Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@punktprzedszkolny. Nie znam osobiście Ktośa, ale sporo osób ma problemy z odnaleziemniem się na drodze, zwłaszcza tych po kursie. Jak i tych co uważają, że maja tyle lat prawo jazdy, bo oni je właśnie tylko mają, uważając że skoro maja tyle lat to potrafia jeżdzić. Mam tę sposobność, że często jadę z różnymi osobami z takimi co niedawno zdali egzamin, z takimi co maja już "lata" prawo jazdy i z takimi, co przejechali setki tysięcy km. I to zarówno kobiety jak i mężczyźni, wystarczy, że zasiądzie obok nich obca osoba (czyli ja) i juz niektórzy maja problemy ze skupieniem, faceci się popisują, kobiety stresują.. Nie wszyscy, ale spora grupa, i nie ma podziału na płeć, że niby Kobiety gorzej, g. prawda.. znam paru mężczyzn gdzie... powinni sobie darować jazdę samochodem za kierownicą - i jakim cudem nigdzie jeszcze nie przyłożyli to jest, to jest chyba ich tajemnicą, znam też kobiety które jeżdżą jak szatan za kółkiem, i niejeden facet zostaje w .. tyle. Lubie jeżdzić zimą, bo wówczas jeżdżą tylko Ci, co nie mają wyboru i Ci co potrafią. Okreslenie "zaczynają sie problemy" nie są jednoznacze z określeniem "..nie umie jeżdzić.." Proszę nie wkładać mi do ust, słów których nie używam.
Lwica pisze, że ktoś świeżo po kursie nie umie jeździć. Oj nie prawda. Wiele już widziałam i np. kierowcy z wieloletnim praktyką nie wiedzą jak korzystać z kierunkowskazów. Chyba, że ze oszczędzają żarówki.
Jeśli ktoś pisze o Włochach, to chyba ma na myśli te Włochy pod Warszawą, bo te w kształcie "buta" odmieniamy inaczej: we Włoszech.
w sumie racja sam kiedyś miałem okazje korzystać na zachodzie z tak dużego ronda że w środku stał dom wraz z gospodarstwem rolnym i kawałkiem pola tylko na takie duże rondo to pół kartuz by musieli wyburzyć
Candyman piszesz że prawie każdy słaby bądź ŚREDNI kierowca ma problem z płynnym poruszaniem się po rondzie? Uważam, że jeśli ktoś nie potrafi korzystać z ronda to na pewno nie można go nazwać"średnim kierowcą"-raczej słabym a nawet bardzo słabym! A jeśli chodzi o"starą krzyżówkę to-tak samo jak mój przedmówca-nie raz stałem w korku próbując skręcić z Piłsudskiego w lewo w ul.Gdańską
@Lwica: W to trudno mi uwierzyć. Kartuzy przeważnie pokonuję "z buta", a przez ulicę Wzgórze Wolności przechodzę obok cmentarza, w miejscu, gdzie są światła. Powód? Od/Do Sierakowic jest przeważnie sznurek samochodów i nikt nie chce przepuścić pieszego na pasach... A propos ronda: przekonałem się, że jest ono dobrym rozwiązaniem. Tyle że ktoś dał ciała przy budowie tego kartuskiego, gdyż z jednej strony "wyrównano teren" (zgodnie z niegdysiejszymi informacjami pochodzącymi z Inspekcji Budowlanej), a po drugiej stronie też postawiono chałupę, mimo że, jak kiedyś słyszałem, właścicielom starego domku, który tam kiedyś stał, blokowano wszelkie inwestycje. Zmienił się jednak właściciel, to i cud się stał... Do czego zmierzam? Jak oglądam co roku na Eurosporcie wyścig "Tour de France", to zazdroszczę Francuzom rond o ogromnej średnicy. Mieszkamy w Polsce. Każdy, przed wjechaniem na rondo, zastanawia się, czy osoba, która na tym rondzie się znajduje, nie będzie chciała sobie zrobić samochodu z naszego OC. Prosty motyw: ktoś sugeruje, że możesz wjechać (kierunkowskazem, torem jazdy, małą prędkością), a potem przyspiesza, aby wpieprzyć się Tobie w bok. Oczywiście winna jest osoba, która na rondo wjeżdża... Duże ronda spowodowałyby, że obraz działań na rondzie byłby bardziej przejrzysty, a przez to jazda stałaby się bardziej płynna. Szkoda, że w Kartuzach prywatne interesy były bardziej ważne niż interes ogółu... Innym rozwiązaniem, tylko zastępczym, byłoby moim zdaniem zamontowanie dobrego monitoringu na tym rondzie, aby w przypadku kolizji osoba, która wjeżdżała na rondo, mogła się bronić w sytuacjach dyskusyjnych... Bez tego wjeżdżający jest winny, bezdyskusyjnie... Pozdrawiam Japco
No to powinni mi zabrac prawo jazdy, albo muszę zacząć pic meliske w wiekszej ilości anieżeli do tej pory, bo niejednokrotnie czas oczekiwania dobrowadzał mnie do .. irytacji. No, ale było mineło. A co to by dopiero było, gdyby rondo miało trzy, lub cztery pasy ruchu. A ludzie jeżdżą tak a nie inaczej, bo uczą się parkować, i nie uczą znajomości przepisów ruchu drogowego, lecz testów na pamieć. Potem wyjeżdża taki swiezo upieczony kierowca w samodzielną wycieczkę gdzieś poza stałe trasy wyuczone i zaczynają się problemy. Inni użytkownicy drogi, też nie ułatwiają bo jeśli ktoś jedzie na 50, 50km/h to potrafią trąbić na niego, pokazywać od czubków i zawalidrog. Nie wiem czemu też tak władze kartuskie boją się postawić fotoradary, bo kierowcy podniesli lament że to maszynka do robienia pieniędzy? czyżby to był aż taki problem dla kierujących przestrzegać tych 50km/h w obszarze zabudowanym?
no właśnie a u nas mało kto potrafi z rodna korzystać dlatego ronda u nas są rozwiązaniem złym.w zachodniej europie np włochach czy niemczech jest zupełnie inny system nauki jazdy i przede wszystkim uczą tam jazdy dynamicznej, co widać po tym jak sie zachowują na drodze, a nie blokowania ruchu dajmy na to przed rondem.co do ulicy budowlanych:widziałaś w ogóle jak tam ludzie jeżdżą?jak ogłupieni przejeżdżają przez wystające.... hmm jak to nazwać? no te wystające elementy bo nie wiedz jak mają sie na tym skrzyżowaniu poruszać.a jak ktoś nie potrafił się wydostać z ulicy piłsudziego na starym skrzyżowaniu to znaczy że powinni mu zabrać prawo jazdy, bo nie potrafi jeździć,aha i mieszkam na wybickiego dlatego dosyć często korzystałem ze starego skrzyżowania i nigdy nie miałem problemów z jego opuszczeniem w stronę gdańska czy przeciwną
candyman Rondo to bardzo pożyteczne rozwiązanie o ile potrafi się z niego korzystac, cała zachodnia europa je stosuje. Wcześniejsze rozwiązanie tego skrzyżowania miało wadę w postaci tego, iż był problem aby wbic sie z ul. Piłsudskiego, nie ważne w lewo czy prawo, obecne rozwiązanie wyrównało szanse dla praktycznie każdego kierunku, szkoda, że nie zastosowano tutaj ronda na wzór tego z Budowlanych, tamto się korkuje, ponieważ nadmiar samochodów zjeżdzających w strone Złotej Karczmy nie ma gdzie sie "podziać" . Widac też, że wcześniej nie korzystałeś ze skrzyżowania Gdańska/Piłsudskiego, a jedynie śmigałeś prosto ulicą z pierwszeństwem, więc obce Ci widocznie było stanie i to dośc długo aby dostać sie na ul. Gdańską.
kolega chyba mało jeździ po kartuzach.ja choć staram sie szerokim łukiem omijać to jak jadę przez to rondo zawsze tam trafiam na korek,o żukowie to w ogóle nie wspomnę bo to woła o pomste do nieba,a spowodowane jest to jak wspomniałem tym ze u nas nie uczą jak korzystać ze skrzyżowań o ruchu okrężnym i prawie każden jeden średni bądź słaby kierowca czeka aż ma puste rondo i dopiero wtedy wjeżdża na nie.nasze w sensie proste ronda to jeszcze nic w porównaniu z tym co sie dzieje w gdańsku na budowlanych na turbinowym rondzie tam to dopiero jest cyrk na kołach.a wracając jeszcze do naszego ronda to przykro mi ale mylisz sie:stara krzyżówka była o wiele lepsza i nigdy nie było tam korków dlaczego?dlatego że wjazd od ulicy piłsudzkiego czy od strony carosa nie jest droga czy cześcia drogi wojewódzkiej(ja traktowałbym je w kategorii "wjazdu na posesje" bądź "drogi nieutwardzonej") dlatego powinni przynajmniej jak nie chcą likwidować ronda ustawić takie oznaczenie że jadący z lub w kierunku gdańska powinni mieć pierwszeństwo
Candyman uważasz że rondo powoduje korki? Mam zupełnie odwrotne zdanie na ten temat. W normalnej sytuacji tzn. gdy nie trwa akurat żaden remont w Kartuzach, nigdy nie stałem w korku przed rondem kartuzów. Na pewno jest to lepsze rozwiązanie niż stara krzyżówka, która tam była.
proponuje żeby pani leman pokierowała ruchem po 16-tej na skrzyżowaniu kościuszki-3-go maja,bo codziennie po pracy po pół godziny sie jedzie przez miasto!!!
skoro wiekszość nie potrafi korzystać z ronda(za co wine ponoszą nauki jazdy) to po jaką cholere je budowali?przykład mieli w żukowie jak skutecznie zablokować ruch rondem a nawet dwoma,ale widocznie nasz pani burmistrz nie należy do najbystrzejszych
Ciekawy ten pomysł ze zmianą kierunku jazdy na ul. Hallera, ale zmiana pierwszeństwa na ul. Jeziorna/Gdańska to chybiony pomysł- o ile ludzie powracający z pracy obecnie mają łatwy przejazd bo skręcając w prawo (z ul. Gdańskiej) maja pierszeństwo w ul. Jeziorną, a Ci jadący w stronę Sulęczyna mają pierszeństwo wg znaków drogowych. Zmiana pierszeństwa spowoduje tj. czyli na korzyść dla jadących od Sierakowic, "zablokowanie" tych jadących od strony Sulęczyna, a ruch jest równie duży w godzinach porannych co ze strony Sierakowic. Warto by też ustawić lub przemyśleć propozycję ustawienia znaku zakazu skrętu w lewo w ul. Parkowa z ul.Gdańskiej-z kierunku Jeziornej, bo przy tym natężeniu ruchu próba skręcenia w tę ulicę powoduje natychmiastowe zablokowanie Gdańskiej do Jeziornej. A Rondo kartuzów, korkuje się dlatego, że wiekszość i tak nie potrafi korzystać ze skrzyżowań typu rondo. Tym bardziej, że w godzinach szczytu, połowa kierowców jadących z Przodkowa pcha sie w ul. Kościuszki licząc na to, że będą szybciej od tych co postanowili pojechać ul. Węglową, a ostatecznie i tak tafiają na siebie na rondzie. Jeśli puści się ruch ulicą Hallera w drugą stronę, to taka sama sytuacja będzie miała miejsce na skrzyżowaniu z ul.Gdańską, jako tą z pierwszeństwem przejazdu. skoro już tak eksperymentujemy, to może wartoby zablokować ul.Kościuszki przy banku Millenium, w stronę ronda Kartuzów, i jadących od 3-go Maja skierować ponownie w kierunku ul. Kolejowej, celem wjazdu na Węglową. Rondo w tym momencie uzyska na przepustowości. Oraz przychamować cwaniaczków, którzy by przejeżdzali przez parking przy Carosie, od ul. Kolejowej, właściciel terenu postawił słupki, ale ktoś już je ukradł. No i należy przycisnąć tych co "remontują" na ul. Mściwoja
chciałbym korzystając z okazji pogratulować idotom którzy zarządzają drogami w kartuzach:po piersze za kretyńskie rondo dzięki któremu są korki w miejscu gdzie przed powstaniem ronda ich nie było,zbudujcie wiecej rond napewno rozkorkujecie kartuzy,po drugie za wspomniane światła w centrum kartuz które są tam potrzebne jak świni siodło:tu celem rozkorkowania także postawcie więcej sygnalizacji, inteligenci.no i po trzecie,takie the best of: stanu dróg w kartuzach głownie ulicy weglowej jednej z głównych ulic w Kartuzach.oby tak dalej a napewno zrobicie z kartuz większe zadupie(w sensie komunikacyjnym) niż jest
albo wystarczyłoby światła postawić lub policjanta kierującego ruchem i po sprawie węglowa by się pewnie odetkała
absolutna racja
Skrzyżowanie Gdańskiej z Jeziorną - zgadzam się z Japcem, powinno być pierszeństwo zgodnie z objazdem, tj. od Placu Brunona w kierunku Ronda Kartuzów. (Już gdzieś na tym forum o tym pisałem) Odwrócenie kierunku ruchu na Hallera również powinno znacznie ułatwić ruch, gdyż w godzinach szczytu Hallera wraz z Parkową stoją, co powoduje brak możliwości skrętu z Gdańskiej (od dołu) w lewo w Parkową, a za tym idzie korek aż po ul. Jeziorną.. Kolejny problem - remont ul. Mściwoja II wyklucza ominięcie korka dla jadących od Gdyni w stronę Prokowa Skrzyżowanie Gdańska/Węglowa - podczas remontu ul. 3 Maja z tego co pamiętam, jadący od Dzierżążna mieli znak ustąp pierszeństwa i to byłoby chyba dobre rozwizanie. Sprawa ul. Rybackiej w Grzybnie od lat pozostaje niezałatwiona, a szkoda, bo to byłby dobry objazd. O ile dobrze pamiętam, są tam jakieś problemy z własnością gruntów. Temat był wielokrotnie poruszany na zebraniach sołeckich w Grzybnie.
Witam. Standardem jest to, że ludzie robią kółko przy szpitalu, aby wbić się na Kościuszki od strony placu Brunona. Jest to zwykła konsekwencja tego, że światła na skrzyżowaniu ulic Kościuszki i 3 Maja działają tak samo, jak działały do tej pory, bez uwzględnienia tego, że jest remont. Robiąc to kółko, wbijasz się przed ludzi, którzy grzecznie czekają na swoją kolej w korku... Podobna sytuacja występuje na skrzyżowaniu ulicy Jeziornej i Gdańskiej. Niektórzy objeżdżają miasto ulicą Chmieleńską, aby wbić się w ten sposób przed ludzi jadących prostą drogą. Tutaj to samo - nie zmieniono organizacji ruchu na czas remontu... Teraz jest tak: http://img215.imageshack.us/i/plankartuzobecnie.jpg/ Uploaded with http://imageshack.us Od strony Sierakowic wszystko korkuje się na skrzyżowaniu Jeziornej z ulicą Gdańską. Od strony Gdańska ludzie stoją na Węglowej oraz na dojeździe do Ronda Kartuzów od strony centrum. Jeśli natomiast ktoś się zdecyduje na stanie przez 20 minut w korku w Żukowie, minie 3 odcinki z ruchem wahadłowym, to w Kartuzach ma pierwszeństwo i już nie musi stać. Rozwiązanie moim zdaniem powinno być następujące: Po pierwsze warto by było, gdyby ludzie omijali najbardziej zakorkowane odcinki. Np. jadąc przez Przodkowo - Kartuzy - Łapalice - itd. można przecież ominąć całkowicie Kartuzy. Wystarczy z Przodkowa polecieć na Pomieczyno, później skręcić w lewo na Pomieczyńską Hutę (tam jest asfaltówka od kilku lat), potem na Prokowo, tam w prawo, kawałek dalej na lewo, obok Cegielni do Łapalic. Sam robiłem podobne trasy podczas poprzedniego remontu. Ja nawet okoliczne lasy zwiedziłem, mimo że nie mam samochodu terenowego... Jeśli jednak wjedzie się już do Kartuz to nadal do Łapalic można jechać przez Prokowo... Żałuję, że przed remontami w Kartuzach nie zrobiono asfaltówki z Grzybna do Prokowa, wzdłuż jeziora Klasztornego Małego, poprzez ulicę Rybacką... Ten odcinek pokonywałem kiedyś lasami, ale tego nie polecam ;-). Oczywiście organizacja ruchu w Kartuzach także powinna być dostosowana do remontu. Moim zdaniem powinno to tak wyglądać. http://img46.imageshack.us/i/plankartuzpowinnoby.jpg/ Uploaded with http://imageshack.us Jeśli będzie pierwszeństwo dla ludzi jadących od placu Brunona na Gdańską, to nie będzie się korkowało z kierunku Sierakowic. Jeśli odwróciłoby się ulicę jednokierunkową Hallera, to mamy dodatkowy "dojazd" dla ludzi, którzy jadą od strony Grzybna. Dzisiaj widać, że powstają "luki", gdy z Ronda Kartuzów ludzie skręcają na osiedle Wybickiego. Po prostu nie ma "sznura" samochodów jadących z Ronda w kierunku Sierakowic. Te luki można by było wypełnić poprzez przerzucenie części samochodów na skrzyżowanie Parkowa-Gdańska. Najgorsze jest to, że niemal wszyscy pamiętają, że chwilę wcześniej mieliśmy do czynienia z identycznymi utrudnieniami w ruchu. Dopiero co robiono przecież remont w tym samym miejscu. OK, niech będzie, "obok". Tylko ludzie odpowiedzialni za remont o tym nie pamiętają... Normalnie deja vu... Te same błędy, ten sam brak zmian w organizacji ruchu... Czizes, k****, ja pierd***, jak niekompetentni ludzie w naszym kraju zajmują stanowiska, które wpływają na życie obywateli... Pozdrawiam Japco P.S. Ponadto na czas remontu można by było wpuścić autobusy do centrum Kartuz, aby nie musiały kręcić się na około miasta. Obecnie autobus jadący do Sierakowic traci tyle samo czasu w Kartuzach, co na całej pozostałej trasie... Heh, jest takie hasło: priorytet dla komunikacji zbiorowej. Tyle że to hasło u nas niemal nie funkcjonuje...
droga lwico nie zrozumialas mojego sarkazmu- jesli cale skrzyzowanie jest zapchane, z 3 pozostalych stron swiata wszyscy wala w kosciuszki, to jesli ta konkretna pani nie wbije sie, nawet ze swiadomoscia zastawienia komus drogi po zmianie swiatel, to bedzie tam stala do nocy, bo ci jadacy od strony parkowej, czy ci od strony sianowa na pewno zajma jej miejsce gdy tylko beda mogli. kocsiuszki rusza sie po 4-5 metrow raz na jakis czas w godzinach szczytu, wiec jesli nie przekombinujesz, to sobie czekaj frajerze. niestety taka mentalnosc polskich kierowcow (w wiekszosci). zamiast jechac na rondzie kartuzow na zamek, to ludzie jadacy od strony gdanska rzadko komu ustepuja. co powoduje koras na kosciuszki. ale im sie tez nie dziwie, skoro czesc z nich pewnie stoi na krzyzowce gdanska/weglowa. jedyne wyjscie- zywa osoba kierujaca ruchem, swiatla nie zdadza sie na wiele (szczegolnie ze maja byc tylko jedne na 3maja/weglowej).
@rosomak Przez takich właśnie co "sobie radzą" w ten sposób, powstaja zatory, plus ta Pani co była zaskoczona, że przejechała może 3 metry do przodu, nie widząc juz co dzieje się za skrzyzowaniem? albo problemy ze znajomością przepisów albo czas na wizyte u okulisty. Nie widzę też sensu wjazdu w ulice 3-go Maja dla tych którzy nie muszą faktycznie iść z ronda do banku, czy np apteki, prosciej i szybciej byłoby zostawić samochód na "parkingu" przy ulicy Kolejowej i sie przejść ten kawałek, no ale po co, lepiej stac w bezsensownym korku. Swoja drogą "czytanie" znaków nie leży w naszej naturze, bo nagminnie ludziska pchaja sie w miejsce wykopalisk, po czym zdziwieni, zawracaja i pchają sie w ulicę Kościuszki-która i tak w godzinach powrotów oraz dni targowe jest zapchana na maxa, lub co ciekawsze jadą pod prad ulica Hallera. Remont na ul. Mściwoja, też powinien być piorytetem. a ciągnie sie juz .. za długo. Dla tych co jadą w strone sierakowic, jest to doskonała alternatywa, jeśli juz nie chcą skorzystać z przejazdu ul. Jeziorną. Codziennie powtarza sie ta sama historia tych samych pojazdów, kierowcy chyba liczą na to że dzis bedzie mniej pojazdów, że dzis inni pojadą inną drogą , a na miejscu zastają tą samą sytuacje co wczoraj, przedwczoraj i wcześniej, udając zdziwionych. Ja omijam po godz. 14 Kościuszi, bo wiem że tam utknę.
Takie mądrale są najgorsze za kierownicą. Bo często nawet gdy nie mają racji uważają, że ją mają.
trzeba sobie jakos radzic. inaczej by wcale na skrzyzowanie nie wjechala, bo cwaniaki jadace z drugiej strony na zmianie swiatel na pewno by skorzystaly:] apeluje po raz kolejny do wladz: wyjdzcie na ulice, niech was zobacza! policjant tu, policjant tam i po sprawie.
Szanownej Pani proponuje zapisać się ponownie na kurs prawa jazdy. Właśnie przez takich ludzi sytuacja w mieście wygląda tak jak wygląda. Nie uczyli że nie wjeżdża się na skrzyżowanie jak nie ma możliwości opuszczenia go?
@punktprzedszkolny. Nie znam osobiście Ktośa, ale sporo osób ma problemy z odnaleziemniem się na drodze, zwłaszcza tych po kursie. Jak i tych co uważają, że maja tyle lat prawo jazdy, bo oni je właśnie tylko mają, uważając że skoro maja tyle lat to potrafia jeżdzić. Mam tę sposobność, że często jadę z różnymi osobami z takimi co niedawno zdali egzamin, z takimi co maja już "lata" prawo jazdy i z takimi, co przejechali setki tysięcy km. I to zarówno kobiety jak i mężczyźni, wystarczy, że zasiądzie obok nich obca osoba (czyli ja) i juz niektórzy maja problemy ze skupieniem, faceci się popisują, kobiety stresują.. Nie wszyscy, ale spora grupa, i nie ma podziału na płeć, że niby Kobiety gorzej, g. prawda.. znam paru mężczyzn gdzie... powinni sobie darować jazdę samochodem za kierownicą - i jakim cudem nigdzie jeszcze nie przyłożyli to jest, to jest chyba ich tajemnicą, znam też kobiety które jeżdżą jak szatan za kółkiem, i niejeden facet zostaje w .. tyle. Lubie jeżdzić zimą, bo wówczas jeżdżą tylko Ci, co nie mają wyboru i Ci co potrafią. Okreslenie "zaczynają sie problemy" nie są jednoznacze z określeniem "..nie umie jeżdzić.." Proszę nie wkładać mi do ust, słów których nie używam.
Lwica pisze, że ktoś świeżo po kursie nie umie jeździć. Oj nie prawda. Wiele już widziałam i np. kierowcy z wieloletnim praktyką nie wiedzą jak korzystać z kierunkowskazów. Chyba, że ze oszczędzają żarówki.
Jeśli ktoś pisze o Włochach, to chyba ma na myśli te Włochy pod Warszawą, bo te w kształcie "buta" odmieniamy inaczej: we Włoszech.