Piotr Kilian jest prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej "Kaszuby" od czterech miesięcy. Zarządza 66 budynkami w Kartuzach, Żukowie i Sierakowicach. To "substancja" o powierzchni 122.352 m2. Około połowa majątku Spółdzielni przeszła w ręce prywatne – mieszkańców, którzy posiadają już odrębną własność.
Więcej demokracji w spółdzielni
– Na ostatnie Walne Zgromadzenie Członków Spółdzielni przyszło około 5 procent uprawnionych. To mało – mówi prezes. – Postanowiliśmy zorganizować spotkania dla poszczególnych budynków. Odbyliśmy 66 takich spotkań. Średnio frekwencja wynosiła 35 procent, ale były budynki, gdzie przyszło 80 procent mieszkańców nieruchomości. Chodzi nam o to, by mieszkańców integrować, uświadamiać im znaczenie i rolę, jaką mogą spełniać w życiu Spółdzielni – dodaje.
Na spotkaniach dyskutowano o funduszu remontowym oraz o kwestiach związanych z funkcjonowaniem spółdzielni w mieście.
Termorenowacja?
– Na podstawie przepisów z 2007 r., które u nas realizujemy od 2008 r. fundusz remontowy rozliczany jest w ramach poszczególnych nieruchomości. Na ten fundusz przeznacza się 0,50 zł od metra kwadratowego – objaśnia P. Kilian.
– Na zebraniach przedstawialiśmy m.in. kwestię termomorenowacji budynków i regulacji centralnego ogrzewania. Możemy przystąpić do tematu, jako że Rada Nadzorcza opracowała regulamin termorenowacji. Zarząd Spółdzielni nic nie narzuca mieszkańcom. Tylko proponujemy i dajemy czas na zastanowienie. Reakcje na perspektywę docieplania budynków były bardzo różne. Jedni chcieli od razu podnosić fundusz remontowy, inni, szczególnie starsi mieszkańcy, obawiają się obciążenia taką inwestycją.
Ustawa z listopada 2008 r. umożliwia zaciągnięcie specjalnych kredytów na termorenowację, gdzie Bank Gospodarstwa Krajowego zwróci do 20 procent kosztów inwestycji. Takie przedsięwzięcie jest jednak poważnym obciążeniem. Docieplenie jednego budynku to koszt od 250 do 400 tys. zł, a roczny fundusz remontowy jednego budynku to 20 tys. zł. Nie ma innej możliwości realizacji zadania jak kredyt, który będzie można spłacać przez 20 lat. Chcemy przygotować się do tej inwestycji i planujemy wykonanie audytu energetycznego na budynki, który określi zakres i efekty termorenowacji – mówi prezes.
Termorenowacja to perspektywa, natomiast wiele jest bieżących potrzeb remontowych. P. Kilian informuje, że na spotkaniach mieszkańców nieruchomości zgłoszono potrzeby na kwotę 2.052 tys. zł, a roczny fundusz remontowy spółdzielni to 750 tys. zł.
Spółdzielnia to też miasto
Na zebraniach mieszkańców nieruchomości rozmawiano też o problemach funkcjonowania SM "Kaszuby" w mieście.
– Mieszkańcy osiedli często czują się tak, jakby nie byli mieszkańcami tego miasta. Odczuwamy bierność służb porządkowych, policji, straży miejskiej, gdy jest potrzeba reagowania na terenach spółdzielni. Przecież nasz obszar jest otwarty i służy wszystkim. Nie ma tu płotów furtek, czy bram – mówi prezes SM „Kaszuby”.
Bezpieczeństwo, w tym postulowany projekt monitoringu, nie wyczerpuje pakietu spraw, które zdaniem Zarządu i Rady Nadzorczej Spółdzielni, wymagają rozwiązania. SM "Kaszuby" chciałaby przekazać gminie Kartuzy niektóre spółdzielcze drogi służące komunikacji też innym mieszkańcom. Zdaniem spółdzielców trzeba wreszcie uregulować sprawy gruntowe między SM "Kaszuby" i spółką gminną SPEC-PEC. Jest też na styku z kartuskim samorządem temat lokali socjalnych, w związku z planowanymi przez Spółdzielnię eksmisjami i temat wspólnego z gminą zagospodarowania terenów zielonych między budynkami os. Wybickiego a lasem.
Wymienione wyżej kwestie rozwiniemy w kolejnej publikacji.
Ryszard Leszkowski, Gazeta Kartuska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze