Reklama

Kartuzy. Dni otwarte na odnowionej "porodówce"

Na ostatni weekend stycznia przypadną najprawdopodobniej pierwsze narodziny dziecka na całkowicie zmodernizowanym trakcie porodowym Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach. Do zakończenia pierwszego etapu trwającego od września remontu całej "porodówki" pozostały jeszcze dwa tygodnie, ale imponujące efekty tych prac podziwiać można było już teraz, w ramach dni otwartych.

- Zmieniło się tu praktycznie wszystko. Mamy trzy piękne, zupełnie nowe sale porodowe, nową salę do cięć, nowy sprzęt. To, co najistotniejsze to jednak fakt, że każda pani rodzić będzie odtąd w osobnej sali, będzie mogła zaprosić osobę bliską. Zapewni to na pewno tak ważne poczucie intymności i komfortu - wylicza Karol Góralski, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia.

Choć to dopiero pierwszy etap remontu obejmującego cały oddział ginekologiczno-położniczy kartuskiego szpitala, pacjentki odczują zmianę już teraz. Każdy poród odbywać będzie się bowiem w odrębnej sali, w której do dyspozycji rodzacej będzie klimatyzacja, drabinki, piłki i worki sako, a nawet natrysk z hydromasażem. Nowe będą łóżka i cała aparatura, w także wyposażenie sal. Nowoczesność pojawi się również w pomieszczeniach dla noworodków.

Do oficjalnego otwarcia "porodówki" pozostaly jeszcze dwa tygodnie i ostatnie prace kosmetyczne oraz zainstalowanie wyposażenia sal. Nowe oblicze traktu, zmienione po raz pierwszy od przeszło 50 lat można było jednak podziwiać już w miniony weekend w czasie dni otwartych.

Pierwszy poród w nowych warunkach spodziewany jest na 26 stycznia. Zaraz potem prace remontowe przenoszą się na oddział położniczy i potrwają najprawdopodobniej do połowy kwietnia. W tym czasie panie oczekujące na poród i mające go już za sobą trafią na obecny oddział ginekologiczny. Ginekologia z kolei przeniesiona zostanie tymczasowo piętro niżej, na oddział internistyczny.

- Będziemy więc pracować normalnie. Nie powiem, że bez przeszkód, bo na przykład kucie ścian na pewno jest i będzie odczuwalne, ale nie ma innego wyjścia - dodaje Karol Góralski.

Ostatnim elementem modernizacji oddziału będzie remont ginekologii. Całe zadanie zakończyć ma się natomiast jeszcze w pierwszym półroczu tego roku. Już teraz wydaje się jednak, że ciężko będzie zmieścić się w planowanym budżecie.

- Przetarg na roboty budowlane opiewał na kwotę 1,1 mln złotych i mimo, że pojawiły się pewne prace dodatkowe, w tych granicach koszty powinny się zamknąć. Na wyposażenie planowaliśmy wydać 300 tysięcy złotych, ale widzimy, że może to być za mało. Sprzęt jest kosmicznie drogi. Wszystko co kupujemy jest zza granicy. Stół operacyjny z portugalii, lampy z Wielkiej Brytani, a aparat do znieczulenia jest hiszpański. Nie ma polskich producentów, a to niestety podnosi cenę - podsumowuje Góralski.

Kierownictwo PCZ nie kryje też, że liczy iż nowy wizerunek kartuskiej porodówki sprawi, że panie które do tej pory decydowały się na poród w Gdańsku, Wejherowie czy Kościerzynie teraz chętniej wybiorą Kartuzy.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    patrycja0165 - niezalogowany 2013-10-11 18:56:35

    A skąd wzięłaś tą swoją "prywatną położną" LILO?? Ja może i bym sobie też "wykupiła" ale nie mam pojęcia która jest fajna , a która nie... Jak się ogólnie załatwia swoją położną?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    LiLo - niezalogowany 2013-08-29 13:43:08

    A to nie lepiej załatwić sobie swoja położną i być całkowicie spokojną? Ja tak zrobiłam (4 lata temu) i byłam traktowana jak gwiazda ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szczera - niezalogowany 2013-08-29 12:39:49

    Odświerzam wątek czy te niemiłe panie położne (nie pamiętam niestety nazwiska), na które natknęłam się 5 lat temu dalej tam pracują? Chciałabym znów tam rodzić ze względu na bliskość i na to że świeżo po remoncie ale nie wiem czy znów narażać się na złe traktowanie... W sumie kilka było miłych ale 2 strasznie negatywnie zapadły mi w pamięć, do tego stopnia, że byłabym w stanie w dalszym ciągu złożyć na nie skargę z tamto jak potraktowały mnie 5 lat temu. Wtedy byłam młoda i zastraszona a one to perfidnie wykorzystały.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości