Wszystko wskazuje na to, że obejdzie się bez wojny o prawo do siedziby klubu pomiędzy dwoma kartuskimi klubami działającymi pod szyldem "Cartusia" - piłkarskim i skupiającym pozostałe sekcje. Prezesi obu doszli do porozumienia w kwestii korzystania z siedziby GKS-u przy ul. 3 Maja.
Sprawa wyszła na jaw jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, gdy przybyły na sesję Rady Miasta Andrzej Pryczkowski poinformował, że kierowanej przez niego Cartusi Kartuzy wypowiedziano umowę najmu pomieszczeń w dotychczasowej siedzibie klubu, którą do tej pory dzieliły zarówno sekcje działające przy "starej" Cartusi, jak i piłkarska Cartusia 1923. To właśnie prezes tej ostatniej doszedł do wniosku, że w lokalu przy ul. 3 Maja nie ma już miejsca dla wszystkich i pozostali od nowego roku powinni sobie znaleźć nowe lokum.
Jak się okazało, interwencja Andrzeja Pryczkowskiego u władz miasta poskutkowała. Doszło bowiem do spotkania z udziałem burmistrza i przedstawicieli obu Cartusii. Mediacje zakończyły się porozumieniem, na mocy którego budynek przy ul. 3 Maja nadal będzie siedzibą nie tylko piłkarzy, ale także zapaśników, kolarzy, piłkarzy ręcznych i narciarzy.
- Zostajemy na 3 Maja i jest to rozwiązanie, które nas oczywiście satysfakcjonuje. W czasie spotkania z panią burmistrz doszliśmy do porozumienia. Nie mamy umowy, ale otrzymaliśmy ustne zapewnienie, że Cartusia 1923 odstępuje od wcześniejszego żądania opuszczenia przez nas lokalu - potwierdza Andrzej Pryczkowski.
Prezes Cartusi zaznaczył też, że stadion i siedziba klubu przy ulicy 3 Maja od zawsze jest miejscem, związanym z całym kartuskim sportem i źle by się stało, gdyby o tym zapomniano.
- Monokultura zabija w każdej sytaucji, także w sporcie. Ten stadion to piłka nożna, ale przez lata także lekkoatletyka, narciarstwo i zasłużone dla tego miasta nazwiska, o których warto pamiętać. Mamy w Kartuzach również zapaśników, kolarzy czy piłkarzy ręcznych. To dyscypliny, w których osiągamy wyniki, wychowujemy reprezentantów kraju i zawodników czołowych klubów ligowych. Jestem przekonany, że dla tych sekcji miejsce w tym budynku także powinno się znaleźć - dodał.
Z prezesem Zdzisławem Niklasem nie udało nam się skontaktować.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze