budimex, która jest mocna na rynku i nie zginie za miesiąc czy za rok. Nie miejmy takich obaw, dajmy zrealizować zadanie, a wtedy oceniajmy, jeśli się okaże, że ktokolwiek miał rację - przekonywał burmistrz.

- Umówiliśmy się, że jeśli się okaże po pierwszej zimie, że płytki będą pękać. To oddam błąd. Jeśli jednak będzie tak, jak zapewniają producenci, i wszystko zostanie położone zgodnie ze sztuką, to nie ma obaw - argumentował.

Radni pytali, co będzie jeśli na płytę deptaku będzie musiał wjechać karetka, cięższy sprzęt czy np. straż pożarna. Burmistrz stwierdził jednak, że nie można robić takich analogii.

- Karetka wjeżdża od podwórka pod samą bramę. Nie ma potrzeby, by wjeżdżała na deptak, więc proszę nie robić takich aluzji. Nie potrzebuje nigdzie wjeżdżać. Czy karetka wjedzie na czwarte piętro do budynku mieszkalnego? Chorego trzeba przynieść i znieść. Dziś są wózki na rolkach i nimi się podjeżdża. Czy karetka wjeżdża do lasu? Nie, bo tam nie dojedzie. Nie róbmy takich analogii, że karetka gdzieś nie wjedzie - mówił burmistrz.

Radny Treder z kolei poruszył kwestię wjazdu straży pożarnej, jak i ewentualnej konieczności przeprowadzenia naprawy np. instalacji wodociągowej. Zapytał, czy w razie szkód w takiej sytuacji gmina zabezpieczyła dodatkowe płytki. Burmistrz odpowiedział, że jest kilkanaście sztuk.

- Przyjąłem na siebie odpowiedzialność za to zadanie, mam ją i poniosę za tą decyzję odpowiedzialność jeśli będzie trzeba - zaznaczył burmistrz.

- Pan poniesie odpowiedzialność osobistą, a gmina finansową. Zapłaci każdy z mieszkańców - grzmieli radni.

- Tu chodzi o zasady. Dla pana wygody i dla pana bezpieczeństwa. Jeżeli jest dwudziestu ludzi i ktoś panu mówi "Może zróbmy inaczej". Ktoś inny dodaje "Może ten ktoś ma racje". I takie są kolejne głosy. A pan uważa, że tylko pan ma rację. Może zaprośmy na spotkanie projektanta, który wyjaśni dlaczego zastosował ten materiał - mówił radny Pobłocki.

- Nie zamierzam się kłócić. Ponoszę odpowiedzialność za ten projekt i ją poniosę. Możemy kłócić się o to, czy jest dobry czy zły, czy ma być granit czy gres. Może być tysiąc pomysłów. Takie rozwiązanie przyjęliśmy jako urząd i je zastosujemy - podkreślił burmistrz w odpowiedzi.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    znawca - niezalogowany 2018-03-31 20:05:06

    Płytki będą jednolite, z chropowata struktura na wierzchu, o grubości 2 cm, także proszę sie nie martwic przedwcześnie o wytrzymałość. Moim zdaniem jest to doskonałe rozwiązanie na ww. inwestycje. Tylko współczuje wykonawcy bo cale Kartuzy będą mu na ręce patrzyć .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Klaun - niezalogowany 2018-03-28 21:54:44

    Płytka prawdziwa gresowa ma jednolity wzór na całej grubości tak nawiązując do tematu a jak z porowatoscia żeby nie były śliskie jak deszcz spadnie ot problem a karetkę wytrzyma napewno a palić się nie będzie napewno

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    budowlaniec - niezalogowany 2018-03-28 16:24:40

    Jasne producenci zawsze zachwalają swój towar , a ja chciałbym wiedzieć gdzie takie płyty gresowe zastosowano i jak długo spełniają swoje zadanie , chyba ,że w Kartuzach chcą zrobić za nasze podatki eksperyment

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości