Reklama

Kartuzy. Deklaracje śmieciowe jednak do poprawki? GIODO: "Gospodarka odpadami nie może prowadzić do inwigilacji obywateli"

Już nie tylko lokalne media dopatrują się rażących uchybień w stworzonych przez władze Kartuz deklaracjach śmieciowych. Oficjalne stanowisko w tej sprawie wydał także Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, nie pozostawiając na samorządach takich jak Kartuzy "suchej nitki". Gmina tymczasem winą za taki stan rzeczy obarcza... portal Kartuzy.info oraz Spółdzielnię Mieszkaniową "Kaszuby", które na miejscowe uchwały śmieciowe złożyły skargę do sądu administracyjnego.

Śmieciowej telenoweli ciąg dalszy. Im bliżej "sądnej daty" wejścia w życie nowych regulacji dotyczących gospodarki odpadami, tym więcej kontrowersji wokół tego tematu. Szczególnie produktywna pod tym względem jest gmina Kartuzy, która co rusz stara się o medialny szum wokół swoich uchwał śmieciowych.

Jedną z kwestii wzbudzających najwięcej emocji są tzw. deklaracje śmieciowe, które wypełniają właściciele nieruchomości. Formularze te posłużyć mają m.in. do ustalenia wysokości opłat za odbiór nieczystości. Szkopuł jednak w tym, że wiele samorządów w rubrykach mających zweryfikować podawane dane posunęły się stanowczo za daleko. Wśród nich są i Kartuzy, które zażyczyły sobie m.in. dokładnych personaliów wraz ze stopniem pokrewieństwa wszystkich domowników, dostarczenia rachunków za wodę czy aktualnej umowy na wywóz śmieci. Właściciel zobowiązany jest dodatkowo do ujawnienia imion rodziców, numerów PESEL, NIP, REGON i numeru telefonu. Co więcej, informacji tych wymaga się pod rygorem odpowiedzialności karnej(!).

W jakim stopniu dane te są potrzebne urzędowi do wyliczenia opłat i w oparciu o jakie przepisy prawa skonstruowano wzór deklaracji w taki właśnie sposób nie wiadomo. Faktem jest natomiast, że władze Kartuz i Rada Miasta wzywani byli do skorygowania uchwał w tej sprawie kilkukrotnie. Lokalni samorządowcy odmówili jednak pochylenia się nad sprawą, utrzymując, że nic poprawek nie wymaga.

Gros mieszkańców było innego zdania i przyłączyło się do obywatelskiej skargi, jaką w ich imieniu złożyły Spółdzielnia Mieszkaniowa "Kaszuby" oraz portal Kartuzy.info.

Teraz, jak się okazuje, gmina bardzo chciała jednak korygować, ale mimo najszczerszych chęci, przez skargę uczynić tego obecnie nie może. Znowu zawinili inni.

- W tej chwili nie ma szans na szybkie powrócenie do tematu, ponieważ Spółdzielnia Mieszkaniowa, jak również portal Kartuzy.info złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w tejże sprawie. A więc klamka zapadła i czekamy na stanowisko - stwierdziła w czasie ostatniej sesji Mirosława Lehman. - My swoje zdanie mamy i na wszystkie zarzuty jesteśmy w stanie odpowiedzieć i odeprzeć je - dodała, stanowczo broniąc przyjętego wzoru deklaracji.

Okazja ku temu może nadarzyć się już wkrótce, bo deklaracje takie jak ta kartuska ostro skrytykował w czasie poniedziałkowej konferencji dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Mało tego, wezwał też wojewodów do uchylenia niezgodnych z prawem uchwał "twórczych" gmin.

- Gmina uchwałą nie może zmuszać obywateli do ujawniania danych wykraczających ponad to, co jest absolutnie konieczne do realizacji danego zadania. Ponadto przetwarzając dane osobowe, musi przestrzegać wszystkich zawartych w ustawie o ochronie danych osobowych zasad, w tym legalizmu, adekwatności oraz celowości - stwierdził dr Wiewiórowski, zaznaczając, że niezbędności informacji nie można mylić w tym wypadku z ich przydatnością, a zbierania danych nie może uzasadniać ekonomią czy logiką.

W opinii GIODO, "kreatywność" gmin odnosi się również do kwestii odpowiedzialności karnej za podanie w deklaracji nieprawdziwych informacji, co nie jest oczywiście zgodne z prawem, jako że rygor odpowiedzialności karnej mógłby wynikać co najwyżej z treści aktu rangi ustawy, a nie uchwały.

- Zwracam się do wojewodów z prośbą o to, by aktywnie zajęli się podejmowanymi przez rady gmin uchwałami, natomiast do gmin apeluję, aby rozsądnie podchodziły do pozyskiwania danych. Jeżeli okaże się, że jednak zbyt dużo danych zostało wpisanych do tzw. deklaracji śmieciowej, należy zdawać sobie sprawę z tego, że mogą rozpocząć się postępowania GIODO - podsumował poniedziałkową konferencję dr Wojciech Rafał Wiewiórowski. - Chciałbym zadeklarować, że Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, mając świadomość pojawiających się nieprawidłowości w zakresie zbierania danych osobowych na podstawie uchwał rad gmin, które są sprzeczne z przepisami o ochronie danych osobowych, będzie podejmował właściwe działania zmierzające do przywrócenia stanu zgodnego z prawem, takie jak inspekcje i postępowania administracyjne - zakończył.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości